Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie
banner

Wirus i nowa cyfrowa tożsamość

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 4 maja 2020 16:10

Wirus i nowa cyfrowa tożsamość - Obrazek nagłówka
Fot. Getty Images/iStockphoto
Coraz więcej państw Unii Europejskiej zaczyna szukać sposobu na bezpieczne otwarcie swoich granic, odmrożenie przed wakacjami turystyki i umożliwienie bezpiecznego powrotu do pracy. Jedną z możliwości jest wprowadzenie ogólnounijnego „paszportu COVID-19”. O podobnym rozwiązaniu myśli, nie będąca już w UE, Wielka Brytania. Czy narzędzia rozpoznające stan zdrowia będą teraz budować nową europejską wspólnotę?

Firmy technologiczne prowadzą rozmowy z brytyjskim rządem na temat stworzenia paszportów zdrowotnych, aby pomóc Brytyjczykom bezpiecznie wrócić do pracy. Paszporty mają wykorzystywać system biometryczny do rozpoznawania cech osobniczych twarzy i weryfikować czy dana osoba przeszła zakażenie koronawirusem. Takie narzędzie, zwane też potocznie certyfikatem zdrowia, miałoby pomóc w kontrolowanym odmrażaniu gospodarki i uniknięciu rozprzestrzeniania się wirusa.


W rozmowach tych najbardziej zaawansowana jest firma Onfido, która specjalizuje się w cyfrowej weryfikacji tożsamości. Ich podobne projekty są już na etapie pilotażowym w innych krajach. Firma przewiduje, że takie rozwiązanie można byłoby wprowadzić na rynek w ciągu kilku miesięcy. Do stworzenia takiego narzędzia będą potrzebne testy na przeciwciała lub wykrywające antygen.


Dziś premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson, weźmie udział w międzynarodowej wideo-konferencji „Coronavirus Global Response International Pledging Conference”, podczas której ma nadzieję na wypracowanie wspólnej strategii pokonania koronawirusa. Johnson ma potwierdzić również swoją obietnicę dotyczącą przekazania 388 milionów funtów na m.in. badania nad szczepionkami.


W nowym dokumencie tożsamości kluczową rolę będzie odgrywał test na przeciwciała. „Świętym Graalem” w tej dziedzinie są testy przypominające te ciążowe. Jednak jak dotąd żadna firma na rynku nie stworzyła takiego testu, który byłby wystarczająco skuteczny. Póki co, najnowszym zaakceptowanym przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) testem jest laboratoryjny, polegający na pobraniu krwi, opracowany przez firmę Roche.

Jak wyjaśnia Onfido, jego rozwiązanie, określane jako „filar nowej normalności”, może być osadzone w innej aplikacji. Jak będzie to działało? Użytkownik „paszportu” za pomocą aplikacji robi zdjęcie swojej twarzy i zdjęcia z dokumentu potwierdzającego tożsamość (dowód osobisty lub prawo jazdy). Aplikacja dopasowuje dwa zdjęcia i sprawdza dane. Może też przy okazji wykryć, czy np. dowód osobisty nie jest fałszywy. Następnym krokiem jest pobranie testu na antygen lub przeciwciało. Jego wynik ma trafić do ─ w przypadku Wielkiej Brytanii ─ baz informacji National Health Service. Natomiast już na kolejnym etapie, w miejscu pracy, przy wejściu, np. w recepcji, ponownie trzeba zrobić zdjęcie twarzy. To wygeneruje kod QR, który zeskanuje recepcjonistka (założenie jest takie, że żadne dane osobowe nie będą dla niej widoczne). W ten sposób zostanie potwierdzone czy jesteśmy bezpieczni dla otoczenia i możemy wrócić do pracy.


Wciąż jednak pozostaje pytanie o to, w jakim stopniu przeciwciała zapewniają odporność. Decyzji w sprawie certyfikatów jeszcze nie podjęto, ale pomysł nie został też odrzucony.

Źródło: The Guardian

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.