COVID-19: Amerykańsko-niemiecka szczepionka szybciej niż zapowiadano?

Fot. Getty Images/iStockphoto
Właśnie zakończyło się podawanie eksperymentalnej szczepionki pierwszej grupie ochotników. Producent zapowiada, że „do jesieni” preparat może być już gotowy do stosowania. Wcześniej mówiono o końcu roku.
Tomasz Kobosz 2020-04-29 13:42

W połowie marca informowaliśmy o podpisaniu umowy pomiędzy amerykańskim gigantem farmaceutycznym Pfizer i niemiecką firmą BioNTech. Wtedy zapowiadano, że testy kliniczne rozpoczną się „pod koniec kwietnia”.

Prace potoczyły się co najmniej zgodniej z planem, a może nawet nieco szybciej. Badanie fazy I/II ruszyło 23 kwietnia, dzień po uzyskaniu zgody niemieckiego regulatora.

Dziś poinformowano o zakończeniu podawania preparatu (o nazwie BNT162) pierwszej kohorcie 12 niemieckich zdrowych ochotników w wieku 18-55 lat. W sumie w badaniu ma wziąć udział ok. 200 ochotników.

Celem obecnej fazy badania jest ocena bezpieczeństwa i immunogenności szczepionek, w tym ustalenie optymalnej dawki.

Testowane będą cztery wersje szczepionki, różniące się formatem zastosowanego matrycowego mRNA (uRNA, modRNA, saRNA) oraz innymi antygenami (w tym białka S, występującego w „kolcach” koronawirusa). W fazie „eskalacji dawkowania” szczepionka podawana będzie w dawkach od 1 µg do 100 µg. Naukowcy ocenią też skutki powtórnego szczepienia (nie dotyczy to wersji zawierającej saRNA – ta będzie podawana jednorazowo).

Amerykańskie ramię badania ruszy już wkrótce – partnerzy czekają na formalną zgodę FDA. W dalszych etapach udział mają wziąć także osoby z grup ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19.

Pierwsze, wczesne wyniki mamy poznać już w maju. Pfizer zapowiedział wczoraj, że w ograniczonym zakresie (emergency use) szczepionka może być dostępna „do jesieni”, na skalę masową – przed końcem roku.

Źródła: FoxNews / StreetInsider

PDF

Zobacz także