Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Wydawanie wyników badania histopatologicznego

MedExpress Team

Rafał Janiszewski

Opublikowano 22 maja 2019 08:15

Wynik badania histopatologicznego jest kluczowy dla ustalenia dalszego leczenia. Stąd niezwykle istotne jest aby działania związane z pobraniem materiału, uzyskaniem wyniku oraz dalszym postępowaniem były jasne i oparte na literze prawa z uwzględnieniem szeroko pojętego dobra pacjenta.
Wydawanie wyników badania histopatologicznego - Obrazek nagłówka

W swojej pracy najczęściej spotykam się z tym, że szpital umieszcza na karcie informacyjnej z leczenia szpitalnego (tego w podczas którego pobrany był materiał do badania) informację typu: „pacjent zgłosi się za 3-4 tygodnie w tutejszym oddziale w celu odebrania wyniku badania hist-pat”.

Uważam to za złą praktykę, a co więcej, nie do końca zgodą z prawem. Co do tego, że wynik badania stanowi część dokumentacji medycznej indywidualnej nie powinno być wątpliwości. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 9 listopada 2015 w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania podmiot przeprowadzający badanie lub konsultację przekazuje podmiotowi, który wystawił skierowanie, wyniki tych badań lub konsultacji. W § 14 tego przepisu czytamy, że historia choroby zawiera pogrupowane informacje dotyczące rozpoznania onkologicznego ustalonego po wypisaniu pacjenta ze szpitala, na podstawie wyniku badania diagnostycznego, który nie był znany w dniu wypisu ze szpitala. Zatem szpital jest w obowiązku umieszczenia wyniku w historii choroby. Można przyjąć, że na gruncie Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta szpital ma obowiązek udostępniać dokumentację medyczną choremu na jego wniosek.

Umieszczony w dokumentacji wynik, stanowić będzie podstawę do dalszych działań diagnostyczno-leczniczych. I tu właśnie widzę początek nieprawidłowości. Jeśli bowiem na karcie informacyjnej pacjent ma zalecenie zgłoszenia się po wynik, to nie jest to jednoznaczne z informacją o kontynuacji działań szpitala. Niejednokrotnie pacjenci nie realizują tego zalecenia, a pracownicy szpitala wydzwaniają do niego, próbując (nie ujawniając szczegółów) nakłonić go do odbioru wyniku. Kiedy nawet ten moment nastąpi, to często kończy się na wydaniu kopii dokumentu i przekazaniu informacji o konieczności zgłoszenia się u lekarza lub w przyszpitalnej poradni.

Chyba nie tak miała wyglądać kompleksowa opieka nad pacjentem onkologicznym i koordynacja jego leczenia. Z pozoru proste postępowanie zajmuje jednak sporo czasu i wcale nie jest najlepszym rozwiązaniem dla chorego i szpitala. Czasem wynik omawiany jest podczas „wizyty korytarzowej” przez lekarza oddziału i tam ustalane są dalsze działania. Najczęściej z tego „przelotnego spotkania z doktorem” nie ma adnotacji w dokumentacji medycznej, nie mówiąc już o wydaniu choremu informacji pisemnej.

Jak być powinno?

W mojej ocenie na karcie informacyjnej pacjent powinien mieć zalecenie typu: „ pacjent zgłosi się w tutejszej poradni w terminie….. w celu ustalenia dalszego planu leczenia”. Taka informacja wskazuje jednoznacznie, że działania szpitala jeszcze się nie zakończyły. Pozwala zaplanować kolejną wizytę podczas której lekarz, mając dostępny wynik badania omówi z chorym możliwości terapeutyczne. Wówczas może powstać ewentualne skierowanie do dalszego leczenia oraz można dokonać udostępnienia dokumentacji medycznej, które należy przecież odzwierciedlić w obowiązkowym rejestrze udostępniania.

Nawet jeśli lekarz decyduje się na udzielenie „porady korytarzowej” to korzystając z prawa uzupełniania dokumentacji medycznej, powinien ten fakt odnotować w historii choroby. Zrobić to może przy okazji obowiązkowego uzupełniania jej o wynik badania histopatologicznego uzyskanego po zakończeniu hospitalizacji. Obowiązek ten określa § 22 przywoływanego wyżej rozporządzenia: „W przypadku gdy wynik badania diagnostycznego istotnego dla ustalenia rozpoznania onkologicznego nie był znany w dniu wypisu pacjenta ze szpitala, historię choroby niezwłocznie uzupełnia się o rozpoznanie ustalone na jego podstawie. Wynik badania dołącza się do historii choroby.

Praktyki z którymi spotykam się w szpitalach są w mojej ocenie niedobre. Pacjent otrzymując wynik od sekretarki medycznej niejednokrotnie pozostaje z magiczną, łacińską nazwą sam i poszukuje rady przyjaciela Google. Niejednokrotnie odbiera ten wynik później, a czasem nawet wcale (i nie można mówić, że to jego wybór) co może mieć wpływ na jego dalsze szanse na wyleczenie.

Niemałym problemem jest również fakt, że czas w realizacji świadczeń onkologicznych ma szczególne znaczenie. Nie tylko z uwagi na możliwość rozliczenia bezlimitowego z NFZ. Odpowiedzialność za właściwą procedurę postępowania w tym przypadku, ponosi szpital, który zobowiązany jest do jej wdrożenia. W wielu szpitalach słyszę prostą odpowiedź: „u nas nie ma z tym problemu, sekretarki medyczne wszystko ogarniają”. Czy na pewno?

Podobne artykuły

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Zobacz także

Małgorzata Solecka
FELIETON Małgorzata Solecka

Co może Sejm?

22 grudnia 2025
marek derkacz
22 maja 2025
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

O edukacji zdrowotnej. Biskupi wiedzą lepiej...

16 maja 2025
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA

Obrona cywilna

26 stycznia 2025
marek derkacz
Dr n. med. Marek Derkacz, MBA

Po co mężczyźnie progesteron?

31 stycznia 2025
Dr n. med. Marek Derkacz
27 grudnia 2024
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

Nadchodzi SoHO

20 września 2024
Michal-Modro-3
9 sierpnia 2024