Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie
banner
Koronawirus

Nowa Zelandia i Australia wychodzą na prowadzenie

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 28 kwietnia 2020 14:39

Nowa Zelandia i Australia wychodzą na prowadzenie - Obrazek nagłówka
Fot. Getty Images/iStockphoto
Premier Nowej Zelandii, Jacinda Ardern, powiedziała, że kraj pokonał wirusa, ale z jej słów można zrozumieć, że to dopiero wygrana bitwa, a nie wojna.

Mimo to, Nowozelandczycy mają się z czego cieszyć. Po ponad miesiącu surowych obostrzeń wywołanych epidemią koronawirusa, zrezygnowano z czwartego stopnia alertu i wprowadzono trzeci, który ma być utrzymany do 11 maja. Do pracy powróciło ponad 400 000 osób, ale nadal zaleca się utrzymywanie dystansu społecznego i pracę z domu, jeśli jest to możliwe. Otwarto też plaże, a centra handlowe i usługowe zostaną udostępnione najprawdopodobniej za dwa tygodnie. Ardern podkreśla, że aby uchronić się przed drugą falą wirusa, trzeba pozostać czujnym. Pełen sukces zostanie osiągnięty dopiero wtedy, gdy zostaną „wytropione” wszystkie pozostałe przypadki zakażeń.


Ostatnie dni przyniosły bardzo dobre wyniki dotyczące spadku zachorowalności. Dziś zgłoszono tylko trzy osoby z koronawirusem. Łączna liczba potwierdzonych przypadków wynosi 1472 osoby (z czego 82 % wyzdrowiało) i 19 zgonów. Dziewięć osób jest hospitalizowanych w całym kraju, w tym jeden pacjent na OIOM-ie w szpitalu Middlemore w Auckland. Ardern podkreśliła, że pomimo zmniejszenia blokad, kraj nie może jeszcze wrócić do życia sprzed COVID-19.


Ashley Bloomfield, nowozelandzki minister zdrowia, podczas konferencji prasowej zaznaczył, że obecne statystyki nie świadczą jeszcze o wyeliminowaniu wirusa, ale o przejściu do kolejnego etapu, w którym celem jest znaczące zmniejszenie liczby zachorowań. Minister dodał, że na przykładzie innych krajów widać, jak gwałtownie może wzrosnąć liczba chorych, jeśli zbyt wcześnie zdejmie się nogę z hamulca. Zapytany o testy na przeciwciała, odpowiedział że ich wiarygodność jest nadal wątpliwa i ze względu na stosunkowo niewielką liczbę przypadków zakażeń w Nowej Zelandii, nie dostarczą im żadnych użytecznych informacji. To, nad czym koncentrują się dziś lekarze, to doniesienia związane z wpływem wirusa na układ krążenia i udary mózgu.

Utraconą z powodu epidemii wolność odzyskują również Australijczycy. Zdjęcia zaludnionej kultowej plaży w Sydney, Bondi Beach, obiegły już świat. Tego typu miejsca będą otwarte w tygodniu od 07:00 do 17:00, a w weekendy pozostaną zamknięte. Zakazane są tam spacery i jogging. Zamiast tego wolno wejść do wody i się opalać. Decyzja o przejściu na łagodniejszy poziom ograniczeń społecznych została podjęta przez ministra zdrowia, Grega Hunta, po tym jak zarejestrowano w ciągu ostatnich 24 godzin tylko jeden przypadek zakażenia koronawirusem. Jednak i w tym przypadku rządzący nawołują do zachowania pełnej ostrożności i dystansu społecznego. Premier Gladys Berejiklian ostrzegła, że trzeba liczyć się z tym, że liczba infekcji nieuchronnie wzrośnie. I będzie to już widoczne w maju. Na szczęście, jak dodaje, ostatni miesiąc był dobrze odrobioną lekcją. W tym czasie zostało zwiększone zaopatrzenie medyczne i wprowadzono regulacje wspierające działalność szpitali.

Do tej pory odnotowano w Australii 6725 przypadków zakażeń, 5602 ozdrowień i 84 zgony.

Źródło: Sky News/The Guardian

Podobne artykuły

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.