Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie
Koronawirus 2019-nCoV

Za trzy miesiące zapomnimy o koronawirusie?

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 30 stycznia 2020 11:32

Za trzy miesiące zapomnimy o koronawirusie? - Obrazek nagłówka
Fot. MedExpress TV
O epidemii koronawirusa - opowiedział Medexpressowi prof. Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych.

Jak się obronić przed koronawirusem?

Należy unikać skupisk ludzi, infekcji wirusowej. Jeśli pojawią się objawy, to pójść w odpowiednim czasie do lekarza. W tej chwili zakażeniu uległo 5-6 tysięcy osób, z czego zmarło około stu. W Polsce w ciągu roku na grypę umiera znacznie więcej osób.

Informacje o śmiertelnych przypadkach potęgują atmosferę grozy. Rozumiem, że nie możemy myśleć, że nad każdym, kto się zarazi, wisi śmiertelne niebezpieczeństwo...

Zróbmy prostą matematykę. Załóżmy, że było 10 000 chorych osób a 100 zmarło. Procent zmarłych osób jest nieduży.

Jakie są możliwe scenariusze w Polsce?

Jesteśmy krajem czasami zapóźnionym w rozwoju. Do nas epidemia przyjdzie później, ponieważ mamy mniej rozwinięty ruch turystyczny. Proszę zwrócić uwagę, że Okęcie staje się porządnym portem międzynarodowym. Właściwie są trzy scenariusze. Po pierwsze może być to epidemia relatywnie łagodna. Oznacza to, że jak każdego roku w przypadku grypy umrze 0,5 procenta, 1 procent pacjentów. Mamy dobrze działający system opieki medycznej w porównaniu z Chinami. Jest to system publiczny. Dostęp do lekarzy jest dużo łatwiejszy a system opieki medycznej jest relatywnie podobny do systemów, które mają kraje Europy Zachodniej. W związku z tym spodziewamy się, że odsetek ludzi umierających będzie relatywnie mniejszy. Po drugie może być tak, że epidemia będzie ograniczona do tego regionu lub pojedynczych ognisk w Chinach i krajach ościennych. Za trzy miesiące zapomnimy o tym wirusie. Po trzecie może być tak, że wirus bardziej się zmutuje i będzie bardziej zjadliwy niż do tej pory. W tej sytuacji mamy wariant łagodniejszy – prawdopodobnie wirus będzie wygasał ze względu na to, że będzie mniej osób stanowiących źródło nowych wirusów czyli będących gospodarzem wirusa.

Do jednego ze szpitali w województwie kujawsko-pomorskim zgłosił się mężczyzna z objawami grypopodobnymi, a że podróżował z Australii przez Chiny, podejrzewał u siebie nowego koronawirusa. Jak Pan zareagował na tę informację?

Spokojnie.

A studenci, którzy wrócili z Chin? Oni chyba mieli jakąś gorączkę?

Niechętnie udzielam informacji o stanie zdrowia pacjentów. Są zdrowi, wychodzą w tej chwili ze szpitala. Dla ostrożności czekamy na wyniki badań tzn. próbki poszły do badania w szpitalu w Berlinie. Mamy dzisiaj dostać wyniki. Podejrzewam, że będą ujemne, bo tak wynika z tzw. kliniki czyli przebiegu choroby. Nie ma żadnych podwodów by trzymać ich w szpitalu.

W jaki sposób sprawdza się obecność wirusa? Czy możemy tego dokonać w Polsce?

W ciągu paru godzin będziemy mieli możliwość sprawdzania tego w Polsce. Wirus został zsekwencjonowany, czyli poznaliśmy jego budowę dwanaście dni temu. Obecnie świat jest na tyle technologicznie przygotowany, że można zrobić testy komercyjne w ciągu paru dni. Te testy już są dostępne i je kupujemy. W przypadku braków testów komercyjnych, można wykonać testy we własnym laboratorium. Też to robimy. Taki test jest w trakcie produkcji. Jest równie dobry jak testy komercyjne, bo technologia jest taka sama. Kilka osób, które do tej pory były podejrzane, możemy wysłać do jednego laboratorium. W podobny sposób postępują Stany Zjednoczone, gdzie jest jedno laboratorium, w Atlancie, do którego wszyscy przesyłają próbki. To normalna praktyka, ze nie rozprzestrzenia się w tej chwili diagnostyki, bo nie ma jeszcze takiej potrzeby.

Podobne artykuły

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.