Śledztwo WHO teraz będzie niezależne?

Fot. Getty Images/iStockphoto
Światowa Organizacja Zdrowia ogłosi skład nowego zespołu doradczego ds. koronawirusa. Wśród jego członków pojawią się eksperci ds. bezpieczeństwa laboratoryjnego i biologicznego. Nie trudno zgadnąć, że ta decyzja ma związek z niesłabnącymi głosami zachodnich rządów, które domagają się przedstawienia jednoznacznych wniosków na temat pochodzenia SARS-CoV-2.
Medexpress 2021-10-13 12:57

Pomimo, że praca w takim zespole nie wiąże się z wynagrodzeniem, ubiegało się o nią ponad 700 osób. Komisja, której skład zostanie ogłoszony w tym tygodniu, ma być nowym rozdaniem w kontekście śledztwa prowadzonego w sprawie ustalenia początków pandemii. Przypomnijmy: spór o to, czy wirus wydostał się z laboratorium w Wuhan, czy wszystko zaczęło się na tzw. mokrym targu nie został jeszcze rozstrzygnięty. Dziewięć miesięcy temu wysłano na miejsce zespół międzynarodowych ekspertów, ale jego ustalenia szybko stały się częścią geopolitycznego sporu.
Maria Van Kerkhove, szefowa techniczna WHO COVID-19, powiedziała, że grupa – składająca się z około dwudziestu wirusologów, genetyków, ekspertów od zwierząt oraz specjalistów ds. bezpieczeństwa i ochrony – pomoże organizacji odzyskać swoja niezależna pozycje, wolna od zarzutów o podłożu politycznym.


Czy to okaże się być tylko płonną nadzieją? Wielu naukowców uważa, że w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o początek pandemii COVID-19 najważniejsze jest przekonanie Chin do ujawnienia dowodów na temat pierwszych infekcji i umożliwienia naukowcom inspekcji laboratoriów wirusologicznych, ale też jaskiń nietoperzy. Niektórzy eksperci stwierdzili na podstawie dotychczas zebranych wniosków, że badania chińskich targów zwierząt i samych nietoperzy umocniły ich przekonanie, że koronawirus w sposób naturalny przeniósł się ze zwierząt na ludzi. WHO poinformowała, że chińscy naukowcy prowadzą nowe badania, ale nic więcej na ich temat nie wiadomo.


Nowy komitet, występujący pod nazwą Naukowa Grupa Doradcza ds. Pochodzenia Nowatorskich Patogenów, będzie różnił się pod kilkoma względami od zespołu, który WHO wysłała do Chin.
Na początek wszyscy potecjalni członkowie komisji zostali poproszeni o złożenie oświadczeń dotyczących wszelkich możliwych konfliktów interesów. Wyglądało na to, że była to próba odwrócenia uwagi krytyków, którzy skarżyli się, że członek poprzedniego zespołu, Peter Daszak, specjalista od chorób zwierząt, był zbyt blisko związany z instytutem wirusologicznym w Wuhan.


Źródło: The New York Times

PDF

Zobacz także