Prof. Ewa Lech-Marańda: W szpiczaku plazmocytowym jest wiele wyzwań

- W Polsce mamy właśnie ten czas, kiedy możemy patrzeć na efektywność kosztową, planować odpowiednio instrumenty podziału ryzyka, tak aby refundować terapie najlepsze, z których chorzy najbardziej skorzystają - mówi prof. Ewa Lech-Marańda, konsultant krajowy ds. hematoonkologii.
Medexpress 2019-04-24 10:24

W ubiegłym roku dobre decyzje refundacyjne dały szanse na dłuższe życie kolejnym grupom pacjentów ze szpiczakiem. Ale nie wszystkim. Co obecnie jest najpilniejszym wyzwaniem jeśli chodzi o szpiczaka?

W szpiczaku plazmocytowym jest bardzo wiele wyzwań. Polscy pacjenci czekają na refundację kilku leków w szpiczaku plazmocytowym. O ile pierwsza linia leczenia w szpiczaku jest dosyć dobrze zaopatrzona, to problemy są w oporności i nawrocie. Czekamy na refundacje takich leków jak daratumumab czy carfilzomib, które na pewno pozwolą pacjentom uzyskiwać kolejne remisje, wydłużyć czas do kolejnej progresji i wydłużyć całkowite przeżycie.

Mówi się, że nowoczesne terapie szpiczaka czy białaczek są efektywne kosztowo. Jak Pani Profesor widzi ten problem i perspektywę czasową ich dostępności dla naszych pacjentów?

Efektywność kosztowa jest na pewno bardzo ważnym elementem przy refundacji. Wiemy, że w wielu krajach Europy Zachodniej refundacje oparte są o efektywność kosztową. Myślę, że w Polsce mamy właśnie ten czas, kiedy możemy patrzeć na efektywność kosztową, planować odpowiednio instrumenty podziału ryzyka, tak aby refundować terapie najlepsze, z których chorzy najbardziej skorzystają.

PDF

Zobacz także