Poradnie hematologiczne a współczynnik degresji. Dr Marcin Rymko wskazuje na problem z wyceną świadczeń
Opublikowano 23 października 2026 08:00
Medexpress: W jaki sposób współczynnik degresji niekorzystnie wpływa na funkcjonowanie poradni hematoonkologicznych?
Dr n. med. Marcin Rymko: Współczynnik degresji dotyczy wielu poradni specjalistycznych, ale poradnie onkologiczne zostały z niego wyłączone. Dzięki naszej interwencji, po pół roku obowiązywania nowych zasad, udało się również wyłączyć świadczenia udzielane w poradniach hematologicznych pacjentom z wybranymi rozpoznaniami nowotworowymi.
Problem jednak pozostał. NFZ oczekuje od nas zwiększenia udziału pacjentów pierwszorazowych w stosunku do tych, którzy przychodzą na wizyty kontrolne. Tymczasem chorzy z rozpoznaniami nowotworowymi również wymagają regularnych kontroli, a ich kolejne wizyty są traktowane na takich samych zasadach jak wizyty pozostałych pacjentów.
Chcielibyśmy, aby w całej hematologii obowiązywały takie same zasady jak w poradniach onkologicznych. Mamy też zastrzeżenia do sposobu obliczania wskaźników. Nie mamy pewności, czy dane ze wszystkich szpitali są oceniane według jednakowych kryteriów.
Największy problem stanowi jednak stosowanie przez NFZ mediany, która przecież nie mówi nic o jakości opieki nad pacjentami. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby ustalenie konkretnego progu, po którego osiągnięciu każda poradnia otrzymywałaby pełną stawkę za udzielane świadczenia. Tymczasem gdy punktem odniesienia jest mediana, około połowa placówek znajduje się poniżej wyznaczonego poziomu. Jeśli nie spełnią dodatkowych warunków, wycena części udzielanych przez nie świadczeń spada do 75 proc. stawki.











