Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie

Geriatra niepotrzebny?

MedExpress Team

Iwona Schymalla

Opublikowano 13 marca 2013 21:33

Geriatra niepotrzebny? - Obrazek nagłówka
O starzejącym się społeczeństwie, braku geriatrów i nieprzygotowanym systemie na przyjęcie coraz większej liczby osób starszych opowiada Maciej Zdziarski, autor książki StarsiRodzice.pl, Iwonie Schymalli, redaktor naczelnej medexpress.pl

zdziara

O starzejącym się społeczeństwie, braku geriatrów i nieprzygotowanym systemie na przyjęcie coraz większej liczby osób starszych opowiada Maciej Zdziarski, autor książki StarsiRodzice.pl, Iwonie Schymalli, redaktor naczelnej medexpress.pl

Za 20 lat 1/3 Polaków będzie miała powyżej 60 lat. Czy politycy w Polsce mają świadomość, że trzeba stworzyć spójny program dotyczący osób starszych?

Z całą pewnością rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz dostrzega wagę tego problemu. Zaprosiła do współpracy nad przygotowaniem takiego projektu wielu ekspertów z różnych dziedzin: medycyny, prawa pracy, spraw społecznych. Trzeba na nowo przyjrzeć się procedurom w ramach geriatrii. W człowieku starszym skupia się kilka chorób. Przedstawiono analizę, z której wynika, że pacjent w starszym wieku, ten, który cierpi na wiele schorzeń, rok po wyjściu z oddziału geriatrycznego, kosztuje NFZ mniej o 1700 zł niż typowy starszy pacjent nieleczony przez geriatrów. Mamy więc mocny argument ekonomiczny za tym, aby rozwijać oddziały geriatryczne w Polsce. Niestety dotychczas dyrektorzy szpitali widzą w geriatrii samo zło. Obniża ich wyniki finansowe i generuje długi.

 Dlaczego decydenci nie podejmują stosownych działań w tych kwestiach?

Jest w „Kubusiu Puchatku” genialne zdanie: „Im bardziej Kubuś wchodził w las, tym bardziej Krzysia tam nie było”. Im bardziej jest się ministrem, myślę o Bartoszu Arłukowiczu, tym bardziej jest się zainteresowanym, aby nie dostrzegać problemu. Znaczącym i symbolicznym wydarzeniem było spotkanie prezentujące znakomity raport przygotowany przez prof. Irenę Lipowicz dotyczący problemów osób starszych. Na tę prezentacje przyszedł wiceminister zdrowia, który uprzedził, że może zostać tylko kwadrans, bo ma kolejne spotkanie. To wywołało mocną reakcję pani rzecznik praw obywatelskich, która wielokrotnie próbowała zaprosić ministra zdrowia do rozmów o problemach osób starszych. Nigdy nie spotkała się z pozytywną reakcją. Jerzy Owsiak, który w czasie ostatniej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zwrócił uwagę na problemy osób starszych, także podkreślał, że Ministerstwo Zdrowia w żaden sposób nie odniosło się do jego inicjatywy.

Jesteśmy daleko za Unią Europejską, bowiem tam problemy osób starszych są priorytetem.

Emanacja tego europejskiego myślenia miała miejsce w ubiegłym roku. Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz uruchomił specjalny program aktywizacji osób starszych, w ramach którego organizacje pozarządowe zajmujące się problematyką osób starszych otrzymują dofinansowanie. To ważne i potrzebne działanie, ale nie może być jedynym nurtem rządowego myślenia o starzeniu się społeczeństwa.

A co z inicjatywami Ministerstwa Zdrowia?

Przykładem inercji Ministerstwa Zdrowia jest choćby to, że kilka lat temu w wyniku legislacyjnej pomyłki pozbawiono geriatrów możliwości wypisywania recept na sprzęt ortopedyczny. Od 6 lat żaden z urzędników nie potrafi przywrócić normalności w tej sprawie. W Polsce powinno być 7000 łóżek geriatrycznych według standardów WHO, a jest ich niespełna 600. Są takie województwa w Polsce, np. warmińsko-mazurskie, gdzie nie ma ani jednego zakontraktowanego geriatry.

Czy powinna być osoba, urząd, który zajmowałby się problemami osób starszych w Polsce?

Polityka zdrowotna i polityka społeczna, to na ich styku dzieje się najwięcej w kwestiach dotyczących osób starszych. Minister Pracy i Polityki Społecznej, który także jest lekarzem, opowiadał mi kiedyś, że w szpitalu, gdzie pracował, osoba starsza oprócz działań medycznych poddawana była konsultacjom społecznym. Zdobywano informacje o tym, w jakich warunkach żyje i jakie są jej potrzeby. Żyjemy w rzeczywistości, w której politycy i urzędnicy myślą w sposób resortowy. Bardzo trudno jest znaleźć pole wspólnego działania. Rzeczywiste problemy człowieka starszego, które rozstrzygają o jego dobrostanie, dzieją się na granicy tych polityk. Myślę, że powinien powstać urząd pełnomocnika rządu do spraw osób starszych. Już dziś trzeba budować taki rodzaj porozumienia międzypokoleniowego, który pokaże, że wspieranie osób starszych nie jest obciążeniem, ale elementem nowej, konstruktywnej umowy społecznej.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.