Dobra wiadomość dla alergików: można zapobiec alergii niklowej

Iwona Schymalla

Opublikowano 27 czerwca 2016, 09:29

Fot. Thinkstock/Getty Images
Iwona Schymalla

Opublikowano 27 czerwca 2016, 09:29

Jest Pani jednym z wynalazców kosmeceutyku, który bardzo skutecznie działa w przypadku osób cierpiących na alergię niklową. Proszę powiedzieć, jak pojawił się pomysł na opracowanie tej formuły?

W Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN, gdzie obroniłam pracę doktorską podejmowane są badania naukowe dotyczące bardzo istotnych kwestii tj. choroby Alzheimera, problemu dotyczącego bakterii lekoopornych powodujących ciężkie zakażenia szpitalne, czy prace nad rozwiązaniem, nieznanego do tej pory, mechanizmu alergii niklowej. Tego poważnego tematu, jakim jest alergia niklowa dotyczy właśnie zgłoszenie patentowe, którego jestem współautorem. Pomysł pojawił się chyba stąd, że wszyscy interesowaliśmy się tym tematem. Znane nam były dane alergologiczne, to jak dużo osób na świecie jest dotkniętych tą alergią. Na tej podstawie zaczęliśmy zastanawiać się co zrobić, by pomóc tym osobom. Zapewne dlatego, że w zakładzie biofizyki koncentrujemy się na chemii metali przejściowych, to przyszło nam do głowy, że możemy skonstruować barierę, która jest niewidoczna i niewyczuwalna, ale bardzo skuteczna. Chęć kontynuacji tych badań i wprowadzenia wynalazku na rynek sprawiała, że zainteresowałam się biznesem. W maju 2015 roku powstała spółka KF Niccolum, której jestem współzałożycielem. Opracowaliśmy technologię, która pozwala stworzyć gamę kosmeceutyków, czyli kosmetyków funkcyjnych, które przeciwdziałają występowaniu objawów alergii na nikiel. Może nasza technologia nie leczy, ale skutecznie zapobiega alergii niklowej. Czyli można nazwać te kosmeceutyki barierowymi lub prewencyjnymi.

W jaki sposób ten kosmeceutyk wpływa na jakość życia pacjentów z alergią niklową?

Alergia na nikiel to rozpowszechniony i wręcz globalny problem. Dotyczy 17 procent populacji kobiet i 3 procent mężczyzn, w sumie około miliarda ludzi na świecie. Jest to złożony i skomplikowany problem. Tak jak wspomniałam wcześniej, nasza cząsteczka nie wyleczy na stałe tej alergii, ale może zapobiec powstawaniu jej objawów. Alergia niklowa należy do alergii kontaktowych, a nikiel jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych alergenów i znajduje się w wielu przedmiotach codziennego użytku jak: sztućce, monety, klamki, oprawki od okularów, a nawet ćwieki w dżinsach. U osób uczulonych kontakt z tymi przedmiotami może powodować uciążliwe objawy jak swędzenie, pieczenie, zaczerwienienie, wysypka. Do tej pory nie została wynaleziona skuteczna metoda leczenia tej alergii, a rekomendowanym postępowaniem jest unikanie kontaktu z alergenem, co jest bardzo trudne w codziennym życiu, szczególnie w docelowych grupach osób narażonych na kontakt z metalem w trakcie pracy np. fryzjerki, kasjerki. Pacjent – alergik może używać naszych produktów, tak jak zwykłego kosmetyku do swojej codziennej higieny. Jednak dzięki temu będzie miał zapewnioną ochronę przed codzienną ekspozycją na nikiel lub też może stosować preparaty o większym stężeniu, jako funkcyjną i bardzo aktywną barierę pozwalającą na normalną pracę i funkcjonowanie alergików bez uciążliwych objawów. W roku 2001 pojawiła się dyrektywa unijna dotycząca kontroli zawartości niklu w przedmiotach codziennego użytku. Oznacza to, że problem jest zauważalny i duży. Z danych statystycznych wynika, że pomimo tej dyrektywy, ilość uczulonych osób nadal wzrasta. W krajach poza UE nie ma podobnej regulacji np. USA. W Japonii uczulonych jest aż 30 proc. społeczeństwa.

Jak działa ten kosmeceutyk?

Cząsteczkę, którą zaprojektowaliśmy, opisaliśmy w odpowiednim zgłoszeniu i złożyliśmy do opatentowania w Urzędzie Patentowym RP. Nasza cząsteczka wprowadzona do odpowiedniego medium, formulacji kosmetycznej, działa jak niewidzialna i niewyczuwalna bariera, która nie dopuszcza do kontaktu niklu ze skórą uczulonej osoby, a tym samym zapobiega występowaniu uciążliwych reakcji alergicznych. W celu stworzenia bezpiecznych i przyjaznych alergikom kosmeceutyków dobraliśmy specjalne medium, które składa się z samych łagodnych oraz naturalnych substancji, które nie drażnią łagodnej skóry alergika, a jednak pozwalają naszej substancji aktywnej właściwie działać.

Jakie są Państwa dalsze plany naukowo-badawcze?

Obecnie jesteśmy po pierwszych badaniach z udziałem alergików. Badania były przeprowadzone przez firmy zewnętrzne zajmujące się tego typu badaniami i w stu procentach badani alergicy potwierdzili skuteczność barierową naszego kosmeceutyku. Prowadzone przez nas badania potwierdziły, że nasza cząsteczka jest absolutnie biozgodna i bezpieczna dla organizmu. Badania prowadzone były na pacjentach z potwierdzoną alergią niklową, jak też z wywiadem atopowym i bardzo delikatną skórą. To było 40 osób, które zazwyczaj wykazują reakcję alergiczną na środki piorące i różne kosmetyki. Te osoby zostały zbadane również przez zewnętrzną firmę, posiadającą do tego odpowiednie uprawnienia. Okazało się, że badani bardzo dobrze tolerują nasze kosmeceutyki i że są one bezpieczne. Obecnie poszukujemy partnerów do badań, które chcielibyśmy poszerzyć i zakończyć jeszcze w tym roku. Tym razem chcielibyśmy, aby byli to lekarze specjaliści, najchętniej dermatolodzy i alergolodzy.

Czy współpracujecie Państwo z lekarzami z innych krajów przy tym wynalazku?

Tak. Współpracujemy. Kiedy byłam na stażu w Australii udało mi się nawiązać współpracę z lekarzem, który tam pracuje w klinice przeprowadzającej najwięcej badań klinicznych nowych substancji w Australii. Niedawno rozpoczęliśmy rozmowy z lekarzami z Churchill Hospital na Oxfordzie.

Czy macie jakieś dofinansowanie na rozwój badań?

Tak. Otrzymaliśmy z funduszy mazowieckich dofinansowanie specjalnie dedykowane na rozwój współpracy z polskimi lekarzami. Już podpisaliśmy umowy i spodziewamy się niedługo przelewu oraz intensywnie poszukujemy partnerów.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

alergia / nikiel
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30