Subskrybuj
Logo małe
Szukaj

Od leczenia są lekarze, a nie influencerzy

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 7 kwietnia 2026 08:33

„Razem dla zdrowia. Wspieramy naukę” to hasło tegorocznego Światowego Dnia Zdrowia. To ważny dzień, który motywuje do dyskusji o zdrowiu, profilaktyce oraz nauce. – Interpretuję to hasło jako pochwałę nauki w medycynie, a krytykę tez paramedycznych i wylewającego się z Internetu szarlataństwa. Jestem przerażony tym, że poklask w sieci znajdują osoby bez wykształcenia, bez wiedzy, bez doświadczenia, które mówią pacjentom, jakie leki zażywać, a jakich nie. Od leczenia są lekarze, a nie celebryci i infleuncerzy – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie.
Od leczenia są lekarze, a nie influencerzy - Obrazek nagłówka

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Światowy Dzień Zdrowia 2026 przynosi ważne przesłanie: nauka w medycynie powinna być na pierwszym miejscu, a nie pseudonauka.
  2. Michał Bulsa, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie, alarmuje, że pacjenci często wybierają niekonwencjonalne metody leczenia, rezygnując z naukowych rozwiązań, co prowadzi do tragicznych konsekwencji.
  3. Szarlatanstwo w medycynie rośnie, a pacjenci są narażeni na manipulacje ze strony osób bez wykształcenia medycznego, co skutkuje nie tylko ignorancją, ale i zagrożeniem dla ich zdrowia.
  4. Walka z dezinformacją jest kluczowa – Okręgowa Izba Lekarska angażuje się w edukację społeczeństwa, by przeciwdziałać rosnącej liczbie przypadków, gdzie pacjenci odmawiają konwencjonalnego leczenia na rzecz szarlatanów.

Corocznie 7 kwietnia z inicjatywy Światowej Organizacji Zdrowia, w rocznicę założenia tej organizacji w 1948 roku, obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia. Hasło na rok 2026 brzmi „Razem dla zdrowia. Wspieramy naukę”, koncentrując się na naukowych podstawach ochrony zdrowia. W świecie, który stoi w obliczu złożonych zagrożeń dla zdrowia, WHO wzywa wszystkich do stanięcia z nauką – angażując się w dowody, fakty i wskazówki oparte na nauce w celu ochrony zdrowia.

Jak bardzo jest to ważny i złożony temat przypomina Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie.

- Żyjemy w czasach, że wiele osób zamiast do lekarza udaje się po diagnozę do wyszukiwarki Google lub do Chata GPT. Pacjenci trafiają do nas za późno nie tylko ze względu na rosnące kolejki do lekarzy specjalistów, ale też przez własną ignorancję oraz niestety coraz częściej zawierzaniu swojego zdrowia szarlatanom. To jest plaga ostatnich lat, że społeczeństwo staje się podatne na pseudonaukę i paramedyczne tezy. Szczególnie szkodliwe jest to, gdy mamy do czynienia z leczeniem onkologicznym – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

- W tym roku Izba Lekarska w Szczecinie jeszcze mocniej angażuje się w idee Światowego Dnia Zdrowia, bo wsparcie nauki i walka z szarlataństwem jest z nami od lat. Zauważamy, że skala tego toksycznego zjawiska rośnie, a brak systemowej walki z szarlataństwem przynosi skutki w postaci śmierci naszych pacjentów. Ponad rok walczyliśmy, by z Poczty Polskiej wycofać paramedyczne pisma. Mamy nadzieję, że deklaracje poprzedniego prezesa zostaną podtrzymane – dodaje Michał Bulsa.

Pacjentki „znikają” na miesiące, bo wybierają niekonwencjonalną medycynę

Prezes Michał Bulsa przyznaje, że skala problemu związanego z odwrotem od nauki na rzecz tez paramedycznych rośnie, a szarlatani korzystają z kryzysu w ochronie zdrowia.

- Do pseudomedyka jest łatwo się dostać. On poradzi, jest zwykle sympatyczniejszy, mówi co chcemy usłyszeć, daje nadzieje, manipuluje. Szarlatani są osobami nie mającymi wiedzy medycznej, ale mającymi wielkie doświadczenia marketingowe i manipulacyjne. Ich działanie jest daleko idącym szkodzeniem pacjentom. Jeżeli szarlatańskie filmy promują np. rezygnacje z konwencjonalnych metod leczenia to mamy do czynienia wręcz z przestępstwem – mówi Michał Bulsa.

Prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie przyznaje, że to częste sytuacje.

- Dorosła córka przychodzi do mnie i mówi, że jej mama odmawia chemioterapii, bo ona ją zabije, a nie uratuje. Pacjentki w poczekalniach oglądające na telefonie podcasty i nagrania z YouTube o naturoterapii czy pacjentki „znikające” na kilka miesięcy po diagnozie i wracające, gdy nie da się ich uratować. To jest nasza codzienność. Prawo nie nadąża za tym, co się dzieje w segmencie naturoterapii – dodaje Prezes Michał Bulsa.

Prezes Izby Lekarskiej w Szczecinie przyznaje, że w temacie onkologicznym problem jest najpoważniejszy, ale nie ma dziedziny medycyny, gdzie naturoretapia i paramedycyny nie odciska swojego piętna.

inf pras

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także