USA: Z powodu epidemii pacjenci przestali się leczyć?

Fot. Getty Images/iStockphoto
Od połowy marca znacząco spadła ilość wykonywanych w Stanach Zjednoczonych badań, przeprowadzanych w celu rozpoznania i monitorowania chorób nowotworowych. Według raportu Komodo Health, bezpośredni wpływ na tę sytuację ma epidemia koronawirusa i zachęcanie Amerykanów do pozostania w domach. Badania diagnostyczne i przesiewowe zwykle wykonywane podczas corocznych wizyt lekarskich spadły średnio aż o 68% w skali kraju.
Medexpress 2020-04-28 11:41

Według Komodo Health, organizacji posiadającej największą bazę danych o usługach medycznych, miliony pacjentów odłożyły badania, które są kluczowe w wykrywaniu wczesnych objawów chorób m.in. nowotworowych. W raporcie zebrano informacje na temat 320 milionów pacjentów w całym kraju od 19 marca do 20 kwietnia i porównało je z poprzednimi 11 tygodniami i podobnym zeszłorocznym okresem. Statystycznie badania przesiewowe w kierunku raka szyjki macicy spadły o 68%, badania cholesterolu o 67%, a badanie poziomu cukru we krwi w celu o 65%.


Doktor Arif Nathoo, dyrektor generalny ds. zdrowia w Komodo Health, powiedział że na Manhattanie testy krwi A1c na cukrzycę spadły o ponad 90%. Z kolei w Massachusetts testy sprawdzające poziom cholesterolu o 80,5%, a w Kalifornii badania przesiewowe u kobiet dotyczące nowotworów zmniejszyły się o 76,3%. Testy, wizyty lekarskie, operacje i związana z nimi opieka medyczna są podstawowymi źródłami dochodów dla szpitali, ale podczas epidemii zostały ograniczone, aby zapewnić w pierwszej kolejności dostęp do świadczeń medycznych osobom chorym na COVID-19.


Te statystki obnażyły błędy w amerykańskim systemie opieki zdrowotnej. David Linetsky, kierownik nauk przyrodniczych w Phreesia, nowojorskiej firmie, która dostarcza technologiczne oprogramowania ułatwiające rejestrację pacjentów w szpitalach, powiedział że wiele milionów pacjentów przewlekle chorych odroczyło lub przerwało opiekę zdrowotną. Jego zdaniem, to wywoła poważne konsekwencje nie tylko zdrowotne, ale też finansowe.


Doktor David Tom Cooke, szef ogólnej chirurgii klatki piersiowej w UC-Davis Health, zapewnił, że jego pacjenci dalej otrzymują leczenie, ale obawia się o tych, u których z powodu zaniechań profilaktycznych nowotwory zostaną wykryte już w poważniejszym stadium. Cooke przyznał, że nie wykonuje się u niego mammografii i badań przesiewowych w kierunku raka płuc. Opóźnienia w standardowym leczeniu pacjentów onkologicznych stają się coraz poważniejszym wyzwaniem dla systemu.


Prywatne kliniki również boleśnie odczuły wpływ epidemii. W Family Medicine Associates w Attleboro, w stanie Massachusetts, odnotowano biznesowy spadek równy 75 %. Do tej pory pod ich opieką było 10 000 pacjentów. Placówka została zamknięta i liczy na uzyskanie pożyczki dla małych firm.


Mallory Caldwell, dyrektor w Ernest & Young, ocenia że badania diagnostyczne dziś nie są tak lukratywne dla szpitali, jak zabiegi planowe, takie jak wymiana stawu kolanowego czy operacja zaćmy. Tymczasem wizyty ambulatoryjne spadły o 60 %. Caldwell podkreśla, że nie można zapomnieć, że to podstawowa diagnostyka pozwala uniknąć trudniejszych i bardziej wymagających w leczeniu chorób. Ateev Mehrotra, profesor nadzwyczajny w Harvard Medical School, który obserwuje sytuację finansową placówek medycznych, szpitali i klinik, zwraca uwagę na rosnące zagrożenie problemem w dostępie do podstawowej opieki medycznej─ zwłaszcza wśród biedniejszej społeczności.

Źródło: Reuters

PDF

Zobacz także