Tytoń bez dymu
Opublikowano 6 lutego 2026 08:25
W jednym z ostatnich numerów New England Journal of Medicine ukazał się artykuł Marka Prascondoli i wsp. dotyczący problemu powodowanego przez tytoń przyjmowany doustnie, w tym w formie coraz bardziej popularnych w Polsce snusów. Ten problem to rak jamy ustnej. Szacuje się, że na świecie 360 milionów ludzi przyjmuje doustnie tytoń (obecnie głównie w krajach południowo-wschodniej Azji) i jest to główny czynnik powodujący tego raka.
Ta forma konsumpcji tytoniu ma niewątpliwą atrakcyjność polegającą na tym, że nie jest agresywna dla otoczenia (nie ma dymu) i w związku z tym dla dzieci łatwa do ukrycia przed rodzicami. Również dla dorosłych jest wygodna zwłaszcza, jeśli przebywają w środowisku, gdzie nie wolno palić. Wprawdzie skutki naczyniowe nikotyny pozostają te same, ale odpada ryzyko raka płuc.
Zamiana raka płuc na raka jamy ustnej nie jest najlepszą zamianą, gdyż umieranie na tego raka wiąże się ze znacznie większym cierpieniem.
To gwoli uświadomienia największego polskiego propagatora tej formy konsumpcji tytoniu i jego naśladowców.
Tematy
Wiesław W. Jędrzejczak







