Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner
Krzysztof Bukiel

Klawo jak cholera - autorski komentarz aktualny

MedExpress Team

Dr Krzysztof Bukiel

Opublikowano 7 grudnia 2022 08:31

Od jakiegoś czasu minister zdrowia i premier, a także niektórzy inni przedstawiciele rządu chwalą się w mediach tym, że obecny rząd poprawił bardzo sytuację publicznej ochrony zdrowia. Świadczyć o tym mają większe niż kiedykolwiek wcześniej - i nadal zwiększające się - nakłady na lecznictwo. Podobno ustawa przewidująca odpowiedni poziom nakładów (w relacji do PKB sprzed dwóch lat) jest realizowana nawet z wyprzedzeniem. Przypomnijmy, że przewiduje ona, iż nakłady te osiągną w roku 2023 6% PKB (PKB z roku 2021) a w roku 2027 – 7% (z roku 2025). Skoro wzrostu nakładów na publiczną ochronę zdrowia domagano się od lat, a dopiero teraz jest to realizowane, świadczy najlepiej – zdaniem rządzących - że ochrona zdrowia jest priorytetem dla tego rządu.
Klawo jak cholera - autorski komentarz aktualny - Obrazek nagłówka

Ten optymistyczny i pozytywny przekaz jest jednak zmącony innym przekazem płynącym od osoby – chyba najważniejszej w obozie rządzącym – od prezesa PiS. Na praktycznie wszystkich spotkaniach z wyborcami, prowadzonymi od paru miesięcy, prezes PiS stwierdza, że publiczna ochrona zdrowia w Polsce ciągle nie funkcjonuje dobrze, kolejki do lekarzy wcale się nie zmniejszyły (obiektywne badania wskazują, że zwiększyły się), a pacjenci narzekają na „służbę zdrowia” tak samo, jak narzekali wcześniej.

Co wynika z zestawienia tych opinii.

Wielkość nakładów na publiczną ochronę zdrowia nie jest wyznacznikiem jej sprawności i funkcjonalności. Innymi słowy: nie o to chodzi, aby nakłady były duże, ale o to, aby pacjenci, którzy potrzebują pomocy medycznej otrzymywali tę pomoc w odpowiednim czasie i o odpowiedniej jakości. OZZL zawsze zwracał na to uwagę. Dlatego związek podkreślał zawsze, że konieczny jest odpowiedni system publicznej ochrony zdrowia, a nakłady są jedynie elementem tego systemu, który musi być dopasowany do innych elementów. Może być dobry system przy – stosunkowo – niewielkich nakładach i zły system przy nakładach wielkich. Jeżeli były momenty, w których wzrost nakładów był naszym podstawowym postulatem, to wynikało to z pewnej taktyki postępowania z rządzącymi. Mówiąc wprost – uznaliśmy, że rządzący nie zrozumieją innych postulatów niż ten najprostszy: więcej pieniędzy, nie zgodzą się również na postulaty „ustrojowe” inne niż ich wyobrażenia sprowadzające się do zwiększenia centralizmu i etatyzmu w publicznej ochronie zdrowia.

Obecna sytuacja, kiedy to nakłady na publiczną ochronę zdrowia wzrosły, a jej stan nie poprawił się – dowodzi, że przyjęty przez rządzących sposób „reformowania” ochrony zdrowia jest niewłaściwy. Co prawda Prezes PiS nie dostrzega tego i całą winę za niepowodzenia rządu w tej dziedzinie zrzuca na lekarzy, którzy – jego zdaniem – zarabiają za dużo, nie myślą o chorych tylko o „biznesie” itp., ale trudno się takiej postawie szefa partii rządzącej dziwić. Ten etatystyczny kierunek zmian w ochronie zdrowia to jego osobisty pomysł i jego idée fixe. Przez lata był bodaj jedynym ważnym politykiem, który sprzeciwiał się wprowadzeniu kas chorych i elementów rynkowych do ochrony zdrowia i teraz – kiedy mógł zrealizować swoją wizję – przyznać się do pomyłki nie jest łatwo. Tym bardziej, że „w międzyczasie” pojawiło się niemałe grono ekspertów i urzędników (z ministrem zdrowia na czele), którzy go w słuszności obrania tego etatystycznego kierunku utwierdzili (eksperci i ministrowie też muszą z czegoś żyć).

Nawiasem mówiąc, nie pierwszy to przypadek w historii, kiedy porażki we wprowadzaniu centralnie i ręcznie sterowanej gospodarki (ochrona zdrowia też jest działalnością gospodarczą) były usprawiedliwiane działaniami innych czynników: sabotażystów, spekulantów, drobnych kapitalistów, sankcji gospodarczych państw kapitalistycznych itp. Trzeba było wielu lat, żeby rządzący przyznali, że gospodarka socjalistyczna nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom społecznym.

Na jakim etapie drogi do racjonalności w publicznej ochronie zdrowia my (jako państwo) jesteśmy? Obawiam się, że na bardzo dalekim od celu. Wszyscy bowiem znaleźli swoje miejsce w tym „bałaganie”: rządzący wskazali, kto jest winny, że ochrona zdrowia źle funkcjonuje, pacjenci znaleźli drogi „na skróty” do deficytowych świadczeń przez znajomości lub prywatne gabinety, lekarze – korzystając z ich niedoboru – nauczyli się negocjować odpowiednie warunki kontraktu, inni pracownicy medyczni mają ustawową gwarancję płac minimalnych, do których mogą dorobić w nadgodzinach i dyżurach, dyrektorzy szpitali znaleźli sposób na uzupełnienie środków z dotacji rządowych, samorządowych albo od sponsorów i… jakoś to się kręci. Nawet opozycja jest zadowolona, bo ma za co krytykować rząd i ma co obiecywać potencjalnym pacjentom i pracownikom ochrony zdrowia.

Krzysztof Bukiel 5 grudnia 2022

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Zobacz także

Małgorzata Solecka
FELIETON Małgorzata Solecka

Oni temu winni…

27 października 2025
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

Amerykańska kolonia

22 września 2025
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

Memento vivere

6 sierpnia 2025
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Wybory: Kto tym razem został w domu?

19 maja 2025
marek derkacz
Dr n. med. Marek Derkacz, MBA

Metformina – nadzieja dla kobiet z PCOS

5 maja 2025
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Czy czeka nas kryzys? Kryzys już tu jest

24 września 2024
Dr n. med. Marek Derkacz
Dr n. med. Marek Derkacz

Zmęczenie, które nie znika: Jak wygrać z Long COVID i CFS?

26 września 2024
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

Gdyńscy „Krakusi”

5 września 2024