Zdrowa jama ustna to bezpieczniejszy seks

Fot. Getty Images/iStockphoto
Do niedawna najbardziej zagrożeni rakiem jamy ustnej i gardła wydawali się panowie w starszym wieku, którzy palą papierosy i piją większe ilości alkoholu. Do tej grupy dołączyli jednak aktywni seksualnie młodzi mężczyźni oraz kobiety.
Tomasz Kobosz 2018-09-28 12:30

Istnieje wiele powodów – zdrowotnych i estetycznych – aby dbać o zęby. Jednym z tych bardziej zaskakujących jest opinia, że ludzie posiadający atrakcyjne, zdrowe zęby mogą pochwalić się lepszym życiem seksualnym.

Zaburzenia erekcji mogą być powiązane z różnorodnymi czynnikami ryzyka, takimi jak niski poziom testosteronu, cukrzyca, palenie tytoniu, stres, dieta, otyłość czy starzenie się, ale również być konsekwencją… słabej higieny jamy ustnej.

Naukowcy z Chin postanowili przeanalizować temat zdrowia dziąseł i życia seksualnego mężczyzn w różnym wieku. Zgodnie z badaniem przeprowadzonym na Uniwersytecie Medycznym w Guangzhou, mężczyźni wykazujący przewlekłe choroby dziąseł częściej cierpią na zaburzenia erekcji. Problem ten dotyczył zwłaszcza panów w wieku poniżej 40. roku życia lub w wieku 60 lat i starszych. Jak podaje Journal of Sexual Medicine, u mężczyzn z chorobami przyzębia prawdopodobieństwo problemów z osiągnięciem erekcji wzrasta aż 3-krotnie.

Jak do tego dochodzi? Zaawansowane infekcje dziąseł mogą prowadzić do nieprawidłowości w naczyniach krwionośnych, w efekcie czego przepływ krwi m.in. do genitaliów jest utrudniony, a wzwód niemożliwy. Pocieszający jest fakt, że - jak podaje serwis Reuters.com, podpierając się innym badaniem – terapia periodontologiczna pomaga pozbyć się problemów z potencją.

- Warto, aby pacjenci zdawali sobie sprawę, że nie tylko stres czy choroby ogólne mogą mieć wpływ na funkcje seksualne, ale również to, co pewnie nie byłoby na liście podejrzeń, czyli zdrowie jamy ustnej. Niestety, jak podaje American Academy of Periodontology ryzyko chorób przyzębia u panów jest wyższe i wynosi około 56 proc. Panowie częściej palą, rzadziej chodzą do dentysty i mniej dbają o higienę jamy ustnej, a to główne przyczyny problemów z dziąsłami – mówi lek. stom. Marcin Kopeć z kliniki Stankowscy & Białach Stomatologia w Poznaniu.

Zdrowie jamy ustnej ma duże znaczenie dla zdrowia ogólnego, może nawet zwiększać ryzyko zachorowania na nowotwory głowy i szyi, do których zalicza się rak jamy ustnej. O problemie przypomniał VI Europejski Tydzień Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi, którego obchody trwały od 17 do 21 września.

- Czynników ryzyka raka jamy ustnej jest bardzo wiele, jest nim nie tylko palenie tytoniu, ale również praktyki seksualne. Według Światowej Organizacji Zdrowia, aż 20% przypadków nowotworów jamy ustnej i gardła jest obecnie związanych z zakażeniem HPV, czyli wirusem brodawczaka ludzkiego – wyjaśnia M. Kopeć.

Jak może do tego dojść? Zarażenie HPV najczęściej następuje w trakcie stosunku seksualnego, również poprzez seks oralny, uważany na ogół za dość bezpieczny. - Do zarażenia wirusem HPV może dojść drogą oralno-genitalną. Błona śluzowa jamy ustnej np. posiadająca nadżerki czy skaleczenia, a nawet krwawiące rany np. przy stanach zapalnych dziąseł, to większe ryzyko zarażenia się groźną infekcją. W tym wypadku mikrourazy mogą stać się furtką dla wirusa, który przez krwiobieg wniknie do organizmu – mówi stomatolog.

Kto jest w grupie ryzyka? Do niedawna najbardziej zagrożeni rakiem jamy ustnej i gardła wydawali się panowie w starszym wieku, którzy palą papierosy i piją większe ilości alkoholu. Do tej grupy dołączyli jednak młodzi mężczyźni oraz kobiety.

Jak twierdzą eksperci, wiele przypadków osób chorujących na ten typ nowotworu diagnozę otrzymuje bardzo późno, co utrudnia leczenie. Zarażone kobiety mogą wydawać się zdrowe, być aktywne fizycznie i dobrze się odżywiać, więc nie pasują do standardowego profilu choroby.

WARTO PRZECZYTAĆ

Weneryczna Ameryka

Wirus HPV może pozostawać w uśpieniu przez wiele lat, nie dając żadnych symptomów. To sprawia, że wiele nosicieli nie wie o jego istnieniu i nieświadomie zaraża wirusem kolejnych partnerów seksualnych – również drogą oralną.

Według badań przeprowadzonych przez New England Journal of Medicine, osoby posiadające 6 lub więcej partnerów seksualnych są co najmniej 2-krotnie bardziej narażone na rozwój raka jamy ustnej. Jednak u osób, które uprawiały seks oralny z 6 lub większą ilością partnerów, ryzyko nowotworu wzrasta aż o 340 proc.

Stomatolodzy przypominają, że nowotwory jamy ustnej są po próchnicy i paradontozie, trzecią najczęściej występującą chorobą jamy ustnej w Polsce, do tego najbardziej z nich śmiertelną. Do sprawy warto więc podejść poważnie. Ryzyko infekcji wirusem HPV drogą oralną można zminimalizować stosując prezerwatywy, szczepiąc się przeciwko HPV lub unikając przygodnych stosunków seksualnych.

- Usta to wrota dla różnego rodzaju patogenów, warto więc trzymać rękę na pulsie, jeśli chcemy uniknąć zarażenia wirusem HIV lub HPV. Szczególnie podatne na atak wirusa są okolice migdałków, podstawy języka i wnętrze jamy ustnej, tam śluzówka jest wyjątkowo delikatna i wrażliwa. Niepokojące objawy, takie jak niegojące się zgrubienia czy guzki, zmiany w ubarwieniu, podejrzane naloty wewnątrz jamy ustnej czy krwawienie ze zmian, warto zgłaszać dentyście podczas regularnych kontroli. To, co uznajemy za zwykłą aftę czy opryszczkę może okazać się zmianą przednowotworową – ostrzega M. Kopeć.

Źródło: inf. pras.

PDF

Zobacz także