Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie

Dominik Kuc: Potrzeby psychiatrii dziecięcej są ogromne

MedExpress Team

Piotr Wójcik

Opublikowano 24 maja 2024 08:00

Rozmowa z Dominikiem Kucem z Fundacji GrowSpace.

Bardzo dużo od pewnego czasu mówi się o potrzebach w psychiatrii, zarówno dorosłych, jak i dzieci i młodzieży. Jak wyglądają potrzeby, jeśli spojrzymy na to z punktu widzenia osób młodych osób, które zmagają się swoimi ze swoimi problemami, będąc w określonym środowisku, najczęściej szkolnym?

Faktycznie widzimy, że rosną potrzeby potrzeby młodych ludzi korzystania z systemu ochrony zdrowia, z systemów wsparcia psychicznego. Należy powiedzieć o dwóch kluczowych sprawach. Przede wszystkim, sektor zdrowotny powinien współpracować z sektorem edukacji. Widzimy, że młode osoby powinny mieć też rozbudowane możliwości korzystania z poziomu zero. Oznacza to, że zanim jeszcze trafią do systemu ochrony zdrowia, powinny móc skorzystać z innych form wsparcia, takich jak konsultacja psychologa szkolnego, ale również psychoterapia. Potrzebna jest psychoedukacja czy interwencja już na terenie szkoły. Widzimy więc ogromną potrzebę, aby faktycznie szkoły współpracowały na przykład z ośrodkami pierwszego stopnia referencyjności. Z drugiej strony, coraz częściej mówi się też o tej trzeciej stronie leczenia, czyli rodzinie i środowisku. Kiedy do psychiatry trafia młody człowiek, to nie sposób jest jednocześnie nie mówić również o rodzinie i nie możemy bagatelizować wpływu rodziny na młodą osobę. Potrzeby rosną, ale widzimy bardzo duże zaangażowanie, również to systemowe. Przekazanie 3 miliardów złotych na onkologię dziecięcą i psychiatrę dziecięcą jest krokiem w dobrą stronę, ale oczywiście monitorujemy potrzeby dalej, a są one ogromne.

Te potrzeby są ogromne i rzeczywiście dużo mówi się o tym, żeby skończyć z działaniami silosowymi. Skupmy się na chwilę na resorcie edukacji. Czy ten system wsparcia psychicznego, psychologicznego w szkołach już funkcjonuje?

Ja myślę, że on jest, ale musi być rozwijany. Mamy standaryzację zatrudnienia psychologów i psychologów szkolnych, nauczycieli i nauczycielek specjalistów. To jest dobry krok, ale 450 gmin w Polsce nie miało ani jednego psychologa bądź psycholożki szkolnej i to są takie sprawy, które należy wypełniać. Mówimy o standardach pracy, mówimy o tajemnicy zawodowej, przestrzeganiu tego, aby ta osoba była faktycznie osobą zaufania na terenie szkoły. Z drugiej strony oczywiście nadal brakuje programów psychoedukacyjnych, skoordynowanych przez resort edukacji, ale również konsultowanych przez resort zdrowia i resort rodziny i polityki społecznej, bo ten resort również odpowiada na przykład za interwencję kryzysową. Mamy nadzieję na zaangażowanie kuratoriów oświaty, które będą w stanie dotrzeć do nauczycieli. System regularnego wsparcia to jest coś, co dopiero jest rozwijane.

W dużych miastach jakąś rolę odgrywają też samorządy. W Warszawie jest prowadzony program Szkoła Dobrostanu, który wspiera młode osoby, ale to jest Warszawa. Musimy dotrzeć do mniejszych miast i miejscowości, do gmin w Polsce w różnych województwach.

Spójrzmy właśnie na te mniejsze miasta i gminy, na białe plamy. Co ma zrobić młody człowiek, który potrzebuje pomocy, a mieszka gdzieś, gdzie dostęp do psychologa będzie miał dopiero za kilka dni?

Zazwyczaj takie młode osoby kierują się na przykład do organizacji pozarządowych. Tutaj bardzo dużą rolę odgrywa chociażby telefon zaufania, do którego młode osoby mogą anonimowo zwrócić się z prośbą o pomoc i poradę. To nie jest tylko telefon, do którego dzwonimy w sytuacjach krańcowych albo w sytuacjach dużego kryzysu. Można też po prostu porozmawiać i to jest na pewno ważny aspekt. Są organizacje, które prowadzą również darmowe konsultacje psychologiczne albo wręcz terapię, jeżeli taka jest też potrzebna. To jest sposób na dotarcie do mniejszych miast i miejscowości, ale często to są też samorządy, które na przykład wdrażają nakierowane na te potrzeby programy. Jest to jednak teraz mocno zdecentralizowane. Jeżeli akurat dany powiat czy dana gmina ma na to środki, to będzie je przeznaczać, ale w mniej zamożnych gminach czy mniej zamożnych powiatach tych środków brakuje. Ośrodki interwencji kryzysowej czy punkty interwencji nie pokrywają całej Polski, wobec czego takie systemowe wsparcie musi tam jeszcze docierać.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.

Zobacz także