Blogosfera Medexpressu

Kto powstrzyma ministerstwo przed szaleństwami ruchu New Age?

gregos

prof. Andrzej Gregosiewicz 2013-07-12 14:17
Ja zaktualizowałem się w postaci krzyżowca walczącego z homeopatią. Ciekawe, czy taki archetyp został mi dany „a priori” - jeśli tak, to czuję się powinowatym Ryszarda Lwie Serce.

Od 10 lat przekonuję polską opinię publiczną, że homeopatia jest największym, najbardziej infantylnym i najbardziej prymitywnym oszustwem w historii medycyny. Jej udokumentowane ofiary liczone są w setkach tysięcy. Powyższa opinia jest zgodna ze zdaniem wszystkich liczących się na świecie ośrodków naukowych, które dawno wyrzuciły homeopatię na śmietnik historii medycyny. Przyczyna jest oczywista. „Leki” homeopatyczne nie zawierają substancji czynnej leczniczo, lecz …. metafizyczną, niematerialną, niezidentyfikowaną ujemną próżnię, która …. „leczy”.  To nie jest żart.

To niebezpieczny wytwór pomylonych umysłów. Polski ustawodawca uznał go (przez głosowanie) za „lek”, który nie musi wykazywać dowodów skuteczności terapeutycznej.

 LOGIKA ELEMENTARNA (PRAWDA LUB FAŁSZ)

Rzeczniczka prasowa homeopatycznego  koncernu  Boiron Gina Casey zapytana, czy sztandarowy „lek” tego koncernu oscillococcinum jest bezpieczny, odpowiedziała: "Of course it is safe. There's nothing in it„.

REAKCJA UOKiK NA MOJĄ  OTWARTĄ SKARGĘ NA TEMAT OSCILLOCOCCINUM

Brak.

JAK TO SIĘ ROBI W AMERYCE

4 sierpnia 2011 roku w USA, pięć miesięcy po mojej skardze do UOKiK, został złożony (w ogólnej treści identyczny, jak mój) zbiorowy pozew przeciwko koncernowi Boiron. Firmie zarzucono, że informacje mówiące o obecności substancji czynnej w oscillococcinum są fałszywe. Konstrukcja pozwu jest godna podziwu. Nie pominięto najmniejszego nawet uchybienia informacyjnego firmy. Wymieniono je w kilkudziesięciu punktach. Pozew został złożony w imieniu „wszystkich mieszkańców stanu Kalifornia, którzy zakupili oscillococcinum w ciągu ostatnich czterech lat”. Ciekawostka: liczba mieszkańców Kalifornii jest niemal identyczna, jak jednego z krajów europejskich - 38 milionów. Na stronie internetowej opublikowano formularz zgłoszeniowy dla osób, które zakupiły nieskuteczny preparat homeopatyczny i liczą na finansowe odszkodowanie.

Adres kancelarii adwokackiej: NEWPORT TRIAL GROUP, Professional Corporation, Scott J. Ferrell, Bar No. 202091, Ryan M. Ferrell Bar No. 258037, 895 Dove Street, Suite 425 Newport Beach, CA 92660, Tel: (949) 706-6464.

Skargi o  identycznej treści jak moja (mówiące, że firma Boiron wprowadza w błąd konsumentów zamieszczając nieprawdziwe dane na etykiecie oscillococcinum), złożyły do U.S. Food and Drug Administration (FDA) pozarządowe organizacje — Center for Inquiry oraz Committee for Skeptical Inquiry.

PIŚMIENNICTWO

1. Boiron Oscillococcinum Class Action Lawsuit". Top Class Actions. 8 August 2011. Retrieved 2011-09-24.

2. Citizen Petition calls on US FDA to review regulation of homeopathic drugs". The Pharma Letter. 18 September 2011. Retrieved 2011-09-20. 

APTEKI POLSKIE

Kilka tygodni temu kupiłem w aptece „lek” homeopatyczny medorrhiunum produkowany przez firmę BOIRON,  która z niewiadomych powodów postanowiła uszczęśliwić Polaków swoimi wyrobami. Na stronie firmy czytamy: „(...) chcemy oferować polskim pacjentom to, co mamy najlepszego — nasze leki (...)”.

med

PODZIĘKOWANIA

Składam stosowne wyrazy firmie Boiron. Odzwierciedlają one trafnie (chociaż w kolokwialny sposób) moją „wdzięczność” za oferowany Polsce „lek” medorrhinum, wyprodukowany z męskiej, ropnej wydzieliny rzeżączkowej. Oczywiście, na opakowaniu nie ma o tym, ani słowa, ale wyobraźmy sobie pacjenta, który przeczytałby o tej chorobie wenerycznej na etykiecie „leku” ..… Czy wziąłby go do ust?

MEDORRHINUM 5 CH

Symbol 5 CH oznacza, że ropa z dwoinkami rzeżączki (rycina) została poddana pięciu setnym rozcieńczeniom. Teraz uwaga! Wiadomo, że dopiero po dwunastym setnym rozcieńczeniu (prawo Avogadra), w roztworze nie ma już ani jednej cząsteczki pierwotnej substancji. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że „lek” medorrhinum 5 CH zawiera nieznaną objętość ropnej „pranalewki”. Czy w takim razie medorrhinum może zawierać DNA dwoinek rzeżączki?  Nie wiem, ale nie ryzykowałbym doustnego przyjmowania nawet śladowych ilości ropy rzeżączkowej.

Na szczęście dysponujemy obiektywnymi danymi na temat skuteczności działania medorrhinum, jak i częstości występowania objawów niepożądanych (portal Rate a Drug). Z informacji tam zawartych wynika, że pacjenci po zażyciu medorrhinum nie odczuli żadnej poprawy, a część z nich stwierdziła pogorszenie stanu zdrowia. Wprawdzie charakter tego pogorszenia sytuuje się niedaleko hipochondrii, ale jakie „leki” — takie działania uboczne.

W medycynie magicznej, jaką jest homeopatia, właściwości lecznicze można przypisać nawet dwoinkom rzeżączki. Nie dziwi mnie więc, że wg homeopatów, medorrhinum to cudowny lek medycyny przyszłości . Poniższa rycina obrazuje mózg takiego właśnie człowieka. Naukowy przekaz obrazka można sformułować tak: ładne kolory.

archetyp

Niemniej, jestem zobowiązany opowiedzieć Czytelnikom coś więcej na temat pojęcia „archetyp”. Muszę, więc zacytować majaczenia Junga, który w następujący sposób definiuje ten termin: „Istnieją ponadto treści jednoznacznie nieznanego pochodzenia, w każdym zaś razie są one takie, że nie można ich zaklasyfikować jako zdobyte osobniczo. Charakteryzuje je wyraźna osobliwość: mają one charakter mitologiczny. Robią wrażenie, że nie należą do jakiejś konkretnej osoby, lecz raczej do ludzkości w ogóle.(...) Ten wzór podstawowy określiłem mianem archetypu, opierając się o sformułowanie św. Augustyna. Archetyp to jakiś typos (odcisk), trwale odgraniczone przyporządkowanie o charakterze archaicznym, które co do formy i treści zawiera motywy mitologiczne”.

Współczesny bełkot jest jeszcze bardziej głupawy: „(...) archetypy można określić jako wzorce zachowań posiadające duży ładunek energii psychicznej i przez to wywierające znaczny wpływ na psychikę człowieka. Archetypy są „dane” człowiekowi niejako a priori, tak więc według Junga człowiek od urodzenia jest psychicznie „pełny”, tzn. cały rozwój psychiki (od dzieciństwa aż do w pełni rozwiniętej psychiki dorosłego) jest dokonywany według wzorców archetypowych, które kształtują tworzącą się psychikę. To, że mamy świadomość „ja” zawdzięczamy obecnemu w nas a priori archetypowi, który podczas rozwoju psychiki dziecka aktualizuje się właśnie w tej postaci."

MÓJ ARCHETYP

Ja zaktualizowałem się w postaci krzyżowca walczącego z homeopatią. Ciekawe, czy taki archetyp został mi dany „a priori”? Jeśli tak, to czuję się powinowatym Ryszarda Lwie Serce.

HOMEOPATIA ARCHETYPOWA

Homeopaci zalecają medorrhinum pacjentom w następujących sytuacjach :

DZIECIOM, KTÓRE SĄ:

  1. Agresywne
  2. Niegrzeczne
  3. Rzucają się w złości na podłogę
  4. Biją się z innymi dziećmi (w dzień, nie w nocy)
  5. Kopią swoich rodziców lub krewnych

MŁODZIEŻY I MŁODYM DOROSŁYM, KTÓRZY:

  1. Kochają dyskoteki
  2. Wymykają się z domu na imprezy
  3. Chodzą z dziewczynami
  4. Nie lubią pracować
  5. Palą
  6. Piją
  7. Mają stosunki seksualne
  8. Nie lubią trwałych związków międzyludzkich
  9. Są egoistami
  10. Nie posiadają wyższych uczuć
  11. Są nadwrażliwi na dotyk odzieży lub włosów
  12. Często myją ręce
  13. Zapominają, co przeczytali
  14. Tracą wątek rozmowy
  15. Nie mogą skoncentrować myśli
  16. Nie potrafią myśleć abstrakcyjnie
  17. Maja uczucie nierealności świata
  18. Czują, jakby żyli we śnie
  19. Są niecierpliwi
  20. Boją się ciemności
  21. Czas płynie dla nich zbyt wolno
  22. Mają łupież oraz suche włosy
  23. Cierpią na świąd głowy
  24. Maja bóle głowy z nudnościami
  25. Podwójnie widzą
  26. Wypadają im rzęsy
  27. Słabo słyszą
  28. Słyszą głosy
  29. Z nosa wydobywa im się żółta wydzielina
  30. Mają trądzik
  31. Cierpią na bóle brzucha
  32. Skarżą się na bóle skóry stóp od strony podeszwowej
  33. Boli ich splot słoneczny
  34. Mają świąd odbytu
  35. Moczą się w nocy
  36. Bolą ich nerki
  37. Cierpią na wielomocz
  38. W ich moczu stwierdza się nadmiar białka
  39. Przerasta im prostata
  40. Masturbują się
  41. Są impotentami z powodu wyczerpującego libido odczuwanego we śnie
  42. Ich krew miesiączkowa jest ciemna i gęsta
  43. Mają plamy na majtkach z powodu częstego oddawania moczu
  44. Cierpią na świąd pochwy
  45. Mają astmę
  46. Skarżą się na napady duszności
  47. Boli ich kręgosłup
  48. Odczuwają ból wędrujący od lewej do prawej łopatki
  49. Cierpią na lumbago
  50. Miewają skurcze mięśni nóg
  51. Nie mogą chodzić na wysokich obcasach
  52. Drętwieją im kończyny
  53. Maja uczucie paraliżu lewej nogi od kolana do biodra
  54. Mają skurcze padaczkopodobne, a wtedy z ust wydobywa im się piana
  55. Kurczą im się mięśnie grzbietu, jak w tężcu
  56. Śmieją się sardonicznie
  57. Ich skóra jest żółta
  58. Dolega im przewlekły świąd skóry
  59. Cierpią na łuszczycę
  60. Odczuwają zimno w piersiach, podczas gdy resztę ich ciała ogarnia gorączka

Przypominam, że powyższe dolegliwości są charakterystyczne tylko dla ludzi o archetypie „rzeżączkowym”. Co to, w gruncie rzeczy oznacza, nie wiem. Prawdopodobnie powyższy tekst o medycynie przyszłości napisał ktoś o wczesno-ewolucyjnym archetypie.

TECHNOLOGIA PRODUKCJI „LEKU” MEDORRHIUNUM

Przypuszczam, że nie różni się ona (bo niby dlaczego?) od klasycznych procedur opisanych przez S. Hahnemanna. Najpierw, zatem trzeba przeprowadzić tzw. „próbę lekową”.

Uwaga, Czytelnikom o wrażliwej psychice sugeruję rezygnację z lektury tego akapitu.

Próba lekowa polega na zjedzeniu przez ochotnika substancji, z której wytwarzany będzie „lek”. W tym przypadku jest to ropa wyciekająca z cewki moczowej mężczyzn chorych na rzeżączkę. Po jej konsumpcji ochotnik oczekuje na pojawienie się jakichś symptomów podobnych do objawów chorobowych. Jeśli takowe się pojawią, będzie to oznaczało, że „lek” wyprodukowany z rozcieńczonej i wytrzęsionej ropy rzeżączkowej będzie doskonałym remedium na tę właśnie chorobę. W poprzednim akapicie wymieniłem dolegliwości, na które skutecznie działa medorrhinum. To oznacza, że podobne objawy mieli ochotnicy, którzy w ramach „próby lekowej” konsumowali ropę rzeżączkową.

Nasuwa się jeden wniosek. Ochotników musiało być wielu, a i wydzieliny rzeżączkowej niemało. Dlatego podziw dla logistyki organizatorów tej „próby lekowej” jest całkiem zrozumiały.

Nie będę oczywiście omawiał wszystkich wyżej wymienionych cierpień. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na punkt 17. Ochotnika, który najadł się ropy rzeżączkowej i doznał „uczucia nierealności świata” dobrze rozumiem. Mnie, który tylko opisuję technologię produkcji robi się „zimno w piersiach i ogarnia mnie gorączka” (punkt 60).

CZY WARTO SKARŻYĆ SIĘ W UOKiK?

Obecna Prezes UOKiK, Pani Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel określiła  Naczelną Izbę Lekarską „związkiem przedsiębiorców”, który uprawia nieuczciwą konkurencję w stosunku do producentów „leków” homeopatycznych. Nieuczciwa konkurencja polega na tym, że NRL odwodzi lekarzy od stosowania metody homeopatycznej, jako niezweryfikowanej naukowo (tak jest w istocie). Homeopaci poczuli się „zastraszeni”. Z tego też powodu UOKiK nałożył na NRL wysoką grzywnę.

JA, PRZEDSIĘBIORCA

Z powyższego wynika, że ja, posiadając prywatny gabinet lekarski i prowadząc zarejestrowaną działalność gospodarczą jestem przedsiębiorcą. Dla jasności dodaję, że jestem także pracownikiem lubelskiego Uniwersytetu Medycznego w którym kieruję Katedrą i Kliniką Ortopedii Dziecięcej.

MOJA NIEUCZCIWA KONKURENCJA, CZYLI ZASTRASZANIE I DOGŁĘBNE WYJAŚNIANIE, ŻE HOMEOPATIA JEST DO D…

1/ Wykorzystując swoje kierownicze stanowisko zastraszyłem lekarzy pracujących w mojej Klinice. Zagroziłem im, że jeśli którykolwiek z nich zastosuje u dzieci „leki” homeopatyczne, natychmiast pożegna się z pracą. Obecnie, moi asystenci boją się wymówić w mojej obecności słowa: homeopatia.

2) W gabinecie prywatnym, jako przedsiębiorca, informuję moich pacjentów, że producenci i dystrybutorzy homeopatycznych „lekarstw” to zwykli oszuści.

3) W identyczny sposób postępuję na wykładach dla studentów medycyny. Robię to w bardzo skuteczny sposób, gdyż od lat, studenci na moich wykładach (zwykle ok. 200 osób) wyją ze śmiechu, gdy przedstawiam im absurdy, brednie i kłamstwa naukowe homeopatii.

Największy aplauz towarzyszy momentom, w którym wymieniam nazwiska polityków z pierwszych stron gazet — kompletnych dyletantów „w temacie” nauka i medycyna — którzy decydują o tym, jakie metody leczenia będą stosowane w Polsce. Studenci są zadziwieni, że analfabeci naukowi mają do tego prawo.  

4) Jestem dumny z tego, że wyraźny spadek popytu na „leki” homeopatyczne rozpoczął się, jak to można przeczytać w czasopiśmie „Rynek Zdrowia”, w 2006 roku. Wyłączną przyczyną była moja samotna anty-homeopatyczna „krucjata”, a nie oświadczenie Naczelnej Rady Lekarskiej, wydane kilka lat później. Dowodem jest pozwanie mnie do sądu przez właścicielkę homeopatycznej firmy Dagomed i hurtowni Saramed, która na skutek mojej działalności musiała ograniczyć asortyment sprzedawanych kuleczek cukrowych. Z pięćdziesięciu na osiemnaście. Sąd wprawdzie pozew odrzucił, uznając, że lekarz ma prawo brać udział w publicznej debacie na temat sposobów terapii, ale wtedy jeszcze UOKiK nie poinformował opinii publicznej, że lekarze są przedsiębiorcami  (wzorem Naczelnej Rady Lekarskiej) i mogą prowadzić działalność o charakterze nieuczciwej konkurencji.

ZAKOŃCZENIE

Obecnie (po oświadczeniu UOKiK) muszę przyznać, że moja działalność nosi znamiona nieuczciwej konkurencji. W związku z z tym oczekuję na wymierzenie mi stosownej grzywny.

Uprzedzam, że moje przedsiębiorstwo nie ma płynności finansowej. Dlatego proponuję, by od razu skazać mnie na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Najlepiej na 3 do 6 miesięcy. Nareszcie odpocznę od buraków (nośnikiem ujemnej próżni leczniczej i mózgowej jest cukier buraczany).

 

 

 

PDF

Zobacz także