Krzakowski: Musimy korzystać z osiągnięć medycyny personalizowanej

Medexpress

Opublikowano 03 marca 2016, 08:26

Fot. MedExpress TV
Medexpress

Opublikowano 03 marca 2016, 08:26

Jak wygląda w tej chwili w Polsce dostęp do diagnostyki molekularnej?

Wciąż nie tak, jak powinien. Dostęp jest ograniczony przez dwa elementy. Jeden to jest niedostateczna liczba odpowiednio kwalifikowanych laboratoriów. Jest ich kilka, a powinno być więcej. Drugie, to sposób finansowania wykonywanych badań, bo nie mogą być one (badania w kierunku biomarkerów) finansowane tylko u chorych, którzy finalnie trafiają do leczenia w ramach programu lekowego. W raku płuca trzeba przetestować ok. 100 osób by znaleźć u 10 jeden czynnik predykcyjny czyli biomarker. Z zapłaceniem za badania tych 90 pozostałych są problemy.

Chodzi o to by płatnik państwowy przeznaczył większą sumę na badania diagnostyczne? Czy ktoś w Polsce obliczył jakie korzyści mogą z tego płynąć?

Obawiam się, że w Polsce tego nikt nie obliczył. Ale muszę powiedzieć, że takich obliczeń nie wiele jest też na świecie. To trochę tak, że pewne rzeczy uznajemy za oczywiste. Pozostając przy przykładzie specyficznej grupy chorych na raka płuca, to ci chorzy odnoszą niekwestionowane, ewidentne i bardzo znaczne korzyści w porównaniu do tradycyjnego leczenia. Więc, niestosownie by było dyskutować, czy się to opłaca, bo na pewno w sensie klinicznym ogromnie się opłaca. Może to być nawet podwojenie korzyści. Niewątpliwie są też wśród terapii celowanych takie metody, które należało by ocenić pod względem ekonomicznym, finansowym, biorąc pod uwagę nie tylko korzyści terapeutyczne czyli wydłużenie życia, ale również wynikające z lepszej tolerancji. Z reguły są te terapie mniej toksyczne. Warto by tyło też policzyć, ile wydaje się na niepotrzebne leczenie powikłań.

Nieco publicystycznie ale mówi się, że medycyna personalizowana z pewnością może ograniczyć epidemię nowotworów w Polsce i w Europie, na świecie. Czy Pan się z tym zgadza?

Oczywiście, tak. W moim rozumieniu biomarkery mające obecnie zastosowanie jako ten czynnik predykcyjny, czyli przepowiadający korzyści z określonego leczenia, one mają znaczenie prognostyczne, potrafią nam określić rokowanie chorych w ogóle. Nie jest to znak równości - czynnik predykcyjny, a prognostyczny nie musi być tożsamy. One w przyszłości będą miały, wydaje mi się, ogromne znaczenie w badaniach przesiewowych, w wykrywaniu nowotworów przedinwazyjnych. W tej chwili wiadomo już, że istnieją możliwości przy pomocy diagnostyki genetycznej, molekularnej, pozwalające wprowadzić nam racjonalny np. skryning. W przyszłości oczywiście, bo musi to potwierdzone w badaniach klinicznych np. raka gruczołu krokowego, gdzie samo wykorzystanie tylko badania antygenu swoistego dla prostaty PSA nie okazało się efektywne w wymiarze populacyjnym. My nie mamy tego skryningu. Natomiast określenie pewnych sygnatur genetycznych pozwoli nam prowadzić skryning w odniesieniu nie do całej populacji mężczyzn tylko wydzielonej ich grupy. Podobnie będzie w raku płuca – wykorzystanie komputerowej tomografii spiralnej.

Za ile lat?

Tego nie wiem. Kiedyś, pod koniec wieku XX Japończycy stwierdzili, że bodajże w roku 2020 rok zostanie wyeliminowany jako zagrożenie. Pomylili się. Nie docenili biologii. Ja się nie odważę odpowiedzieć. Myślę, że to kwestia kilku lat kiedy wykorzystanie biomarkerów stanie się rzeczywistością.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

Międzynarodowe Forum Medycyny Personalizowanej
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31