Jak radzić sobie z alergią

Iwona Schymalla

Opublikowano 31 marca 2014, 07:00

samolinski Fot. MedExpress TV
Iwona Schymalla

Opublikowano 31 marca 2014, 07:00

Za oknami rozkwita wiosna, ale nie dla każdego to powód do zadowolenia. Dla alergików zaczyna się trudny czas. Jakie metody stosować, aby uniknąć męczących skutków alergii, Iwona Schymalla, redaktor naczelna Medexpress.pl pyta prof. Bolesława Samolińskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie zdrowia publicznego.

Iwona Schymalla: Wiosna to trudny okres dla osób cierpiących na alergię. Jaka w tej chwili jest skala zjawiska, ile osób cierpi w Polsce na alergię? Jak można sobie z tą przypadłością poradzić?

prof. Bolesław Samoliński: Ostatnie dane mamy sprzed paru lat. Statystycznie, jeśli przyjrzeć się występowaniu chorób alergicznych od 1990 roku i zebrać wszystkie badania przeprowadzone w Polsce, to jest nieprawdopodobna wprost proporcjonalna zależność od czasu, czyli narastanie w czasie problemu alergii. Przypadłość wzrosła około 2-3-krotnie na przestrzeni dwudziestu lat. Jest to nieprawdopodobne zjawisko z punktu widzenia epidemiologicznego, ponieważ jest to choroba dzieci i młodzieży. Zaczyna się bardzo wcześnie. Wszystkie obecne choroby, które narastają, są chorobami cywilizacyjnymi wieku podeszłego i wynikają z tego, że ludzie dłużej żyją. Natomiast alergia jest zupełnie niezależna od tego aspektu, jakim jest oczekiwana długość życia. Stąd fenomen wzrastającej liczby osób chorych na alergię jest ciągle badany. Na pewno są to wpływy środowiskowe. Do końca nie wiemy, czy wieloczynnikowe, czy jednoczynnikowe. Czy to są tylko zanieczyszczenia środowiska, czy nadmierna higiena, która prowadzi do braku przestrojenia organizmu w odpowiedni sposób i reagowania właściwie na to, co się w otoczeniu dzieje. Już od kwietnia około 12 proc. populacji (a w niektórych regionach Polski do 15 proc.) będzie miało objawy choroby.

Jak sobie radzić z tą chorobą? Odczulać czy nie? Czy można skutecznie ją leczyć?

Klasycznie i według standardów przyjętych na świecie pierwszą podstawową rzeczą jest unikanie alergenu. Nie zawsze jest to możliwe. Jeśli mamy wokół kwitnące łąki, to trudno od tego uciec. Niemożliwe jest też, abyśmy chodzili w namiocie na głowie albo w masce przeciw pyłkom. Drugim rzutem jest branie leków. Pozwalają one opanować objawy choroby i poprawić samopoczucie pacjentów. Strategicznym podejściem od chorób alergicznych jest odczulanie. Metoda ta powoduje, że przestajemy reagować na alergen z naszego otoczenia. Jest ona długotrwała oraz wymagająca cierpliwości. Wbrew pozorom nie jest kosztowna, choć czasami jednorazowe zakupy szczepionek bywają drogie. Ale w perspektywie metoda jest opłacalna, bo przestajemy brać leki lub bierzemy ich mniej niż przed odczulaniem. Odczulanie chroni pacjentów przed rozwojem alergii i przed nabywaniem nowych. Metoda wprawdzie nie daje stuprocentowej gwarancji, ale w znakomitej większości jest skuteczna. To immunologiczne przestrojenie organizmu, dzięki któremu pacjenci łapią znacznie mniej infekcji i są zdrowsi. Alergolog jest jedynym chyba specjalistą mającym tak doskonałe narzędzie, które potrafi cofnąć chorobę. Na pewno chcieliby je mieć też diabetolog czy kardiolog. Jest jeszcze coś takiego jak alergoturystyka. Wiąże się to z unikaniem alergenu, czyli gdy zaczyna pylić, to wyjeżdża się do kraju egzotycznego, w którym go nie ma. W ten sposób pozbywamy się problemu.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

podobne

PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31