Koronawirus: Amerykanie nie ufają szczepieniom czy Trumpowi?

Fot. Getty Images/iStockphoto
Z badań przeprowadzonych przez Ipsos i Reuters wynika, że jedna czwarta Amerykanów nie jest zainteresowana szczepieniem przeciw Covid-19. Wśród tej części głosów pojawiły się także obawy, że rekordowe tempo opracowywania potencjalnych szczepionek może mieć negatywny wpływ na ich poziom bezpieczeństwa.
Medexpress 2020-05-22 12:11

Eksperci ds. zdrowia twierdzą, że szczepionka jest niezbędna, by zapobiec rozprzestrzenianiu się infekcji i dzięki niej można przywrócić społeczne poczucie bezpieczeństwa. Jednak przeszkodą w edukacji na temat pozytywnej roli szczepień w kontekście epidemii SARS-CoV-2 może być nie sceptyczne nastawienie do samych szczepień, a brak zaufania do prezydenta Donalda Trumpa i jego administracji, którzy w czasie pandemii wydawali wiele sprzecznych komunikatów. Mniej niż dwie trzecie respondentów stwierdziło, że są „bardzo” lub „nieco” zainteresowani szczepionką. Wyniki są dużym zaskoczeniem dla ekspertów, którzy spodziewali się, że Amerykanie wezmą pod uwagę ostatnie dane, tj. np. liczbę zgonów spowodowaną Covid-19 (ponad 92 000 w USA).


Około 36 procent osób stwierdziło, że byliby mniej skłonni do przyjęcia szczepionki, gdyby to właśnie Trump zapewnił, że jest ona bezpieczna. Jedynie 14 procent zadeklarowało w tym przypadku swoje zainteresowanie. Większość spośród 4 428 obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy wzięli udział w sondażu przeprowadzonym między 13 a 19 maja, stwierdziło, że kluczowy wpływ na ich decyzję w sprawie szczepień będą miały wytyczne amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) lub wyniki badań naukowych przeprowadzonych na szeroką skalę.


Trump obiecał publicznie, że szczepionka będzie opracowana do końca tego roku, mimo że dotychczas prace nad tego rodzaju lekami i przetestowanie ich bezpieczeństwa i skuteczności trwało ok. 10 lat. Z kolei wielu ekspertów uważa, że w pełni przetestowana, zatwierdzona przez rząd szczepionka nie będzie powszechnie dostępna aż do połowy 2021 roku. Na całym świecie jest ponad 100 kandydatów na szczepionki przeciw Covid-19. Niektórzy z nich są już w badaniach klinicznych. Niedawno jedna z biotechnologicznych amerykańskich firm, Moderna, ogłosiła wstępne obiecujące wyniki testów dotyczące zaledwie… ośmiu osób.


Deklaracja Trumpa wywoła poważne wątpliwości. Ponad 40 procent odpowiedzi wskazywało na przekonanie, że szczepionka jest bardziej ryzykowna niż sama choroba. Ogólnie 84 procent respondentów stwierdziło, że szczepionki przeciw chorobom takim jak np. odra są bezpieczne zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. To sugeruje, że ludzie niezdecydowani czy zaszczepiliby się przeciw koronawirusowi potrzebują przede wszystkim rzetelnych informacji na temat bezpieczeństwa szczepionki.


Niektórzy eksperci twierdzą, że naciski Białego Domu dotyczące jak najszybszego odkrycia szczepionki (tzw. Operation Wrap Speed) mogą sprawić, że ludzie zrozumieją, że ta „szybkość” została osiągnięta kosztem bezpieczeństwa. Ponadto, zdaniem naukowców akademickich, dezinformacja na temat szczepionek stała się bardziej rozpowszechniona w mediach społecznościowych właśnie podczas pandemii.


Odpowiedzi w ankiecie różniły się między niektórymi grupami demograficznymi. Tylko połowa Afroamerykanów, którzy reprezentują znacznie wyższy odsetek zgonów spowodowanych koronawirusem powiedziała, że byłaby skłonna się zaszczepić. Białe kobiety z wykształceniem wyższym, politycznie ważna grupa demograficzna, która gwałtownie odwróciła się od Partii Republikańskiej za czasów prezydentury Trumpa, szczególnie jest zaniepokojona poziomem bezpieczeństwa leku . Ponad 40 procent z nich stwierdziło, że zapewnienia Trumpa powstrzymałyby je przed przyjęciem szczepionki.

Źródło: Reuters

PDF

Zobacz także