Subskrybuj
Logo małe
Szukaj

Co z zakazem łączenia pracy lekarzy w sektorze publicznym i prywatnym?

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 7 maja 2026 06:40

Lekarze nie chcą zakazu łącznia pracy w sektorze publicznym i prywatnym dla wszystkich, ale przyznają, że obecny stan rzeczy wymaga zmian. Być może powinien zostać wprowadzony zakaz dla lekarzy „funkcyjnych”, czyli np. kierowników oddziałów, mógłby także obowiązywać zakaz wykonywania tych samych zakresów świadczeń w obu sektorach.
Co z zakazem łączenia pracy lekarzy w sektorze publicznym i prywatnym? - Obrazek nagłówka
Fot. Getty Images/iStockphoto

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Zmiany w łączeniu pracy w sektorze publicznym i prywatnym są nieuniknione. Lekarze przyznają, że obecne zasady wymagają przemyślenia, zwłaszcza w kontekście „funkcyjnych” specjalistów, takich jak kierownicy oddziałów.
  2. Większość lekarzy nie popiera całkowitego zakazu łączenia pracy. Zaledwie 15% badanych opowiada się za prostym zakazem, preferując rozwiązania, które sprzyjają transparentności i porządkowaniu systemu.
  3. Wyniki badania pokazują potrzebę rozdzielenia sektora publicznego i prywatnego. Blisko 75% lekarzy opowiada się za pełnym rozdzieleniem kolejek i harmonogramów, aby zapobiec patologiom związanym z łączeniem pracy.
  4. Oczekiwania finansowe lekarzy są wysokie. Dwie trzecie badanych chciałoby zarabiać co najmniej trzy średnie krajowe, co przy obecnych stawkach oznacza wynagrodzenie od 25 do 40 tys. zł brutto miesięcznie.
  5. Potencjalny zakaz łączenia pracy może przynieść zarówno korzyści, jak i zagrożenia. Lekarze przewidują, że mogłoby to prowadzić do wydłużenia kolejek i pogorszenia dostępności usług, ale jednocześnie zwiększyłoby przejrzystość systemu i zmniejszyło ryzyko wypalenia zawodowego.

W środę w Naczelnej Izbie Lekarskiej przedstawiciele samorządu lekarskiego zaprezentowali wyniki badania internetowego, w którym w ciągu tygodnia wzięło udział ponad 2,2 tys. lekarzy i lekarzy dentystów. Jak podkreślał prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr n. med. Łukasz Jankowski, tak duża liczba wypełnionych ankiet świadczy, że temat jest dla lekarzy bardzo ważny. Temat zakazu łączenia pracy w obu sektorach, jak mówił prezes NRL, nie jest nowy i politycy od lat, w różnych wariantach, wracają do tego rozwiązania, choć bez konkretów. I bez, jak się wydaje, oparcia na faktach i analizach – bo choć to rozwiązanie mogłoby rozwiązać część problemów, inne, prawdopodobnie, by się spotęgowały.

Wyniki badania, z którego raport został opublikowany, są jednoznaczne: prosty zakaz łączenia pracy w publicznym i prywatnym sektorze popiera 15 proc. lekarzy. – Wyniki badania PERSPEKTYWA 27 ukazują, że respondenci nie popierają prostego modelu pełnego zakazu łączenia pracy publicznej i prywatnej przez lekarza. Znacznie większą akceptację uzyskały rozwiązania porządkujące i sprzyjające transparentności – mówił dr n. med. Artur Białoszewski, ekspert NIL.

Blisko trzy czwarte badanych jest za pełnym rozdzieleniem kolejek, harmonogramów i rozliczeń. Ponad połowa akceptuje obowiązek jawnego zgłaszania wszystkich miejsc pracy. Powody są oczywiste, duża część lekarzy przyznaje, że w tej chwili model łączenia pracy w obu sektorach pociąga za sobą ryzyko patologii, na przykład dopisywania pacjentów „prywatnych” poza kolejką czy wykorzystywania publicznego sprzętu do prywatnych celów.

Samorząd zapytał też lekarzy, czy byliby skłonni zrezygnować z pracy w prywatnym sektorze. Największa grupa rozważyłaby taką decyzję, jednak pod wieloma warunkami. Jakimi? Dwie trzecie badanych oczekuje wynagrodzenia w wysokości minimum trzech średnich krajowych, przy czym dla 40 proc. lekarzy oznacza to wynagrodzenie minimalne 25–40 tys. zł brutto. Jednak finanse to nie wszystko - prawie połowa lekarzy oczekiwałaby znaczącego zmniejszenia biurokracji i „rozsądnej liczby pacjentów”, czyli norm zatrudnienia, lekarze chcieliby też jasnych zasad i korzystnego finansowana dyżurów i nadgodzin oraz lepszej ochrony prawnej medyków.

Jeśli politycy zdecydowaliby się na wariant pełnego zakazu łączenia pracy w publicznej i prywatnej ochronie zdrowia, większość lekarzy przewiduje negatywne skutki przede wszystkim dla pacjentów, ale też podmiotów leczniczych: wydłużenie kolejek, pogorszenie dostępności i zagrożenie ciągłości opieki z jednej strony, z drugiej – pogłębienie problemów z obsadą oddziałów szpitalnych i poradni. Byłyby też plusy takiego rozwiązania: większa przejrzystość kolejek (korzyść dla pacjentów) oraz mniejsze ryzyko wypalenia zawodowego spowodowanego przepracowaniem (korzyść dla lekarzy).

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także