Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie
Medyczna Racja Stanu

Bezpieczna codzienność - potrzebna zakaźnicza determinacja

MedExpress Team

medexpress.pl

Opublikowano 8 maja 2024 14:57

Bezpieczna codzienność - potrzebna zakaźnicza determinacja - Obrazek nagłówka
- Jeszcze nigdy w historii świata nie było tak szerokiego i szybkiego dostępu do rzetelnej wiedzy, ale też niekontrolowanych źródeł dezinformacji, do których tempo dotarcia jest jeszcze szybsze – alarmował prof. Jarosław Pinkas, konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego podczas spotkania Medycznej Racji Stanu „Wyzwania zakaźnicze – potrzeba determinacji”, przypominając ku przestrodze, że jeśli wsiądziemy do autobusu, w którym jedna osoba ma odrę to po dwu przystankach wszyscy ją złapiemy.

Tymczasem osób odmawiających udziału w szczepieniach przybywa i maleje nasze poczucie bezpieczeństwa, nie tylko w autobusach.

Uczestnicząca w dyskusji Joanna Głażewska, dyr. Departamentu Zdrowia Publicznego w MZ zwróciła uwagę na potrzebę edukacji społeczeństwa i angażowania w ten proces nie tylko nowoczesnych narzędzi komunikacji, ale też osób budzących powszechną sympatię i zaufanie.

- Bardzo ważna jest solidarność ekspertów przypominających, że szczepienia są największym osiągnięciem medycyny. Dzięki tak prostej interwencji jesteśmy w stanie rocznie ratować miliony istnień na świecie. Pamiętajmy jednak, że żyjąc w przestrzeni mocno skomunikowanej spowodowaliśmy w pewnym sensie demokratyzację wiedzy przy, niestety wciąż niedoskonałych mechanizmach weryfikowania jej źródeł.

O wyzwaniach opieki nad dziećmi – kruchą grupą społeczną wymagającą naszej empatycznej uwagi mówiła dr Monika Wanke-Rytt reprezentująca Klinikę Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjno-Izolacyjnym WUM, również apelująca o skuteczną edukację rodziców na temat szczepień chroniących ich pociechy przed konsekwencjami groźnych patogenów.

- W mojej przychodni znów diagnozowana jest odra, ospa, krztusiec i RSV.

22 kwietnia, w drugim dniu Europejskiego Tygodnia Szczepień o znaczeniu skutecznej profilaktyki chorób zakaźnych i uratowanych dzięki niej - milionach istnień, przypominali nie tylko zakaźnicy.

- Powszechność szczepień pomogła wyeliminować ospę i polio ze Starego Kontynentu, sprawiając, że choroby niegdyś częste stały się rzadkością. To dzięki dobrodziejstwu dostępności szczepień chronimy dzieci, osoby starsze, z osłabionym układem immunologicznym, cierpiące na choroby nowotworowe oraz te, które z powodów medycznych nie mogą przyjąć szczepionki, pozostając bezbronnymi wobec zagrożenia - przypomniała Anna Jasińska, rzeczniczka Medycznej Racji Stanu.

- Tak chronimy życie, ale także jego jakość, czego znakomitym przykładem jest możliwa, dzięki szczepionce, profilaktyka półpaśca i jego wielonarządowych powikłań grożących: utratą wzroku, słuchu, udarem i trudnym do opanowania bólem o natężeniu tak silnym, że może powodować depresję i myśli samobójcze – zwróciła uwagę prof. Małgorzata Pawłowska kierująca Katedrą Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy.

Dziś szczepionka jest refundowana w 50% dla osób powyżej 65 r.ż., co wciąż pozbawia do niej dostępu innych przedstawicieli grup społecznej kruchości, cierpiących na choroby autoimmunologiczne, onkologiczne, po przeszczepach…

Inicjatywę dostępu do szczepienia dla większej grupy najsłabszych wsparł głos prof. Brygidy Kwiatkowskiej, konsultant krajowej w dziedzinie reumatologii, która wielokrotnie podkreślała wymóg szczególnej troski o osoby immunoniekompetentne.

- Każdy kto chorował na ospę musi liczyć się z ryzykiem zachorowania na półpasiec. Dotyczy ono 80% populacji, a rośnie z wiekiem oraz ekspozycją na czynniki osłabiające naszą odporność - w tym stres. Moi pacjenci cierpiący na choroby autoimmunologiczne są nie tylko w grupie wysokiego ryzyka, ale też znacznie bardziej dolegliwego przebiegu choroby. Nie zapominajmy więc o tej i innych grupach oczekujących naszej szczególnej uwagi i empatii.

Za tę inicjatywę podziękował, uczestniczący w dyskusji, Grzegorz Perzyński, prezes Fundacji LiverStrong, którego osobiste doświadczenie cudu życia z przeszczepioną wątrobą, ale też trudu owego życia - stało się początkiem dyskusji o kolejnym pilny wyzwaniu zakaźniczym.

- Dwa lata temu, przy tym samym okrągłym stole, z inicjatywy założycieli Medycznej Racji Stanu, wspólne stanowisko w kwestii opracowania i wdrożenia Narodowego Planu Eliminacji Wirusa HCV przedstawili onkolodzy, transplantolodzy, hepatolodzy, lekarze POZ - wspierając postulaty epidemiologów i ekspertów w dziedzinie chorób zakaźnych. Zasadność owych oczekiwań jednomyślnie poparli także członkowie Rady ds. Zdrowia przy Prezydencie RP.

Ekspertyza wielodyscyplinarnych gremiów wskazywała, że dotarcie do nieświadomych nosicieli wirusa, odpowiedzialnego za utratę życia z powodu marskości i raka wątroby przez kilka tysięcy Polaków każdego roku, pozwoliłoby zmienić te fatalne statystyki. Jednocześnie uchroniłoby nas przed ponoszeniem wysokich kosztów leczenia zaawansowanego stadium choroby i jej powikłań oraz wydatkami na tak poważne, obarczone wieloma ryzykami, a nadto kosztowne procedury, jak przeszczep wątroby.

Do tych kwestii odniósł się prof. Rober Flisiak, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, pełniący także funkcję pełnomocnika MZ ds. monitorowania i oceny dotyczącej sytuacji zagrożeń chorobami zakaźnymi.

- Plan systemowych, powszechnych, a nie wycinkowych działań na rzecz eliminacji wirusa czeka na wdrożenie. Za taką decyzją przemawiają doświadczenia innych krajów i oceny farmakoekonomiczne AOTMiT. Warto też mieć na uwadze fakt, że mówimy o wygranej dla wszystkich: dla pacjentów, naszego bezpieczeństwa zdrowotnego i systemu. Poza oszczędnością wydatków publicznych, realizacja Planu zalecanego przez WHO, to sygnał także wspólnotowego podejścia Polaków do wyzwań zakaźniczych, a przy okazji łatwy sposób na sukces polityczny w zakresie polityki zdrowotnej. Liczę, że dzisiejsze spotkanie zakończy deklaracja konkretnych rozwiązań po każdej ze stron. Polska Grupa Ekspertów HCV, której przewodniczy obecny tu prof. Krzysztof Tomasiewicz wypracowała trzy przykazania, których fundamentem są badania przesiewowe realizowane w 3 miejscach:

1/ w POZ, ze względu na dostępność dla pacjentów,

2/ w szpitalnych oddziałach ratunkowych, ze względu na znaczący odsetek osób, które w przeszłości mogły być eksponowane na zakażenie z powodu częstych hospitalizacji,

3/ w zakładach karnych, ze względu na szczególnie dużą częstotliwość zakażeń.

Jeśli chodzi o POZ, to nie sposób pominąć fiaska rozwiązania, jakim dla testów HCV miała być koncepcja budżetu powierzonego. 80 tysięcy wykonanych testów na rok, przy wskazywanych przez WHO 3-4 milionach, trudno uznać za sukces. W ministerialnej decyzji zabrakło zapisu, że badanie anty-HCV musi być traktowane jako badanie przesiewowe, które zabezpieczy nas przed konsekwencjami zdrowotnymi, społecznymi i ekonomicznymi zakażenia. Oczekuję, że w efekcie dzisiejszej dyskusji ten błąd zostanie naprawiony i pojawi się też kolejny niezbędny zapis, że testy anty-HCV nie muszą być wykonywane w laboratoriach, tylko mogą być robione metodami szybkimi.

Oczekiwaniem naszym jest także kolejny wniosek z tej debaty dotyczący celowości testowania na SOR-ach, osób które się tam zgłaszają. Od kilku lat jest ono wykonywane siłami sponsorów, a już czas by stało się to obowiązkiem NFZ.

Wreszcie - testowanie więźniów. Usiłowaliśmy stworzyć regulacje prawne służące badaniu osadzonych. Byłem w to osobiście zaangażowany, ale dziś mam dyskomfort, że nie znalazł się tam zapis o obowiązku testowania wszystkich więźniów na wejściu. Mamy więc paradoksalną sytuację, w której zapisano konieczność leczenia, ale nie - wykrycia choroby. Trudno się w tej sytuacji dziwić wynikom raportu zdrowotnego służb więziennych, z którego wynika, że w 2023 roku przeleczono lekami w kierunku HCV taką samą liczbę chorych co w latach minionych.

Ostatni ważny argument za postulowanym systemowym podejściem do eliminacji wirusa, to wyzwania polskiej prezydencji w 2025 roku i brak znaczących sukcesów Polski w zakresie medycyny prewencyjnej. Przykład kompleksowego programu zwalczania zakażeń HCV, jako prewencji marskości i nowotworów wątroby, mógłby stać się sztandarowym rozwiązaniem właśnie dla potrzeb naszej prezydencji i wzorcowym rozwiązaniem dla innych krajów.

Nie z każdym zagrożeniem zdrowia publicznego możemy sobie poradzić, ale z tym TAK. Najwyższy czas by to zrobić. Mamy do dyspozycji prosty i niedrogi system testowania kasetkowego, znakomite leki i doświadczenia krajów, w których to się udało – apelował prof. Flisiak, przy pełnym poparciu, uczestniczących w tych opiniotwórczych gremiach: prof. Małgorzaty Pawłowskiej i prof. Krzysztofa Tomasiewicza.

- Wiele badań światowych, europejskich i polskich pokazuje, że jeśli weźmiemy od uwagę efektywność kosztową, to skryning populacyjny ma przewagę nad skryningiem w grupach ryzyka. W ślad za rekomendacjami – każdy powinien zrobić sobie raz w życiu test na HCV, a osoby z grup podwyższonego ryzyka – częściej. Znakomicie sprawdza się wprowadzony w 2018 obowiązek testowania w kierunku HCV kobiet w ciąży. Jesteśmy w światowej awangardzie, jako jeden z 6. krajów na świecie gdzie badania te mają charakter powszechny. Teraz trzeba zrobić kolejny krok. Jeśli WHO ogłosiła wyzwanie eliminacji zakażenia HCV jednym z najważniejszych problemów zdrowia publicznego to bez powszechnego testowania strategii jego eliminacji do 2030 r. nie uda się zrealizować – ze szkodą dla nas wszystkich, szczególnie, gdy dysponujemy łatwymi metodami testowania i dostępem do, w pełni skutecznego, leczenia – dodali prof. Małgorzata Pawłowska i prof. Krzysztof Tomasiewicz.

Wysoką skuteczność dostępnych w Polsce leków na WZW-C potwierdził uczestniczący w dyskusji Macie Miłkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

- Przysłuchując się prezentowanym argumentom, jestem przekonany do ich słuszności, ale w trosce o rzetelne wyliczenie kosztów, w kontekście nowej możliwości korzystania z testów kasetkowych będziemy - musieli wrócić do współpracy z AOTMiT - podsumował Michał Dzięgielewski, dyr. Departamentu Lecznictwa w MZ.

Onkolodzy: dr Leszek Kraj z Kliniki Onkologii WUM i dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii, a także Krystyna Wechmann, prezes Fundacji Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych od lat zabiegający o stworzenie systemowych gwarancji powszechnego testowania w kierunku HCV podkreślili, że w ostatnich dwu latach poprawiła się sytuacja chorych na raka wątrobowokomórkowego w związku z pojawieniem się i dostępnością nowoczesnych terapii, ale jest oczywiste, że priorytetem musi być zapobieganie chorobie, oszczędzające cierpienia pacjentom i nam wszystkim wydatków na leczenie.

- O potrzebie wdrożenia powszechnego planu testowania w kierunku HCV z perspektywy pacjentów mówiła prezes Fundacji „Gwiazda Nadziei” Barbara Pepke zwracając uwagę na słabą rozpoznawalność zagrożeń i źródeł zakażeń wśród młodych ludzi oraz nieświadomość skali zagrożeń dla osób, które były hospitalizowane przed laty.

- Możliwość finansowania Planu stwarza pod pewnymi warunkami choćby Fundusz Medyczny – dodała mec. Monika Duszyńska z kancelarii Law and Life Science, która od dawna wspiera swą wiedzą środowisko opowiadające się za powszechnością testowania w kierunku HCV.

- Z tej dyskusji wynika konieczność szybkich decyzji dotyczących: efektywnych metod komunikacji i edukacji, nowoczesnego myślenia o profilaktyce i diagnostyce oraz gotowości niewielkiego wsparcia finansowego wszystkich, którzy za czujność zakaźniczą odpowiadają każdego dnia. Jeśli chodzi o edukację, to czekamy na postulowane przez nas od lat zmiany w programach nauczania polskich szkół. Watro też, pamiętając o skali zagrożeń zakaźniczych postulować by prawo zaczęło chronić prawdę - dodał dr Michał Sutkowski moderator spotkania, współzałożyciel Medycznej Racji Stanu i rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Slajd__grafika_22 kwietnia (1)

Źródło: mat. prasowy

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.