Od czego zależy kobiece libido?

Fot. Thinkstock / Getty Images
Apetyt na seks zależy od wielu czynników. Ważne miejsce wśród nich zajmują niektóre hormony. W jaki sposób działają? Jakie czynniki mogą zaburzyć ich równowagę?
Tomasz Kobosz 2016-11-24 14:25

Libido to wypadkowa wielu czynników. Jego poziom zależy od stanu zdrowia, więzi z partnerem, a nawet tego, czy kobieta ma poczucie, że stosowana przez nią antykoncepcja jest wystarczająco skuteczna. Kluczowy wpływ na pożądanie ma gospodarka hormonalna.

- Hormony pobudzają w mózgu mechanizmy, które odpowiadają za erotykę. Dzięki nim jesteśmy w stanie zakochać się w konkretnej osobie, postrzegać ją jako atrakcyjną i podniecającą. Decydują też o tym, jaki temperament seksualny mamy, czy jesteśmy podatni na bodźce i w którym momencie cyklu mamy ochotę na zbliżenie - tłumaczy seksuolog, ekspert programu „Zdrowa ONA”, dr Andrzej Depko.

Najważniejsze hormony, od których zależy apetyt na seks to:

  • Endorfiny – organiczne związki chemiczne pochodzenia białkowego, podobne budową do morfiny - stąd nazwa endo (wewnętrzna) morfina, wytwarzanych w tych obszarach mózgu, które są odpowiedzialne za uczucia i emocje. Sprzyjają dobremu samopoczuciu, łagodzą ból, eliminują stres, a w niektórych sytuacjach jak np. seks wywołują stany euforyczne. Duża ilość tego hormonu jest wydzielana również wtedy, gdy jesteśmy zakochani. Podczas satysfakcjonującego współżycia ich poziom wzrasta nawet dwustukrotnie! Jeśli wydzielanie endorfin jest na niskim poziomie, wówczas jakość życia seksualnego gwałtowanie spada.
  • Estrogeny – to nazwa dla trzech podobnych chemiczne hormonów: estronu, estriolu i estradiolu. Produkowane są one w jajnikach, nadnerczach i przez adipocyty, czyli komórki tkanki tłuszczowej. Oprócz tego, że wpływają na kształtowanie się kobiecej sylwetki, psychikę i emocje nie pozostają obojętne także na poziom libido. Odpowiadają przede wszystkim za sterowanie seksualnymi reakcjami. Poprzez wpływ na centralny i obwodowy układ nerwowy włączają „odbiór seksualny”. Co ciekawe, podczas karmienia piersią poziom estrogenów jest tak niski, że kobiety w tym okresie mają bardzo niewielką ochotę na zbliżenia.
  • Testosteron – główny naturalny androgen, czyli męski hormon płciowy. U kobiet produkowany jest przede wszystkim w nadnerczach i jajnikach. Jego główne funkcje to utrzymanie organizmu w dobrym zdrowiu oraz wysokiej formie fizycznej i seksualnej. Kobiety mające wyższy poziom tego hormonu charakteryzuje większy apetyt seksualny - dodatkowo wzmaga on pożądanie i szczytowanie.
  • Progesteron – hormon niezbędny do owulacji. Jego zadaniem jest przygotowanie macicy do zagnieżdżenia się komórki jajowej i utrzymania ciąży. Wytwarzany jest przez jajniki, a także łożysko (jeśli mówimy o kobiecie w ciąży). Wpływa na organizm kobiety zwłaszcza po owulacji – wówczas jego poziom wzrasta, co skutkuje wyciszeniem libido.
  • Prolaktyna - na poziom libido wpływa między innymi także prolaktyna – hormon w najwyższym stężeniu występujący u kobiet po porodzie. Wysoki poziom prolaktyny blokuje owulację i obniża popęd płciowy. To naturalnie występujące zjawisko mające na celu zapobieganie kolejnemu, zbyt szybkiemu poczęciu. Prolaktyna daje organizmowi matki czas na zregenerowanie się i pozwala skupić się na opiece nad dzieckiem.
  • Dopamina – jeden z najważniejszych neuroprzekaźników, który m.in. sprzyja prawidłowemu działaniu układu nerwowego. Dzięki niej mamy też ochotę na seks. Hormon ten przekazuje impulsy nerwowe do mózgu, pobudzając go, podwyższając nastrój i powodując uczucie przyjemności i euforii.
  • Hormony tarczycy - nie każdy z nas będzie kojarzył tarczycę z ochotą bądź jej brakiem na seks. Tymczasem przy niedoczynności tarczycy lub przy chorobie Hashimoto (przewlekłym zapaleniu tarczycy) występuje obniżone libido. W takim wypadku konieczna jest wizyta u specjalisty, przeprowadzenie badań poziomu poszczególnych hormonów tarczycy i dobranie odpowiedniego leczenia. Warto mieć na uwadze fakt, że choroba Hashimoto jest nazywana często chorobą cywilizacyjną XXI wieku i wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, że na nią cierpi.

Nieprawidłowości w gospodarce hormonalnej mogą być następstwem wielu chorób, takich jak cukrzyca czy zespół policystycznych jajników. U kobiet chorujących na cukrzycę może dojść do spadku poziomu testosteronu (hormonu, który odpowiada za popęd seksualny) i neuropatii, w wyniku której może zostać zaburzona wrażliwość na stymulację seksualną. Natomiast w zespole policystycznych jajników dochodzi do zaburzeń stężenia estrogenów, progesteronu i prolaktyny, które wpływają na poziom pożądania. Problemy z równowagą hormonalną może powodować też źle dobrana antykoncepcja – skutkuje to m.in. zatrzymywaniem się wody w organizmie, pogorszeniem samopoczucia czy problemami z cerą. Antykoncepcja hormonalna nie pozostaje też obojętna na kobiece libido.

- U niektórych kobiet pigułki hormonalne zmniejszają ochotę na seks. Zwykle dzieje się tak wtedy, gdy są one źle dobrane. Nie oznacza to jednak, że mniejsza ochota na zbliżenia musi być normą przy stosowaniu tego rodzaju antykoncepcji. Nie wszystkie tabletki wykazują tak samo negatywne działanie na libido – np. tabletki na bazie octanu chlormadinonu, naturalnego progesteronu, nie mają wpływu na poziom pożądania kobiety. Ważne więc, aby kobieta stosująca antykoncepcję hormonalną, która zauważyła u siebie tego rodzaju skutki uboczne, poinformowała o tym swojego lekarza ginekologa. Najprostszym rozwiązaniem będzie prawdopodobnie zmiana tabletek na inne – radzi dr Andrzej Depko.

Źródło: materiały prasowe

PDF

Zobacz także