Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie

Starość nie jest chorobą

MedExpress Team

Iwona Schymalla

Opublikowano 8 lutego 2014 07:00

Starość nie jest chorobą - Obrazek nagłówka
Fot. Thinkstock/Getty Images
Jak zbudować bazę dla godnej starości? Mówienie i patrzenie na starość przez pryzmat choroby daje mit starości schorowanej, z którą mamy problemy. A przecież tak nie jest. W okresie starości ludzie są najbardziej zróżnicowani - mówi w rozmowie z red. nacz. Medexpressu Iwoną Schymallą, prof. Ewa Kozdroń.

Jak zbudować bazę dla godnej starości? Mówienie i patrzenie na starość przez pryzmat choroby daje mit starości schorowanej, z którą mamy problemy. A przecież tak nie jest. W okresie starości ludzie są najbardziej zróżnicowani - mówi w rozmowie z red. nacz. Medexpressu Iwoną Schymallą, prof. Ewa Kozdroń.

Iwona Schymalla: Dyskusja dotycząca starzenia się polskiego społeczeństwa zazwyczaj prowadzona jest w kontekście medycyny naprawczej. Czy to właściwe podejście?

prof. Ewa Kozdroń: Jest to jeden z punktów widzenia. Problem dotyczy promocji naszego zdrowego stylu życia, budowania postaw zdrowotnych. To jest bardzo długi proces, który trwa. Możemy więc mówić zarówno o wychowaniu ku starości, jak i w starości, czyli działań, które mają zwolnić procesy starzenia i iść w kierunku profilaktyki gerontologicznej: poprawy sprawności, niezależności i samodzielności. To podstawa naszego działania. Budujemy naszą starość, która zależy od tego, z jakim bagażem doświadczeń i stanem zdrowia w niego wejdziemy. Nie można skupiać się na grupie potrzebującej z punktu widzenia choroby. Starość nie jest chorobą, tylko okresem życia. Mówienie i patrzenie na starość przez pryzmat choroby daje mit starości schorowanej, z którą mamy problemy. A przecież tak nie jest. W okresie starości ludzie są najbardziej zróżnicowani. Jedni potrzebują działań wspomagających, a inni profilaktyki, by nie było problemu zdrowotnego. Wielu specjalistów mówiło o działaniach profilaktycznych w poszczególnych jednostkach chorobowych. Powiedziano w zasadzie o trzech punktach widzenia polityki senioralnej w skali makro: tej rządowej, która jest niezmiernie potrzebna, bo daje możliwość działania „pełną piersią”. Skala lokalna, gdzie jest olbrzymi problem z edukacją decydentów, aby mogli wdrożyć program do swojej polityki. Oni też widzą problem przez pryzmat szpitala i problemu chorobowego, a nie starości. Wreszcie w skali mikro mamy poszczególnego człowieka, który ma pracować na swoją starość i być wyedukowany prozdrowotnie. W edukacji mamy wychowanie i kształcenie. Powinniśmy do tego dodać motywację i emocje. Musimy wiedzieć, po co i przede wszystkim chcieć. To cały proces! Dużo w tym temacie robią instytucje pozarządowe. Powinny również media, które mogą być sprzymierzeńcem w budowaniu prozdrowotnej i aktywnej postawy oraz myślenia o starości. Aktywności na każdym poziomie: społecznej i zawodowej. Z punktu widzenia mojej profesji również na sprawność funkcjonalną. Czyli budowanie i pomnażanie zasobów zdrowia, żeby człowiek był funkcjonalny. Jeśli będzie mógł samodzielnie poruszać się, obsługiwać i wykonywać różne czynności, to będzie mógł wykonywać różne działania społeczne i zawodowe. To baza dla godnej starości.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także