Kukiz’15 wie jak przekonać antyszczepionkowców

Fot. Thinkstock/Getty Images
Firmy farmaceutyczne zapłacą za powikłania poszczepienne. Taki projekt w Sejmie chce złożyć poseł Kukiz'15 Jarosław Sachajko.
Alicja Dusza 2017-08-28 09:14

Partia Kukiz'15 chce zmian w ustawie o obowiązkowych szczepieniach. Co to za zmiany? Chcecie, żeby koncerny farmaceutyczne płaciły za powikłania poszczepienne?

Tak.

Po co takie zmiany? Jakie kwoty miałyby płacić firmy farmaceutyczne?

Dzięki temu uzyskalibyśmy bezpieczeństwo dla pacjentów oraz większą akceptację dla szczepionek. W tej chwili na np. portalach antyszczepionkowych jednym z argumentów do nieszczepienia się jest obawa przed powikłaniami. Tymczasem droga, żeby uzyskać odszkodowanie jest żmudna i trudna, dlatego chciałbym zastosować prostą drogę administracyjną, która przekonałaby Polaków, rodziców, do tego, że trzeba się szczepić. A jeżeli coś niepożądanego by się stało, poszkodowani pacjenci nie zostaliby pozostawieni sami sobie.

Myśli Pan, że dzięki temu uda się zahamować falę antyszczepionkowców? Czy Polacy będą chętniej szczepić swoje dzieci?

Mamy z tym problem, bo politycy traktują obywateli jako osoby – przepraszam – niedorozwinięte. A z ludźmi trzeba rozmawiać, tłumaczyć im, nie karać i pozywać do sądu, tylko pokazywać zalety szczepień, tłumaczyć, że jest wiele chorób, które bez szczepień mogą być w skutkach śmiertelne.

Czyli Pan jest przeciwnikiem karania w przypadku, jeśli rodzic odmawia szczepienia dziecka?

Nie jestem zwolennikiem karania, bo ono nic nie daje. Karanie powoduje jeszcze większy sprzeciw. Powoduje, że ludzie się nakręcają i powstają niezdrowe emocje. Dużo lepiej działa rozmowa i wyjaśnianie niż karanie.

Ministerstwo Zdrowia też mówi o odszkodowaniach dla osób, u których wystąpiłyby powikłania. Czy wspieracie w tym Ministerstwo, rozmawiacie o tym z nimi?

Akurat kiedy Ministerstwo usłyszy, że chcę napisać ten projekt, to myślę, że szumnie ogłosi, że też się takim projektem będzie zajmowało. I często się na tym kończy. Mam nadzieję, że jak zgłoszę ten projekt (to powinno stać się we wrześniu), to tym samym Ministerstwo przyśpieszy działania, bo prawdę mówiąc, nie podejrzewam by rząd, posłowie PiS, przyjęli mój projekt. Ta partiokracja uważa, że żadna ustawa opozycji nie może zostać zaakceptowana. Składam więc te ustawy, licząc na to, że Ministerstwo bardzo szybko skończy pracę nad swoim projektem. W Ministerstwie nad tym projektem pracuje kilkadziesiąt ludzi. Ja nie mogę sobie na to pozwolić, ale mimo tego jestem już na ukończeniu projektu i oddam go do konsultacji, po czym ustawę złożymy w Sejmie. Chciałbym, by ustawa ta doprowadziła do tego, by szczepionki miały jak najmniej powikłań. Będzie mechanizm taki, że firmy, których szczepionki dają jak najmniej powikłań będą mniej wpłacały do funduszu. Czyli to takie pozytywne zachęcenie do dalszych badań i staranności, bo jeśli jakaś szczepionka nie wywołuje powikłań, to producent nie płaci.

PDF

Zobacz także