Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Medyczna Racja Stanu: Spotkanie Rady Ekspertów ds. Chorób Mózgu

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 11 marca 2026 07:15

Spotkanie Rady Ekspertów ds. Chorób Mózgu Medycznej Racji Stanu zorganizowane 3 marca br. było inauguracją prac nad strategią dla Zdrowia Mózgu w Polsce. Eksperci dyskutowali o znaczeniu postępu medycyny oraz systemowych rozwiązań wpływających na poprawę dostępu pacjentów do nowoczesnej diagnostyki i terapii.
Medyczna Racja Stanu: Spotkanie Rady Ekspertów ds. Chorób Mózgu - Obrazek nagłówka

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. W Polsce brakuje dostępu do nowoczesnych terapii dla pacjentów z chorobą Parkinsona. Obecnie tylko 0,7% chorych korzysta z programu lekowego, co prowadzi do dramatycznych konsekwencji dla ich zdrowia i jakości życia.
  2. Choroba Alzheimera może być leczona skuteczniej dzięki wczesnej diagnostyce. Eksperci podkreślają, że nowe leki mogą znacząco spowolnić rozwój choroby, ale wymagają szybkiego wykrycia.
  3. Migrena przewlekła dotyka nawet 700 tysięcy Polaków, a dostęp do nowoczesnych terapii jest ograniczony. Tylko 0,4-0,9% pacjentów korzysta z odpowiednich programów, co skutkuje nieefektywnym leczeniem i dużym obciążeniem dla systemu ochrony zdrowia.
  4. Nowe terapie w leczeniu glejaków dają nadzieję pacjentom na dłuższe życie. Wprowadzenie leku worasidenib może znacznie wydłużyć czas do nawrotu choroby, co jest przełomem w onkologii neurologicznej.
  5. Adherencja do leczenia jest kluczowa, ale wciąż pozostaje problemem. Eksperci podkreślają, że pacjenci muszą lepiej rozumieć znaczenie regularnego przyjmowania leków, aby skutecznie walczyć z chorobami neurologicznymi i psychiatrycznymi.

Honorowy patronat nad Spotkaniem objął Adam Jarubas, przewodniczący Komisji Zdrowia Publicznego SANT w Parlamencie Europejskim. Patronat sprawowały również Polskie Towarzystwo Neurologiczne, Polskie Towarzystwo Neuroonkologii oraz Polskie Towarzystwo Psychiatryczne.

Eksperci rozmawiali o najpilniejszych wyzwaniach klinicznych i organizacyjnych, koniecznych do zapewnienia poprawy losu pacjentów z chorobą Parkinsona i Alzheimera, migreną przewlekłą, padaczką lekooporną, schizofrenią i glejakami. Zwrócili uwagę na potrzeby wzmacniania koordynacji opieki, wczesnej diagnostyki oraz skutecznych modeli terapeutycznych, a także adherencji.

Bariery w dostępie do terapii zaawansowanej choroby Parkinsona

Prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii UM w Lublinie, współprzewodniczący Rady Ekspertów MRS zwrócił uwagę, że w Polsce mamy program lekowy dla choroby Parkinsona, ale jego dostępność jest ograniczona. Pacjent musi przebyć długą drogę, żeby dostać się do ośrodka i zacząć terapię. – A są to osoby z dużym stopniem niepełnosprawności, więc często sami rezygnują z leczenia, bo nie mogą dotrzeć do realizujących je ośrodków - ubolewał.

W programie lekowym terapią objętych jest około 0,7% chorych, a leczenie otrzymuje około 4,7% pacjentów z postacią zaawansowaną. Polska ma najniższy odsetek leczonych pacjentów z zaawansowaną chorobą Parkinsona. Rumunia przy mniejszej populacji leczy więcej pacjentów.

Dostęp do leczenia zależy w praktyce od miejsca zamieszkania. Pacjenci pokonują setki kilometrów, aby uzyskać terapię, która w innych krajach stanowi standard.

Prof. Dariusz Koziorowski, kierownik Kliniki Neurologii WUM podkreślał, że zbyt mało pacjentów bierze udział w programach lekowych. - Jeśli chodzi o fazę zaawansowaną choroby, mamy szeroki wachlarz leczenia - program lekowy, który oferuje różne terapie infuzyjne, głęboką stymulację mózgu, czyli leczenie operacyjne. Pacjent jest kwalifikowany do leczenia przez neurologów, zabieg operacyjny jest wykonywany w oddziale neurochirurgicznym następnie pacjent trafia pod opiekę neurologiczną. Do tej pory proces leczenia za pomocą głębokiej stymulacji mózgu nie jest uporządkowany. Mam nadzieję, że zostanie to uregulowane – powiedział.

Pacjent z chorobą Parkinsona czeka trzy razy: na wizytę w poradni pozapiramidowej, na kwalifikację wniosku przez Zespół Koordynujący oraz na włączenie terapii w ramach programu. W praktyce czas oczekiwania może wynosić nawet kilkanaście miesięcy. Choroba nie czeka ani dnia. Każdy miesiąc zwłoki oznacza utratę funkcji – większe ryzyko upadków, złamań, urazów głowy oraz przyspieszoną utratę samodzielności

Prof. Dariusz Koziorowski poinformował, że w programie terapii infuzyjnych jest stosunkowo niewielka liczba osób. - Leczymy ponad 700 chorych, a pacjentów z zaawansowaną chorobą Parkinsona może być między 15 a 30 tysięcy. Zdecydowana większość nie jest objęta nowoczesnymi terapiami, które znacząco wpływają na poprawę jakości życia – ubolewał.

- Problemem jest finansowanie. Program jest słabo wyceniony, dlatego ośrodki nie podejmują leczenia albo obejmują nim niedużą ilość pacjentów. Finansowanie programu wymaga zmian - rekomendował.

Nadzieja dla chorych na alzheimera

Prof. Konrad Rejdak podkreślił, że są już terapie, które hamują przebieg choroby Alzheimera i pozwalają na długie lata życia w dobrej jakości, pod warunkiem jednak, że choroba zostanie wykryta. - Na naszych oczach dokonał się przełom. Mamy już narzędzia wykrycia nieprawidłowych procesów biologicznych, czyli odkładania się amyloidu, białka Tau. To pozwala na rozpoznanie patologii na wiele lat przed wystąpieniem objawów demencji - wskazał.

Prof. Bartosz Karaszewski, konsultant krajowy w dziedzinie neurologii również podkreślał, że aby poprawić rokowania pacjentów konieczne jest szybkie rozpoznanie i identyfikacja pacjentów, którym możemy włączyć leczenie przyczynowe.

Prof. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego również wskazała na konieczność wczesnego diagnozowania choroby Alzheimera. - Mamy zarejestrowane leki, które działają na wczesnym etapie, więc musimy tę chorobę diagnozować szybko. Z pewnością będą to terapie kosztochłonne, więc jeżeli zostaną zrefundowane, to musimy dołożyć wszelkich starań, aby kwalifikować właściwych pacjentów, którzy skorzystają z tego leczenia - zaznaczyła.

- Możemy prawie z stuprocentową pewnością rozpoznać proces alzheimerowski. Im wcześniej uda nam się zdiagnozować pacjentów, tym większa szansa zarówno na skuteczność terapii modyfikujących przebieg choroby. Są dwa nowe leki, które zostały w ubiegłym roku zarejestrowane w UE, a od 3 lat są w USA – dodał prof. Tomasz Gabryelewicz, wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Alzheimerowskiego i Polskiej Rady Mózgu.

Jego zdaniem, problemem jest systemowy brak przygotowania na terapie obwarowane licznymi restrykcjami dotyczącymi zarówno kryteriów włączenia pacjentów, jak i monitorowania skuteczności i bezpieczeństwa. - Średni czas od diagnozy otępienia do podjęcia działań terapeutycznych wynosi około 4 lata. Po tym czasie wielu pacjentów nie kwalifikuje się już do tych kuracji, ponieważ są one przeznaczone wyłącznie dla osób na bardzo wczesnym etapie rozwoju otępienia Alzheimerowskiego - wskazał.

- Musimy rozwinąć sieć ośrodków, które będą w stanie ustalić wczesną diagnozę i podjąć się wyzwania związanego z tymi kuracjami, bo to są wlewy dożylne prowadzone w trybie krótkiej hospitalizacji. Są to drogie terapie i bez programów lekowych niewiele osób będzie stać, żeby wydać około 100 tysięcy zł w skali roku - zaznaczył.

Migrena przewlekła nie jest chorobą rzadką

Program lekowy leczenia migreny przewlekłej obejmuje obecnie ok. 2 600–2 700 osób przy szacowanej populacji 300–700 tys. chorych, co oznacza leczenie zaledwie ok. 0,4–0,9% potencjalnej populacji pacjentów. W praktyce system traktuje więc migrenę przewlekłą jak chorobę rzadką, mimo że jest ona jedną z najczęstszych chorób neurologicznych. W lecznictwie otwartym nadal stosuje się terapie starszej generacji, obarczone istotnymi działaniami niepożądanymi i ograniczeniami dla kobiet w wieku prokreacyjnym. Problemem jest brak powszechnej dostępności do nowoczesnych terapii w migrenie przewlekłej finansowanych w ramach systemu publicznego.

Prof. Alina Kułakowska wskazała, że migrena przewlekła dotyka przede wszystkim kobiet.

- Napad migreny wyłącza pacjenta praktycznie z normalnego funkcjonowania. Chory nie jest w stanie pójść do pracy, szkoły, pełnić swoich ról społecznych - podkreślała.

Prof. Marta Waliszewska-Prosół z Kliniki Neurologii Uniwersyteckiego Centrum Neurologii i Neurochirurgii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu zwróciła uwagę, że kobiety z ostrą migreną często nie podejmują decyzji związanych z posiadaniem dzieci. – Ta choroba wciąż jest niezauważana i ustawiana gdzieś na końcu w kolejce różnych priorytetów neurologicznych - ubolewała. – Pierwsze badanie epidemiologiczne, które przeprowadził mój zespół wskazuje, że mamy w Polsce 6 milionów ludzi z migreną, z czego około pół miliona z przewleką. To pacjenci, u których migrena występuje nierzadko codziennie. Nakłada się na to problem nadużywania leków przeciwbólowych - rekordziści biorą 700-800 tabletek przeciwbólowych miesięcznie. Ci pacjenci generują koszty bezpośrednie i pośrednie. Są obciążeniem podstawowej opieki zdrowotnej, psychiatrów, którzy leczą powikłania migreny, a więc zaburzenia depresyjne i lękowe. Według Europejskiej Akademii Neurologicznej, połowę wszystkich kosztów w neurologii stanowią bóle głowy - wyliczała.

Prof. Marta Waliszewska-Prosół podkreśliła, że migrena jest chorobą ludzi młodych. Szczyt zachorowań to 25-35 rok życia. Dodała, że wrzucając migrenę przewlekłą w program lekowy robimy z niej chorobę rzadką.

- Doskonale wiemy, jak bardzo administracyjnie obciążone są programy lekowe. Przy tak dużej liczbie pacjentów wymagających leczenia niemożliwym jest, by migrena była chorobą, z którą poradzimy sobie w programie lekowym. Należy rozpocząć dyskusję nad wyciągnięciem jej z programu lekowego i refundowaniu leczenia, którego nie trzeba podawać w szpitalu, w specyficznych okolicznościach.

Mamy bezpieczne leki, które każdy neurolog może wypisać pacjentowi w ramach ambulatorium – rekomendowała.

Padaczka lekooporna wymaga wielu leków

Prof. Katarzyna Kotulska-Jóźwiak, kierownik Kliniki Neurologii i Epileptologii IPCZD poinformowała, że katalog leków stosowanych w padaczce obejmuje ponad 25 różnych substancji. - Założenie, że możemy leczyć padaczkę lekooporną jednym lekiem jest z gruntu i z definicji założeniem nieprawdziwym. Tymczasem w programie lekowym pacjent może otrzymywać tylko jeden z dwóch refundowanych leków. A zamiana jednego na drugi nie jest możliwa, chyba że pacjent ma objawy niepożądane - wyjaśniła.

- To jest błąd organizacyjny przy konstrukcji programu, więc trzeba to w trybie pilnym zmienić – zaznaczyła. Dodała, że konieczne jest też określenie możliwości stosowania dwóch terapii równolegle.

Prof. Katarzyna Kotulska-Jóźwiak mówiła też o operacyjnym leczeniu padaczki.

- Minął prawie rok od wydania pozytywnej opinii AOTMiT dotyczącej diagnostyki przedoperacyjnej i leczenia operacyjnego padaczki. I na razie czekamy na dalsze rozstrzygnięcia – ubolewała. Zwróciła też uwagę na braki syntetycznego analogu hormonu arteryno-kortykotropowego, czyli ACTH, który jest najskuteczniejszym lekiem w encefalopatii padaczkowej związanej z napadami zgięciowymi, czyli w zespole Westa. Lek przestał być produkowany i nie ma żadnego rozwiązania, żeby przywrócić go na rynek.

Schizofrenia wyzwaniem systemu ochrony zdrowia

Prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii wskazał na potrzebę szybkiej diagnozy. - Kiedy nie mamy standardów diagnostycznych i wytycznych, w jaki sposób szybko diagnozować pacjenta i kierować go na badania dodatkowe, nie można skorzystać z wielu nowoczesnych terapii. Nowoczesne terapie, co potwierdza wiele różnych badań, są skuteczne, kiedy zastosuje się je w odpowiednim momencie – zaznaczył.

Wyzwaniem wciąż pozostaje stygmatyzacja chorób psychicznych. Po diagnozie schizofrenii pacjenci mierzą się nie tylko z objawami klinicznymi, ale również z piętnem społecznym i autostygmatyzacją. Choroba może mieć głęboki, długotrwały wpływ na życie chorujących, ich relacje społeczne, funkcjonowanie zawodowe oraz jakość życia ich bliskich i opiekunów.

Schizofrenia stanowi istotne wyzwanie dla systemów ochrony zdrowia. Działania edukacyjne powinny mieć na celu zwiększanie wiedzy na tematchoroby, przełamywanie mitów i stereotypów, wzmacnianie roli personelu medycznego w opiece psychiatrycznej, wspieranie pacjentów i ich rodzin w codziennym funkcjonowaniu.

Przełom w leczeniu glejaka

Onkolog prof. Rafał Stec, ordynator Wydziału Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przypomniał, że glejaki to nieuleczalne nowotwory środkowego układu nerwowego. W ubiegłym roku pojawił się nowy lek do leczenia glejaków o niskim stopniu złośliwości. Jest on ukierunkowany molekularnie. - Krótko mówiąc znaleźliśmy klucz do zamka. Zamkiem jest mutacja w genach IDH1/2, a kluczem worasidenib, inhibitor enzymów IDH1/2 – wyjaśnił. Dodał, że ten podtyp glejaka jest rozpoznawany molekularnie. Dlatego obowiązkowe stało się wykonywania badań molekularnych. - Ośrodki, które zajmują się leczeniem nowotworów ośrodkowego układu nerwowego powinny oferować pełną diagnostykę, zarówno patomorfologię, jak i diagnostykę genetyczną, molekularną, czyli muszą dysponować genetykiem z pełnym zapleczem laboratoryjnym - zaznaczył.

Nowy lek stosuje się u pacjentów, którzy zostali zoperowani i u których została choroba resztkowa. Wydłuża on czas do nawrotu choroby, a u części chorych powoduje zmniejszenie masy guza. Wydłuża też czas do zastosowania kolejnej terapii, radioterapii, chemioterapii. - Ten lek potrafi utrzymać jakość życia w latach, ponieważ ponad dwukrotnie zwiększył czas do nawrotu choroby - podkreślił.

Prof. Rafał Stec dodał, że jest lekiem doustnym bardzo dobrze tolerowalnym. - Wszystkie argumenty merytoryczne są za tym, że to jest top w Polsce do refundacji, ponieważ dotyczy wąskiej grupy pacjentów, a efekty terapii są spektakularne – podkreślił.

Prof. Radosław Rola z Katedry i Kliniki Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie tłumaczył, że pacjenta z glejakiem nie można chirurgicznie wyleczyć. - Wykonujemy zabiegi, które polegają na tak zwanej maksymalnej bezpiecznej resekcji, czyli usuwamy możliwie jak najwięcej, żeby nie wytworzyć u pacjenta nowych deficytów. Kiedy zasadnicza masa guza jest położona przyjaźnie dla chirurga, możliwe jest usunięcie wszystkiego, co jest widoczne dzięki różnym metodom obrazowania. W ten sposób wydłużamy okres przeżycia i dążymy do tego, żeby chory był w jak najlepszej formie - tłumaczył.

Prof. Sergiusz Nawrocki z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie mówił o roli radioterapii w przedłużaniu życia chorych na glejaka.

- Mediana przeżycia chorych na glejaka w czwartym stopniu bez radioterapii wynosiła 14 tygodni. Włączenie radioterapii w latach 80. wydłużyło ją do 40 tygodni. Potem przez wiele lat nic się nie działo. I choć nowy lek worasidenib nie dotyczy glejaka w czwartym stopniu, który stanowi 70% zachorowań, tylko w drugim stopniu, czyli 200-300 chorych - jest jaskółką nadziei. Poza tym, dzięki temu nowemu inteligentnemu lekowi, który rzeczywiście jest bardzo skuteczny i bardzo mało toksyczny, temat glejaków wypłynął – dodał.

Znaczenie adherencji

Prof. Alina Kułakowska zwróciła uwagę na rolę adherencji. - Badania pokazują, że adherencja w przypadku różnych chorób i leków podawanych różnymi drogami może pozostawiać wiele do życzenia. Mamy leki i sposoby leczenia, gdzie adherencja jest stuprocentowa. Jeżeli podajemy lek dożylnie w ośrodku leczącym, to oczywiście mamy 100% pewności, że pacjent go otrzymał. Natomiast w przypadku leków wydawanych pacjentowi do domu wygląda to różnie - wskazała.

- Ważne jest zawsze wyjaśnienie pacjentowi założeń, zasad leczenia. Chory musi rozumieć konieczność regularnego przyjmowania leku. Właściwe relacje lekarza i pacjenta to podstawa - podkreśliła.

Prof. Agata Szulc, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego mówiła o adherencji wśród pacjentów z zaburzeniami psychicznymi, zwłaszcza chorujących na schizofrenię i depresję. - W dokumentacji medycznej mamy możliwość sprawdzenia, czy pacjent leki wykupił. I często nie wykupuje. Dlatego leki długodziałające od lat są wsparciem. Były przejściowe trudności w dostępności niektórych leków o przedłużonym działaniu, ale mam nadzieję, że to się zmieni - powiedziała.

Zrzut ekranu 2026-03-10 o 11.19.31

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Zobacz także