Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Zmiatania pod dywan ciąg dalszy

MedExpress Team

Ewa Borek

Opublikowano 18 sierpnia 2013 20:38

Z perspektywy pacjentów nie jest tak istotne to, co znalazło się w kolejnych założeniach do zmiany ustawy refundacyjnej. Znacznie istotniejsze jest to, co w dalszym ciągu się w tych założeniach nie znajduje. Pacjenci mają bardzo silny mandat do współuczestniczenia w decydowaniu o polityce lekowej, wynika on z prostego faktu – płacą oni 40% za leki refundowane.
Zmiatania pod dywan ciąg dalszy - Obrazek nagłówka
Fot. Tomasz Kobosz

W samym środku wakacji resort zdrowia opublikował kolejną ulepszoną wersję założeń  dotyczących nowelizacji ustawy refundacyjnej, przekazaną do Rady Ministrów. W maju 2013 miały miejsce konsultacje społeczne pierwotnego „projektu założeń do projektu ustawy refundacyjnej” . Nieoczekiwanie w maju pojawiła się również poselska inicjatywa doraźnych zmian wprowadzonych przez obie izby parlamentu i zatwierdzonych przez Prezydenta w ekspresowym tempie, wychodzących naprzeciw postulatom środowisk biznesowych. Projekt poselski adresował głównie postulaty przemysłu farmaceutycznego, dotyczące uproszczenia procesu ponownego wnioskowania o umieszczenie w systemie refundacji leków już refundowanych. Pisaliśmy o tym 13 czerwca w tekście „O tym jak rząd gra z pacjentami w ciuciubabkę unikając konsultacji społecznych” http://pacjenci.blogspot.com/2013/06/o-tym-jak-rzad-gra-z-pacjentami-w.html. Obiecano wtedy pacjentom, że ta pilna doraźna nowelizacja miała jedynie charakter powierzchowny, ale kolejna uwzględniająca opinie środowisk pacjenckich będzie dogłębna i zostanie przeprowadzona w 2013 roku. I oto właśnie resort przedstawia ulepszone założenia do projektu ustawy po raz drugi. Założenia drugie zmieniły się nieco w porównaniu do założeń pierwszych, ale w dalszym ciągu nie zawierają tych najistotniejszych zgłaszanych przez pacjentów uwag. I w dalszym ciągu nie są to konkretne propozycje zapisów nowelizacji ustawy, ale kolejne ulepszone wprawdzie ale tylko założenia. Zdecydowanie ważniejsze od tego co w tych założeniach się znajduje jest dla pacjentów to, czego w nich w dalszym ciągu nie ma.

Pacjenci za leki płacą coraz więcej. Ustawa refundacyjna zwiększyła wydatki na leki refundowane z kieszeni pacjentów, którzy  przed wejściem ustawy w życie dopłacali do leków 32% (bez uwzględnienia rabatów) a w 2012 roku dopłacają już ponad 40%. Wnika to z dwu przyczyn – po pierwsze zniknęły 2012 roku  rabaty przydzielane pacjentom w aptekach a po drugie – lekarze w obawie przed karami NFZ częściej wystawiają pacjentom recepty pełnopłatne na leki refundowane. To jest główna przyczyna oszczędności NFZ w wysokości 700 mln pln na lekach refundowanych w 2012 roku i utrzymujących się oszczędności budżetu w porównaniu do zakładanych wydatków w 2013 roku. Bardzo wyraźnie wzrost dopłat do leków jest widoczny w grupach pacjentów z chorobami przewlekłymi tj. cukrzyca, astma, padaczka czy choroby psychiczne. Fundacja MY Pacjenci rozpoczęła projekt oceny prywatnych wydatków pacjentów na leki i leczenie pt. „Nasze drogie choroby” i będzie prezentowała jego wyniki dla konkretnych grup chorób przewlekłych, zaczynając od cukrzycy. Pierwszych wyników analiz i badań ankietowych przeprowadzonych w ramach projektu w grupach pacjentów z chorobami przewlekłymi można spodziewać się we wrześniu 2013.
Przedstawione założenia do zmiany ustawy refundacyjnej ignorują fakt wzrostu prywatnych wydatków pacjentów na leki. My pacjenci odnosimy wrażenie, że resort skupił się w „drugich” założeniach na problemie braku dostępności leków w aptekach, który był kolejnym ubocznym efektem wdrożenia ustawy refundacyjnej, natomiast konsekwentnie unika zmierzenia się z problemem wzrostu efektywnego poziomu współpłacenia pacjentów i rozwiązania problemu tzw. recept 100%, których skala od 2012 roku istotnie wzrosła i rośnie nadal. Wskazywaliśmy wielokrotnie podczas spotkań i konsultacji społecznych do założeń pierwszych na  główne przyczyny tego zjawiska – brak ugody ze środowiskiem lekarskim w sprawie umów na wystawianie leków refundowanych, która sprawiła, że płowa polskich lekarzy wg danych NFZ nie podpisała takich umów oraz problem niehonorowania przez lekarzy publicznej ochrony zdrowia zaświadczeń o chorobie przewlekłej wystawionych przez lekarzy prywatnych jako podstawy do wystawienia pacjentowi recepty na lek refundowany. Lekarze boją się przepisywać recepty na leki refundowane także z powodu braku łatwo dostępnej, przyjaznej dla użytkownika informacji o aktualnych limitach, wskazaniach, poziomach odpłatności za leki. W drugich założeniach do nowelizacji ustawy nie został uwzględniony żaden z problemów wskazywanych przez nas jako przyczyna wzrostu wydatków pacjentów na leki refundowane. Podczas rozmów z Ministerstwem Zdrowia stało się dla nas jasne, że MZ nie monitoruje skali wydatków pacjentów na leki refundowane wydawane w aptece z pełną odpłatnością. Dla pacjentów to nowe zjawisko, które wprowadziła ustawa refundacyjna w jednoznaczny sposób wskazuje, że ich prawo do refundacji leków przestało wynikać bezpośrednio z faktu posiadania obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego i de facto zależy od odrębnej umowy, którą lekarz podpisał lub nie z płatnikiem.
Wydawanie pacjentom ubezpieczonym leków refundowanych za pełną odpłatnością jest prostą niesprawiedliwością społeczną. Powtarzamy zatem postulaty, które znalazły się w naszych uwagach do pierwszych założeń do zmiany ustawy refundacyjnej:
  • Należy zapewnić pacjentom możliwość ubiegania się o zwrot przez NFZ kwot refundacji nienależnie im nieprzyznanej na podstawie posiadanych uprawnień do leczenia lekami refundowanymi. Prawo do zwrotu środków z tytułu nienależnie nieprzyznanej refundacji powinno obejmować okres od momentu wejścia w życie ustawy refundacyjnej czyli od 01.01.12 i powinno dotyczyć wszystkich pacjentów, którzy o ten zwrot się będą chcieli ubiegać.
  • Należy wprowadzić w ustawie refundacyjnej zmiany, które zaowocują podpisaniem umów z płatnikiem przez wszystkich praktykujących lekarzy w Polsce albo zrezygnować z tych umów.
  • Należy zrezygnować z warunku wystawienia recepty na lek refundowany pod postacią wydawanego raz do roku za świadczenia o chorobie przewlekłej przez lekarza specjalistę publicznej służby zdrowia.
  • Należy zapisać w ustawie obowiązek stałego monitorowania nie tylko wydatków NFZ na leki refundowane ale także całkowitych  wydatków pacjentów. W przeciwnym razie polityka lekowa nigdy nie będzie uwzględniała interesu pacjentów czy obywateli a jedynie interes budżetu państwa.
W poprawionych założeniach uwzględniono nasze uwagi sugerujące lepszy nadzór nad dostępnością leków w aptekach oraz zwiększenie uprawnień administracji publicznej do wezwania podmiotu odpowiedzialnego do złożenia wniosku o refundację leków. W dalszym ciągu nie określono jednak w kolejnej propozycji założeń w transparentny sposób na co, kiedy i w jakim trybie będą przekazywane oszczędności w budżecie przeznaczonym na leki. Oszczędności w budżecie lekowym w dużym stopniu wynikają z faktu, że pacjenci więcej płacą za leki refundowane, ale dla nich pełnopłatne. Te środki zaoszczędzono kosztem wzrostu obciążeń pacjentów wydatkami na leki. Nieetyczne jest przekazywanie tych oszczędności na niereformowany i nieefektywny system świadczeń. Pieniądze te powinny służyć wprowadzaniu do systemu refundacji nowych skutecznych terapii. Ustawa powinna określać w czytelny sposób zasady wykorzystania tych oszczędności w wydatkach NFZ.  
 
Kolejny istotny nieuwzględniony w założeniach postulat dotyczy współudziału pacjentów w procesie podejmowania decyzji dotyczących wydatków na leki. Pacjenci ponoszą już ponad 40% kosztów refundacji leków nie mając żadnego wpływu na podejmowanie decyzji refundacyjnych.  Ten fakt jest jednocześnie wyrazem rażącej niesprawiedliwości społecznej. Pacjenci są wspólnikiem budżetu państwa w pokrywaniu wydatków na leki, jednocześnie nie mając żadnego wpływu ani na decyzje jakościowe – co refundować z publicznych pieniędzy a co nie, ani ilościowe – ile dopłacać do konkretnej terapii z budżetu a ile z kieszeni pacjenta ani na co przeznaczać oszczędności w budżecie lekowym. Wiele problemów z dostępnością leków i rosnącymi obciążeniami wydatkami na leki po stronie pacjentów nie miałoby miejsca, gdyby głos pacjentów był uwzględniamy w procesach decyzyjnych. Ministerstwo nie korzysta z okazji i nie słucha opinii pacjentów przekazywanych podczas jedynego forum dialogu społecznego w ochronie zdrowia  - Dialogu dla Zdrowia. Konieczne jest wprowadzenie kompetentnej reprezentacji pacjentów do Rady Przejrzystości przy AOTM. Obecnie w Radzie Przejrzystości pacjentów reprezentują urzędnicy Biura Praw Pacjenta co oznacza, że opinia pacjentów w decyzjach Rady nie jest uwzględniana. Podobnie reprezentacja pacjentów musi być obecna w składzie Komisji Ekonomicznej. Tam zapadają decyzje o ustaleniu limitu refundacji na lekach duchach, o negocjacjach cenowych narażających polskich pacjentów na braki leków na polskim rynku o tym ile pacjent dopłaci do każdego z leków refundowanych. Wyraźnie widać, że w tym gremium interes pacjentów nie jest reprezentowany i nie jest brany pod uwagę. To jest główna przyczyna faktu, że ustawa refundacyjna przyczyniła się do wzrostu wydatków pacjentów na leki i pogorszenia dostępności do leków refundowanych. Ujęcie przedstawicieli pacjentów w składzie Komisji Ekonomicznej jest głównym postulatem pacjenckim, który należy wdrożyć przy okazji obecnej nowelizacji ustawy refundacyjnej, zwłaszcza, że wprowadzane będą w niej zmiany dotyczące wytycznych pracy Komisji Ekonomicznej. To jedyny sposób na zapobieżenie dalszemu pogarszaniu się dostępności leków przy jednoczesnym wzroście wydatków na leki z prywatnych kieszeni pacjentów. To też jedyny sposób na zrealizowanie głównego celu samej ustawy  - przekształcenie systemu refundacyjnego w sposób bardziej odpowiadający potrzebom pacjentów.
 
Z perspektywy pacjentów nie jest tak istotne to, co znalazło się w założeniach nr 2 do zmiany ustawy refundacyjnej. Znacznie istotniejsze jest to, co w dalszym ciągu się w tych założeniach nie znajduje. Nie adresowanie problemu recept 100% na leki refundowane i wzrostu wydatków prywatnych pacjentów na leki, losów środków zaoszczędzonych przez NFZ w wydatkach na leki i partycypacji pacjentów w procesie podejmowania decyzji o wydatkach na leki jest prostym zmiataniem pod dywan i kolejnym przykładem unikania okazji do tworzenia dobrego prawa w mechanizmie dialogu społecznego. Pacjenci mają bardzo silny mandat do współuczestniczenia w decydowaniu o polityce lekowej, silniejszy niż w jakimkolwiek innym obszarze ochrony zdrowia. Wynika on z prostego faktu współpłacenia – pacjenci płacą 40% za leki refundowane. Powinni o tych wydatkach współdecydować a ich wnioski zgłaszane w konsultacjach społecznych powinny być przez administrację publiczną traktowane priorytetowo. Efektem zaniechania takich działań będzie kolejna nowelizacja ustawy refundacyjnej, która utrwali korzyści dla budżetu, natomiast w dalszym ciągu nie usunie grzechu pierworodnego ustawy refundacyjnej - zwiększenia skali prywatnych wydatków na leki w Polsce.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Zobacz także

Katarzyna-Czyzewska-nowe2
Mec. Katarzyna Czyżewska

Czy potrzebna nam nowa ustawa dedykowana chorobom rzadkim?

5 maja 2025
marek derkacz
Dr n. med. Marek Derkacz, MBA

W obronie prof. Eweliny Grywalskiej

14 kwietnia 2025
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Symbole mają wielką moc

22 marca 2025
Dr n. med. Marek Derkacz
Dr n. med. Marek Derkacz, MBA

Wszystko, co musisz wiedzieć o iryzynie

3 stycznia 2025
Dr n. med. Marek Derkacz
27 grudnia 2024
Dr n. med. Marek Derkacz
Dr n. med. Marek Derkacz, MBA

Metformina: rewolucyjny lek w walce z rakiem skóry?

17 grudnia 2024
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

„40 lat minęło jak jeden dzień”

2 grudnia 2024
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Przedsiębiorcy z ulgą, pacjenci z niepokojem...

25 listopada 2024