Rząd zaniepokojony spadkiem zainteresowania szczepieniami

Fot. Getty Images/iStockphoto
Nie ma w tej chwili żadnych rozmów i w żadnym kraju nie ma wprowadzonych rozwiązań dotyczących przymusu szczepienia. WHO też takich zaleceń nie wydaje – mówił w czwartek pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk. Od przyszłego tygodnia do szczepień będą dopuszczone wszystkie osoby, które mają Kartę Polaka
Medexpress 2021-07-01 20:13

Rząd nie ukrywa niepokoju: w Polsce kolejny tydzień odnotowano 30 proc. spadek liczby osób rejestrujących się na szczepienia. Minister Michał Dworczyk przyznał, że w tej chwili największym wyzwaniem jest przekonanie Polaków do szczepień. W tym tygodniu punkty szczepień zrezygnowały z miliona dawek a pierwsze punkty szczepień powszechnych zaczęły sygnalizować gotowość do zamknięcia. Można się spodziewać, że wkrótce ciężar szczepień zostanie przesunięty do małych punktów – przede wszystkim poradni POZ.

W tej chwili mamy 54 procent dorosłych Polaków albo zaszczepionych przeciwko COVID-19 pierwszą dawką albo zarejestrowanych na szczepienie, które odbędzie się w najbliższych dniach. W grupie wiekowej 70+ ponad 77 procent osób jest zarejestrowanych bądź zaszczepionych, w grupie 60+ jest to 67 procent spośród wszystkich osób z tej grupy. Dworczyk przyznał jednocześnie, że w coraz młodszych grupach wiekowych spada odsetek zarejestrowanych lub zaszczepionych Polaków. Czy jest szansa na zmianę? Rząd myśli o kolejnych zachętach, jednak – jak mówił minister – „okres wakacyjny i zmniejszenie się natężenia pandemii, jej intensywności” nie sprzyjają mobilizacji w sprawie szczepień.

Jednym z motywatorów ma być Loteria Narodowego Programu Szczepień, w której do czwartkowego wczesnego popołudnia zarejestrowało się ponad 200 tysięcy osób, zostały też rozdysponowane pierwsze nagrody. O nagrody rywalizują też samorządy – na stronie szczepimysie.gov.pl można na bieżąco śledzić postępy gmin. W tej chwili liderem jest maleńka Podkowa Leśna (50,4 proc. w pełni zaszczepionych), która wyprzedza Warszawę w odsetku w pełni zaszczepionych o 0,4 proc. Trzecie miejsce zajmuje Gdańsk (49 proc.).

Michał Dworczyk poinformował także, że w nadchodzącym tygodniu rząd przestawi projekt związany z wystawianiem certyfikatów i dalszych zachęt dla firm, które korzystają z Narodowego Programu Szczepień. Szef KPRM tłumaczył, że do tej pory zgłosiło się ponad 780 firm, zatrudniających łącznie 900 tysięcy osób, które chcą zaszczepić przeciw COVID-19 swoich pracowników. Przypomniał, że od połowy czerwca nie ma żadnych ograniczeń i każda firma bez względu na wielkość może zgłosić chęć zaszczepienia pracowników i członków ich rodzin.

Podczas konferencji szef KPRM był pytany o „plan B” dotyczący szczepień w sytuacji, w której coraz mniej osób chce się szczepić oraz czy jest brana pod uwagę możliwość wprowadzenia obowiązkowych szczepień. - Plan B jest realizowany cały czas, to znaczy cały czas tworzymy nowe formy zachęt - odpowiedział Dworczyk, jednocześnie podkreślając, że przynajmniej w tej chwili nie ma mowy – ani na poziomie Unii Europejskiej, ani WHO – o wprowadzeniu obowiązku szczepień przeciw COVID-19.

Prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michał Kuczmierowski zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie wprowadzono kilka zmian, które mają uelastycznić system szczepień. Jedną z nich - jak wskazał - jest umożliwienie przyjęcia drugiej dawki w dowolnej placówce, niezależnie od tego, gdzie podano pierwszą. Taka możliwość obowiązuje od 1 lipca. - Punkty będą mogły od razu zapisać na szczepienie. System automatycznie anuluje to drugie szczepienie, uwolni w ten sposób termin. Dzięki temu będzie lepsze zarządzanie dawkami w poszczególnych punktach - powiedział Kuczmierowski. Punkty szczepień będą miały możliwość zamawiania dawek niemal z dnia na dzień, gdyby była taka potrzeba. - Nie ma tutaj ryzyka, że zabraknie szczepionek w danym punkcie, bo bardzo szybko będziemy reagować, żeby te szczepionki dostarczyć - zapewnił szef RARS.

Przewodniczący Rady Medycznej przy premierze prof. Andrzej Horban mówił, że szczepienie jest środkiem ratującym życie. - Środkiem również ratującym naszą gospodarkę, naszą ekonomię i nasze stosunki społeczne – podkreślał, apelując, by jeżeli „nie chcemy cierpieć znowu z powodu pozamykanych drobnych, większych biznesów, z powodu tego, że dzieci znowu siedzą w domu, zamiast w szkołach” wszyscy podjęli decyzję o szczepieniu.

PDF

Zobacz także