2 lipca obchodziliśmy Dzień Dziennikarza - święto zawodu, który przez lata opierał się na cierpliwości, odwadze i docieraniu do prawdy. Dziś media żyją w rytmie błyskawicznych newsów, a na wielodniowe reportaże wcieleniowe po prostu brakuje czasu, dlatego dziś się już ich nie robi. Red. Bożena Stasiak doskonale pamięta jednak czasy, gdy dziennikarz potrafił na kilka dni stać się kimś innym, by pokazać czytelnikom świat od środka. Była salową w szpitalu, pracowała jako klozetowa na Dworcu Centralnym, zatrudniała się pod przykrywką w agencjach towarzyskich i rozmawiała z ludźmi, do których inni nie mieli dostępu. Dziś z niepokojem patrzy na współczesne media. W rozmowie opowiada o zaniku reportażu wcieleniowego, rosnącej presji szybkich newsów, wpływie sztucznej inteligencji na zawód i przekonuje, że największym problemem współczesnego dziennikarstwa nie jest technologia, lecz utrata empatii.
WYSZŁO NA...
Była salową, klozetową i pracowała w agencji towarzyskiej. Tak wyglądało prawdziwe dziennikarstwo
Opublikowano 3 lipca 2026 11:06












