Minister zdrowia o katastroficznym scenariuszu

Medexpress

Opublikowano 03 stycznia 2022, 09:01

Fot. Getty Images/iStockphoto
Medexpress

Opublikowano 03 stycznia 2022, 09:01

Ponad 3 tysiące zgonów tygodniowo, 86 w przeliczeniu na milion mieszkańców – pandemia COVID-19 w Polsce to przede wszystkim „wielkie wymieranie”. Mimo takiego kontekstu wielkie imprezy sylwestrowe, w tym organizowany przez TVP „Sylwester marzeń” w Zakopanem odbyły się w piątek bez przeszkód, a epidemiolodzy zastanawiają się, jak bardzo wpłyną one na wzrost liczby zakażeń. I czy ten wpływ szybko zostanie uchwycony.

Podczas zakopiańskiej imprezy prowadzący ze sceny nie raz i nie dwa – najczęściej nadaremnie – apelowali do publiczności o zasłanianie nosa i ust. Reakcji nie było, nie licząc gwizdów. Nie zareagowała – co uchwyciły kamery – również posłanka PiS Joanna Lichocka, która doskonale bawiła się bez maseczki. Jak później tłumaczyła w mediach społecznościowych, jest zaszczepiona i przedstawiła certyfikat covidowy, a w przestrzeniach otwartych nie ma obowiązku zasłaniania nosa i ust. O zignorowaniu apeli – ani słowa. I o tym, że zdrowy rozsądek (niemożność utrzymania dystansu) podpowiada, by w takich miejscach maseczkę jednak założyć (nota bene, Francja właśnie wprowadza obowiązek zasłaniania nosa i ust w przestrzeniach otwartych, taki obowiązek jest już m.in. we Włoszech, i zwłaszcza w dużych miastach jest ściśle przestrzegany), również.

Tymczasem z danych, publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że trend spadkowy, jeśli chodzi o liczbę zakażeń, nie tylko wyhamował i się zatrzymał, ale wręcz – odwrócił. W poniedziałek rano minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o ponad 6,4 tysiącach zakażeń. - To jest o ponad 25 proc. więcej, niż tydzień temu. Jest to trzeci dzień z rzędu, kiedy notujemy wzrosty. Jest to bardzo niepokojące - dodał minister.

W jego ocenie dane nie odzwierciedlają jeszcze efektu świąt i okresu okołoświątecznego, zwłaszcza sylwestra. - Ja patrzę na to, kiedy Omikron pojawi się jako dominująca mutacja - mówił Adam Niedzielski. - Mam nadzieję, że te trzy dni to nie jest początek Omikrona, bo mamy wysoki poziom zakażeń – stwierdził, oceniając liczbę zajętych łóżek jako „frapującą”. – To ok. 20 tysięcy. Jeśli w tych warunkach wystartujemy z kolejną falą, to jest to scenariusz katastroficzny - ocenił minister.

Warto przypomnieć jednak, że właśnie przed takim czarnym scenariuszem rozpoczęcia piątek fali napędzanej przez ekstremalnie zakaźny Omikron – epidemiolodzy stawiają go niemal na równi z wirusem odry – na wysokim poziomie zakażeń i przede wszystkim hospitalizacji od wielu tygodni przestrzegali eksperci, apelując do rządu z jednej strony o wzmocnienie obostrzeń, z drugiej – o wprowadzenie takich rozwiązań, które realnie skutkowałyby wzrostem odsetka zaszczepionych. Tymczasem szczepienia podstawowym schematem (pierwsze dwie dawki) praktycznie w Polsce stanęły.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

koronawirus / COVID-19 / maseczki / omikron
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31