Test śliny może wykrywać raka żołądka i jelita grubego. Wyniki zaskoczyły naukowców
Opublikowano 25 sierpnia 2026 11:59
Badacze z Uniwersytetu Yonsei przeanalizowali mikrobiom śliny i kału 507 osób. U pacjentów z nowotworami układu pokarmowego wskaźnik MF, określający przemieszczanie się bakterii z jamy ustnej do jelit, był 2,6–3 razy wyższy niż u osób zdrowych.
W grupie walidacyjnej test śliny osiągnął 92,9 proc. czułości i 92,1 proc. swoistości. Dla porównania czułość standardowego testu na krew utajoną w kale wyniosła 61 proc.
Największą zaletą metody jest jej nieinwazyjność - do badania wystarczy próbka śliny. Może to w przyszłości ułatwić wykonywanie badań przesiewowych i zwiększyć ich dostępność.
Na razie nie jest to jednak metoda gotowa do powszechnego stosowania. Test wymaga kosztownego sekwencjonowania genów 16S rRNA, a jego skuteczność była niższa w przypadku raka żołądka i we wczesnych stadiach choroby.
Naukowcy podkreślają, że wyniki trzeba jeszcze potwierdzić w większych i bardziej zróżnicowanych populacjach. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy test śliny rzeczywiście może stać się alternatywą dla obecnie stosowanych metod diagnostycznych.












