Prof. Skarżyński: Telemedycyna może stać się domeną polskiej służby zdrowia

O nowych technologiach i przyszłości telemedycyny w Polsce, rozmawiamy z profesorem Henrykiem Skarżyńskim, przewodniczącym Komitetu Nauk Klinicznych PAN.
Paweł Grzybowski 2017-05-10 11:07

Jak nowoczesne technologie mogą pomóc pacjentom, zmienić ich życie? Co zrobić by te nowe technologie były szybciej wdrażane do powszechnej praktyki?

Czasami jest kłopot z tym, by coś nowego się przebiło i zaistniało w pełnej świadomości. Takim przykładem jest telemedycyna. Jedni ją kojarzą, jako abstrakcję inni, jako coś bardzo nowoczesnego, co zastąpi wszystko. Jedno i drugie nie jest prawdziwe. Ale już są pozytywne dowody tego, że to się zmienia. Jednym z nich są pozytywne kontrakty wprawdzie nie otolaryngologii, ale w geriatrii i kardiologii. Mamy już możliwość myślenia o tym realnie. Ta nowoczesna forma wsparła codzienną pracę specjalistów. Przykładem jest telerehabilitacja. Dziś można ją zapewnić na wysokim poziomie w paru ośrodkach, ale trzeba do nich dojechać. Kiedy chore dziecko przyjedzie przez pół Polski do takiego ośrodka, to trudno oczekiwać, że będzie ono w znakomitej formie, że otoczenie mu się spodoba i będzie się czuło jak u siebie w domu, i będzie się chciało poddać godzinnej rehabilitacji. Jeżeli zamienimy tę formę wędrówki na telerehabilitację nadzorowaną z poziomu np. światowego centrum słuchu, mającą miejsce w domu, to efektywność jej wzrasta w sposób niebywały. Oczywiście do tego potrzebny jest pewien system i taki jest – pierwsza na świecie sieć teleaudiologii, dotycząca telerehabilitacji. Taka w obszarze otolaryngologii, audiologii, foniatrii już istnieje i budzi ogromny podziw w świecie. Natomiast teraz do tego muszą się podłączyć nie poszczególne ośrodki, jak to ma miejsce w tej chwili, ale wręcz poszczególne rodziny mające dostęp do Internetu i przez komputer mogące z tego korzystać. I większą część rehabilitacji, jako uzupełnienie, trening, można przeprowadzić w warunkach najbardziej przyjaznych dla dziecka, czyli domowych. Telemedycyna to dziś też szansa do pokazania naszych możliwości w wymiarze światowym, przeprowadzania badań na odległość, na poszczególnych kontynentach. To promocja Polski, polskiej nauki i medycyny, możliwości. Trudno wszędzie pojechać a kontakty telemedyczne pozwalają dziś zbierać wyniki z różnych miejsc na świecie, nie koniecznie tam będąc i po zainicjowaniu pewnych programów. To jest dobra wizytówka myślę, że nas wszystkich, w różnych miejscach, w których możemy pokazać i zainicjować pewne działania, jako misję polskiej nauki i medycyny z jednej strony, a drugiej, jako misję Europy, gdyż programy wczesnego wykrywania zaburzeń słuchu czy wzroku, to przedsięwzięcia już w tej chwili europejskie, które są następstwem przyjętych porozumień naukowych, a następnie konkluzji Rady Europy, co miało miejsce podczas polskiej prezydencji.

Czy wchodząca sieć szpitali może mieć jakikolwiek wpływ na wdrażanie i działanie nowych technologii?

Zakładam, że te szpitale będą bardziej zainteresowane swoją obecnością w takich przedsięwzięciach jak np. telemedycynie. I tu, poza naszym, obszarem otolaryngologią, audiologią i foniatrią, trzeba wymienić kardiologię, która z telemedycyny korzysta i to w coraz większym stopniu. Trudno sobie wyobrazić brak długotrwałej opieki po zabiegach kardiologicznych, poza ośrodkami kardiologicznymi, czyli w domu czy podobnych miejscach, gdzie koszty utrzymania pacjenta nie są już wysokie.

PDF

Zobacz także