Wiceprezes NRPiP o zakażeniu COVID-19: Szybciej się męczę. Następstwa koronawirusa nie będą bez znaczenia w przyszłości

Mariola Łodzińska
- Osoby bezobjawowe powinny być diagnozowane - powiedziała w rozmowie z Medexpressem Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, która była zakażona COVID-19.
Martyna Chmielewska 2020-10-14 10:05

Martyna Chmielewska. Z epidemią koronawirusa zmaga się służba zdrowia na całym świecie. W Polsce w ostatnich dniach odnotowano rekordowe liczby zakażeń. We wtorek odnotowano 5068 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. Wiemy, że była Pani zakażona koronawirusem. Jak się Pani czuła?

Mariola Łodzińska: Czułam się dobrze. Nie miałam poważnych objawów. Byłam osobą z kontaktu. Nie podlegałam testom. Miałam koleżankę, która pomogła mi wykonać test. Okazało się, że mam wynik pozytywny. Przeszłam na kwarantannę, aby nie zarażać innych osób. Pod tym względem testowania system ochrony zdrowia się nie sprawdza. Osoby bezobjawowe też powinny być diagnozowane.

M.Ch.: Z jakimi dolegliwościami się Pani borykała podczas zakażenia?

M.Ł.: Na początku czułam się osłabienia, bezsilna. Odczuwałam bóle kręgosłupa. Potem straciłam węch i smak. Przeszłam chorobę w łagodny sposób. Moje koleżanki, które się ostatnio zakaziły, bardzo przezywają tę chorobę. Mają duże skoki poziomu temperatury, spadek aktywności. Są osłabione. Nie mają siły przejść z pokoju do pokoju. Z tego co wiem, bardzo często występuje u zakażonych brak węchu i smaku. U niektórych osób pojawiają się zmiany skórne, podobne do ospy.

M.Ch.: Co było dla Pani najtrudniejsze podczas kwarantanny?

M.Ł.: Brak kontaktu z ludźmi, brak możliwości wyjścia na zewnątrz, izolacja. To było najgorsze. Mój mąż też przebywał na kwarantannie. Choć byliśmy razem, to doskwierał bam brak kontaktu z otoczeniem.

M.Ch.: Czy sąsiedzi Panią hejtowali z powodu zakażenia koronawirusem?

M.Ł.: Nie. Z sąsiadami nie kontaktowaliśmy się. Mogłam liczyć na wsparcie ze strony mojej rodziny. Zakupy robiłam przez internet. Bardzo ułatwiło mi to życie.

M.Ch.: Jakie odczuwa Pani skutki zakażenia koronawirusem?

M.Ł.: Szybciej się męczę. Na pewno będę musiała wykonać prześwietlenie płuc. Wszystkie następstwa po zakażeniu nie będą bez znaczenia w przyszłości.

M.Ch.: Jakie są Pani największe obawy w związku z epidemią koronawirusa?

M.Ł.: Najbardziej obawiam się braku kadr medycznych. Jeśli nawet minister zdrowia otworzy nowe oddziały, czy szpitale polowe, to będzie trzeba zatrudnić na nich ludzi, którzy zajmą się chorymi na koronawirusa.

PDF

Zobacz także