Przybywa wcześniaków hospitalizowanych z powodu zakażeń wirusem RS

Zdj. Facebook
Jest to wirus śmiertelnie groźny dla wcześniaków.
Alicja Dusza 2017-09-21 09:07

Dwukrotnie wzrosła liczba wcześniaków hospitalizowanych z powodu zakażeń wirusem RS w sezonie 2016/2017 w porównaniu do poprzednich lat. W województwie mazowieckim liczba ta wzrosła z 545 w sezonie 2015/16 do 1081 w sezonie 2016/17. Ponad 80 proc. hospitalizowanych niemowląt nie ukończyło 6. miesiąca życia, a do zakażeń dochodziło najczęściej między 5. a 16. tygodniem życia dziecka. Hospitalizacje związane z wirusem RS odnotowano zarówno w oddziałach noworodkowych, jak i niemowlęcych, i ogólnopediatrycznych. W sezonie 2016/2017 zmarło przynajmniej sześcioro dzieci z tego powodu – wynika z „Raportu dotyczącego zakażeń wirusem syncytium nabłonka oddechowego (RSV) w sezonie 2016/17” opracowanego przez Krajowy Nadzór Neonatologiczny.

- Diagnostyka jest w tej chwili zdecydowanie lepsza i mamy więcej rozpoznań. Rzeczywiście, w tym sezonie wyniki były alarmujące. W samym województwie mazowieckim, zgodnie z danymi NFZ, u dzieci urodzonych, w tym przedwcześnie, mieliśmy ponad tysiąc takich zachorowań. To mała epidemia. W związku z tym bijemy na alarm. Dążymy do tego by nakłonić decydentów do rozszerzenia profilaktyki przeciwko wirusowi RS na wszystkie dzieci urodzone przedwcześnie - powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego.

Syncytialny wirus nabłonka oddechowego (RSV) jest wysoce zakaźny i powoduje infekcje u ponad 80 proc. dzieci do 2. roku życia. O ile u dzieci urodzonych o czasie i osób dorosłych może wywołać łagodny nieżyt górnych dróg oddechowych, o tyle dla dzieci urodzonych przedwcześnie może być śmiertelnie groźny.

- Dzieci z wąskimi drogami oddechowymi, szczególnie te urodzone przedwcześnie oraz z dysplazją skrzelową-płucną mogą przechodzić tę chorobę bardzo ciężko w postaci zapalenia oskrzelików lub zapalenia płuc, które mogą skończyć się zgonem. W Polsce okres zwiększonego ryzyka zakażenia trwa od listopada do końca marca. I w roku 2016 na 2017 mieliśmy ten okres szczególnie trudny bo było bardzo dużo zachorowań i były też zgony. Mówimy więc o tym, jak to może być groźne i postulujemy o to, by rozszerzyć grupę dzieci, bo nie mamy właśnie szczepień i trzeba w tym okresie podawać przeciwciała, by zabezpieczyć małe dzieci przed zachorowaniem - tłumaczy prof. Ewa Helwich krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii.

Wirus RS jest w Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, najczęstszą przyczyną zakażeń układu oddechowego w grupie dzieci poniżej 5. roku życia wymagających leczenia szpitalnego. Jest też odpowiedzialny za większość przypadków zapaleń oskrzelików i zapaleń płuc występujących u dzieci w dwóch pierwszych latach ich życia.

PDF

Zobacz także