Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Konstanty Radziwiłł – dobrze czy źle?

MedExpress Team

Dr Maciej Biardzki

Opublikowano 9 listopada 2015 17:00

Czy to dobrze, że to właśnie Konstanty Radziwiłł został ministrem zdrowia? Czas pokaże. Ale można się już pobawić w przewidywania tworząc uproszczoną analizę SWOT.
Konstanty Radziwiłł – dobrze czy źle? - Obrazek nagłówka

To, że to właśnie Konstanty Radziwiłł zostanie nowym ministrem zdrowia, w ciągu ostatnich dni stawało się coraz bardziej pewne. Według informacji prasowych, był on częstym gościem na Nowogrodzkiej, w dniach kiedy zwycięski PiS konstruował nowy gabinet. Był tam także często Stanisław Karczewski, ale on sam mówił, że jest zainteresowany stanowiskiem Marszałka Senatu. Nic nie było słychać o obecności Tomasza Latosa czy Bolesława Piechy. I na koniec spełniły się przewidywania – ministrem został Konstanty Radziwiłł.

Czy to dobrze, że to właśnie on został Ministrem Zdrowia – czas pokaże. Ale można się już pobawić w przewidywania tworząc uproszczoną analizę SWOT.

Mocne strony:

Nikt nie może odebrać Konstantemu Radziwiłłowi kompetencji do sprawowania tego stanowiska. Wieloletnia praca w tym systemie, także jako właściciel podmiotu leczniczego, stawia go na zbliżonej pozycji z prof. Marianem Zembalą, ale o wiele wyżej niż Ewę Kopacz czy Bartosza Arłukowicza, którzy podkreślali że są lekarzami, choć od wielu, wielu lat byli tylko funkcjonariuszami partyjnymi.

Kolejnym jego atutem jest związanie z Naczelną Izbą Lekarską, które daje nadzieję, że dialog rządzących z wszystkimi środowiskami przestanie być wirtualny. Niestety, nawet w krótkim okresie rządów na Miodowej prof. Zembali dialog ten był bardziej pozorowany niż rzeczywisty, że przypomnę tylko konsultacje w sprawie podziału Instytutu Onkologii. O wcześniejszych okresach Ewy Kopacz i Bartosza Arłukowicza przez litość nie wspomnę.

To moja osobista refleksja, wynikająca ze wspólnej pracy z dr Radziwiłłem w trakcie negocjowania ogólnych warunków umów przez NFZ z „reprezentatywnymi organizacjami świadczeniodawców” jeszcze w 2005 roku. Wtedy był on człowiekiem o ogromnych pokładach gotowości na kompromis – mam nadzieję, że pod tym względem się nie zmienił i się nie zmieni.

Słabe strony:

Konstanty Radziwiłł nie jest zawodowym politykiem. Daleko mu zwłaszcza do tzw. zakonu, czyli jądra PiS. A jak było widać przy konstruowaniu rządu będzie on dość mocno upolityczniony. Czy bez zaplecza politycznego nowy minister będzie mógł zwycięsko walczyć o uznanie opieki zdrowotnej za priorytet rządu? Zwłaszcza o pieniądze niezbędne dla poprawy działalności systemu?

Szanse:

Konstanty Radziwiłł reprezentuje nie tylko korporację lekarską, reprezentuje też podstawową opiekę zdrowotną. Wśród jego wypowiedzi dominuje wspieranie podstawowych dziedzin medycyny, tych z których korzysta 95% pacjentów. Chociaż pochodzi z Warszawy, to jest ambasadorem bardziej medycyny realizowanej we wsiach i małych miastach, niż w wielkich metropoliach. Dotyczy to także uznania wszystkich obywateli polskich za uprawnionych do opieki zdrowotnej. To dobry kierunek, pytanie czy będzie w tym konsekwentny.

Zmienił on nieco swoje poglądy dotyczące finansowania systemu, skłaniając się ostatnio ku finansowaniu go z budżetu. Twardo głosił, że w ciągu 2-3 lat trzeba doprowadzić do tego, aby nakłady publiczne (!) na system sięgnęły 6% PKB. To ambitne zadanie. Jeżeli pomimo braku twardego zaplecza politycznego to mu się powiedzie, to zasłuży sobie na wdzięczność i pacjentów i pracowników systemu.

Zagrożenia:

Zagrożeń dla jego pracy jest mnóstwo, bo musi gasić kolejne pożary (informatyzacja, czy nieudolna prawnie i funkcjonalnie podwyżka dla pielęgniarek), a brak efektów pracy ściągnie na niego niechęć wszystkich. Zwłaszcza, że rząd PiS-u ulubieńcem mainstreamowych mediów to raczej nie będzie. Największym jednak zagrożeniem jest umieszczenie go na ministerialnym stanowisku tylko i wyłącznie dla uspokojenia środowisk zawodowych i pacjenckich. Mam nadzieję, że został ministrem nie z powodu tak makiawelistycznych decyzji.

Pozostaje mi tylko życzyć sukcesu, bo jego sukces będzie naszym sukcesem, a jego porażka naszą kolejną porażką.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Zobacz także

Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Symbole mają wielką moc

22 marca 2025
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Edukacja zdrowotna jak WDŻ?

13 stycznia 2025
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

Przeszczepy w stwardnieniu

10 stycznia 2025
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

„Napisz proszę, chociaż krótki list…”

17 grudnia 2024
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Przedsiębiorcy z ulgą, pacjenci z niepokojem...

25 listopada 2024
Msolecka
Felieton

Co zadowoli marszałka?

7 października 2024
Małgorzata Solecka
Felieton Małgorzata Solecka

Lewica nie odpuści aborcji

26 sierpnia 2024
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

Audrey Evans, M.D.

8 sierpnia 2024