Blogosfera Medexpressu

Czy aptekarz zapuka do drzwi chorego?


Rafał Janiszewski 2020-03-29 16:20
… „ lek powinien być dostarczony przez szpital bezpośrednio do pacjenta w miejscu jego zamieszkania lub do jego przedstawiciela ustawowego …”

13 marca 2020 r pojawił się „Komunikat Ministra Zdrowia dla podmiotów leczniczych realizujących umowy w rodzaju Leczenie szpitalne programy lekowe oraz Leczenie szpitalne – chemioterapia, a także dla pacjentów objętych tym leczeniem”. W komunikacie w związku ze szczególnymi rozwiązaniami dla zapobiegania rozprzestrzenianiu się epidemii Minister Zdrowia rekomenduje:

„W przypadku kiedy stan zdrowia pacjenta jest stabilny, a wizyta u świadczeniodawcy odbywa się wyłącznie w celu zabezpieczenia kontynuacji terapii pacjenta na kolejny okres cyklu leczenia – lek powinien być dostarczony przez szpital bezpośrednio do pacjenta w miejscu jego zamieszkania lub do jego przedstawiciela ustawowego, a w przypadkach gdy nie będzie to możliwe lub znacznie utrudnione może być wydany pacjentowi, jego przedstawicielowi ustawowemu albo osobie przez niego upoważnionej z apteki szpitalnej;”

Zgodnie z Art. 106. ust. 3. ustawy prawo farmaceutyczne apteka szpitalna może zaopatrywać w leki pacjentów włączonych do terapii w ramach programów lekowych a także pacjentów korzystających z chemioterapii w trybie ambulatoryjnym;

Rekomendacja Ministra wskazuje, że w przypadku gdy wizyta pacjenta odbywa się wyłącznie w celu wydania leku, lek powinien być dostarczony przez szpital bezpośrednio do pacjenta w miejscu jego zamieszkania lub do jego przedstawiciela ustawowego, a w przypadkach gdy nie będzie to możliwe lub znacznie utrudnione lek może być wydany z apteki szpitalnej pacjentowi, jego przedstawicielowi ustawowemu albo osobie przez niego upoważnionej.

Należy zauważyć, że możliwość wydania leku osobie upoważnionej jest przewidziana w Zarządzeniu Nr 20/2020/DGL Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 20 lutego 2020 r.) „karta wydania leku” stanowiąca załącznik do zarządzenia przewiduje podpisanie oświadczenia o odbiorze leku przez osobę upoważnioną. To jednak niewiele zmienia w dobie epidemii, bowiem tak, czy owak ktoś po lek się musi zgłosić.

Należy zwrócić uwagę, że sposób dostarczenia leku z apteki szpitalnej do pacjenta przebywającego w domu nie jest uregulowany w przepisach prawa. Przepis ten mówi o zaopatrzeniu pacjenta w lek, nie odnosząc się do miejsca w którym pacjent przebywa.

Jednocześnie Komunikat formułuje oczekiwanie Ministra Zdrowia

… „ lek powinien być dostarczony przez szpital bezpośrednio do pacjenta w miejscu jego zamieszkania lub do jego przedstawiciela ustawowego …”

Z treści komunikatu jasno wynika, że Minister Zdrowia nie tylko nie widzi przeszkód w zaopatrzeniu pacjenta przebywającego w domu ale wskazuje ten sposób zaopatrzenia jako właściwy, jednocześnie zobowiązując szpital, w którego skład wchodzi apteka szpitalna do (zorganizowania) realizacji dostawy.

Możliwych jest kilka teoretycznych wariantów zaopatrzenia pacjenta:

1) Dostarczenie leku przez pracownika apteki,

nie wymaga to specjalnych działań organizacyjnych. Pracownik szpitala (jako osoba upoważniona przez pacjenta – należy zadbać o takie upoważnienie) odbiera lek wydany przez aptekę szpitalną i dostarcza go do domu pacjenta. Jest to okazja także do uzupełnienia dokumentu „karta podania/wydania leku” o podpis pacjenta poświadczający odbiór leku.
Myślę, że to mało prawdopodobny scenariusz i w zasadzie nie do zrealizowania. Nie wyobrażam sobie bowiem pracowników apteki szpitalnej zamieniających się w kuriera, dostawcę.

2) Powierzenie dostarczenia leku podwykonawcy, którym jest inny szpital.

W celu realizacji świadczeń świadczeniodawcy mogą współpracować z podwykonawcami, np. innym szpitalem, którego apteka szpitalna wyda lek pacjentowi. W tym celu zawierana jest pomiędzy podmiotami umowa. Pacjent może odebrać lek z apteki szpitalnej szpitala posiadającego lokalizację blisko miejsca zamieszkania.
Można też zawrzeć umowę podwykonawstwa na podanie leku (może to być szpital, poradnia AOS, gabinet POZ). Wówczas należy traktować lekarza POZ, jako osobę upoważnioną. Nie oceniam możliwości organizacyjnych obecnych lekarzy rodzinnych, choć oczywistym jest, że w dobie epidemii mają pełne ręce roboty i pewnie takie zadanie ich nie uszczęśliwi.

3) Powierzenie dostarczenia wyspecjalizowanemu podmiotowi.

Podmiot leczniczy, w którym znajduje się ośrodek prowadzący program zawiera umowę na dostarczanie leków, wyspecjalizowanemu podmiotowi np. firmie kurierskiej zapewniającej odpowiednie warunki do transportu leku.
To jednej z optymalniejszych scenariuszy, choć od razu rodzi się pytanie o koszty. Kto je pokryje? Najlepszym w mojej ocenie może być wprowadzenie nowego świadczenia – „ryczałtu transportowego”. Powiązany z teleporadą może być źródłem finansowania realizacji zadania dostarczenia pacjentowi leku w miejsce pobytu. Piszę nie bez powodu „pobytu” bowiem za chwilę może się okazać, że chorzy w izolatoriach też będą potrzebowali kontynuacji leczenia.

Z pozoru proste wskazanie w komunikacie Ministra, obowiązku zaopatrzenia pacjenta w lek, stanowi nie lada problem. Mam już sygnały o trudnościach w realizacji programów. Zwłaszcza tam, gdzie szpitale w obawie przed rozprzestrzenianiem się epidemii wstrzymują przyjęcia planowe. Ograniczają do minimum kontakt pacjentów z placówkami.
Trzeba mieć na względzie, ze przerwanie ciągłości leczenia może mieć katastrofalne i nieodwracalne konsekwencje dla chorych.

Stąd rozwiązanie polegające na wprowadzeniu zarządzeniem Prezesa NFZ w zakresie programów lekowych ryczałtu transportowego jest w mojej ocenie zasadne. Konieczne jest również uregulowanie kwestii wymogów dotyczących dostarczania leków. Obecne przepisy Ustawy Prawo Farmaceutyczne, są niewystarczające do właściwego realizowania takiego zadania przez apteki szpitalne.

PDF

Zobacz także