Najwyższa Izba Kontroli: Minister Zdrowia powinien koordynować działania jednostek PRM

177814420
Thinkstock/GettyImages
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący nieprawidłowościach w działaniach ratowniczych na autostradach i drogach ekspresowych. W opinii NIK wciąż brakuje jednego, centralnego organu koordynującego działania jednostek Państwowego Ratownictwa Medycznego. Niepokój budzą również przekroczenia ustawowego czasu dojazdu karetek do miejsca zdarzenia.
Paweł Grzybowski 2017-08-30 11:00

Według danych Komendy Głównej Policji w 2016 r. na wszystkich drogach publicznych w Polsce miały miejsce 33 664 wypadki, w których zginęło 3026 osób, a 40 766 zostało rannych. W porównaniu do 2015 r. zwiększyły się: liczba wypadków o 1,8 proc (594), śmiertelnych ofiar wypadków o 2,7 proc. (80 osób) i rannych o 2,1 proc. (829 osób). Aż o 12 proc. wzrosła liczba kolizji drogowych - odnotowano ich blisko 407 tys. w 2016 r. Polska należy więc do tych krajów UE, w których poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym należy do najniższych.

W 2016 r. na autostradach i drogach ekspresowych miało miejsce łącznie 688 wypadków (w porównaniu do 2015 r. - więcej o 8 proc.), w których zginęło 120 osób (więcej o 17 proc.), a 987 zostało rannych (więcej o 10 proc.). Tak duża liczba wypadków wynika przede wszystkim z bardziej intensywnego ruchu na autostradach i drogach ekspresowych. Należy przy tym zauważyć, że wypadki na autostradach i drogach ekspresowych niejednokrotnie mają charakter katastrof w ruchu lądowym, w których uczestniczy wiele osób i pojazdów i których skutkiem są liczne ofiary i zniszczenia.

Dlatego też wypadki te wymagają szybkiego użycia znacznych i wyspecjalizowanych sił i środków jednocześnie - straży pożarnej, pogotowia ratunkowego, policji, służb drogowych. Dużym problemem w takich sytuacjach jest kwestia dotarcia do miejsca zdarzenia służb ratowniczych, które możliwe jest tylko od strony węzłów drogowych, bądź wjazdów awaryjnych. Jest to sytuacja zdecydowanie różna od zdarzeń i działań na innych drogach, zwłaszcza lokalnych.

Z diagnozy NIK wynika zatem, iż sieć autostrad i dróg ekspresowych wymaga więc sprawnie funkcjonującego systemu ratowniczego, który jest warunkiem koniecznym udzielenia niezbędnej pomocy ofiarom wypadków drogowych oraz osobom dotkniętym skutkami tych wypadków.

Problem z wymianą informacji

NIK zwraca uwagę na to, iż w Polsce nie stworzono ogólnokrajowego, jednolitego systemu wymiany informacji i koordynacji działań służb biorących udział w akcjach ratowniczych na autostradach. Rozwiązania funkcjonujące na poziomie lokalnym dotychczas spełniają swoją rolę, jednak mogą się one okazać niewystarczające w przypadku zdarzeń, do których konieczne jest lub będzie zaangażowanie znacznych sił i środków.

Na terenie objętych kontrolą ośmiu województw stworzono rozwiązania umożliwiające wymianę informacji i koordynację działań pomiędzy służbami prowadzącymi działania ratownicze. Nadal nie ma jednak jednego, ogólnokrajowego, cyfrowego systemu łączności radiowej dla służb ratowniczych, który np. umożliwiłby sprawną koordynację dużych akcji na pograniczu kilku województw. Jednostki krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, Państwowego Ratownictwa Medycznego, Policji, a także służby zarządców dróg mogły się kontaktować bezpośrednio jedynie na miejscu zdarzenia. W innych wypadkach, np. podczas dojazdu, ale czasem także na miejscu zdarzenia, kontaktują się pośrednio - poprzez swoich dyspozytorów. Podmioty uprawnione mogły wykorzystywać także radiową sieć współdziałania służb MSWiA (analogowy kanał B112). Jednak komunikacja za pomocą kanału B112 uniemożliwia sprawną wymianę informacji pomiędzy wieloma rozmówcami, co może mieć negatywny wpływ na efektywność prowadzonych działań.

Prace nad rozwiązaniem tych problemów prowadzone są od lat, jednak obecnie nadal są one w fazie koncepcyjnej. W ocenie NIK bez wdrożenia nowoczesnych systemów zarządzania i łączności oraz stałego doskonalenia istniejących procedur, możliwości poprawy koordynacji działania i współpracy służb będą ograniczone.

Systemy wymiany informacji w ramach poszczególnych służb w zasadzie funkcjonowały prawidłowo. Jednak w przypadku Państwowego Ratownictwa Medycznego poszczególni dysponenci (podmioty, które wygrały przetarg na ratownictwo medyczne i zarządzają swoimi karetkami) wykorzystywali własne, odrębne (niekompatybilne ze sobą) systemy informatyczne do wsparcia i koordynacji działań ratowniczych. Brak jednolitego w skali kraju systemu wspomagania dowodzenia w przypadku działań ratowniczych o dużym zasięgu, wymagających udziału zespołów ratownictwa medycznego z innych powiatów lub województw, może utrudnić efektywną koordynację ich działań.

Mimo to nadal opóźnia się wdrożenie (planowane na 1 stycznia 2015 r.) Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego (to system teleinformatyczny, który umożliwia przyjmowanie zgłoszeń alarmowych z numerów alarmowych (112, 999), dysponowanie zespołami ratownictwa medycznego (ZRM), rejestrowanie zdarzeń medycznych, a także lokalizację poszczególnych zdarzeń, miejsc pobytu ZRM i ich statusów na mapie). Przyczyną opóźnienia były m.in.: jednoczesne połączenie reorganizacji systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego (tworzenie skoncentrowanych dyspozytorni medycznych) z wdrażaniem Systemu Wsparcia Dowodzenia, brak współdziałania Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przy wdrażaniu SWD PRM i konieczność zachowania ciągłości działania przy przejściu z dotychczas stosowanych rozwiązań na System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego.

NIK zwraca ponadto uwagę na problem rzetelności danych statystycznych odnośnie zdarzeń na autostradach i drogach ekspresowych gromadzonych przez poszczególne służby. Błędne dane, ich niekompletność, brak możliwości ich porównania z danymi znajdującymi się w dyspozycji innych służb powodowały, że ich analiza, która powinna być jednym z podstawowych instrumentów dalszego doskonalenia procedur działania i podnoszenia sprawności służb, nie była w praktyce prowadzona.

Wnioski

Zdaniem NIK brak centralnego organu koordynującego działania jednostek Państwowego Ratownictwa Medycznego komplikuje współpracę ze służbami scentralizowanymi (Policja, PSP, GDDKiA) w zakresie ujednolicenia sposobu działania na terenie kraju, w tym organizację wspólnych ćwiczeń, oraz utrudnia zachowanie jednolitości działania, szkolenia i procedur działania dyspozytorów medycznych. W ocenie NIK zadania te powinien realizować Minister Zdrowia.

Na podstawie wyników analizy funkcjonowania obecnie przyjętych rozwiązań organizacyjno-prawnych, stwierdzonych w trakcie kontroli nieprawidłowości, a także opinii ekspertów, Najwyższa Izba Kontroli wnioskowała do Prezesa Rady Ministrów o zapewnienie właściwego nadzoru nad wdrażaniem systemu SWD PRM, w szczególności, w zakresie koordynacji działań prowadzonych przez MSWiA oraz Ministerstwo Zdrowia.

Ponadto NIK wystąpił z wnioskiem do Ministra Zdrowia o wprowadzenie systemu monitorowania działań jednostek PRM i zapewnienia wymaganej jakości usług ratowniczych przez te podmioty oraz o umożliwienie zawierania umów przez NFZ z dysponentami ZRM tak, aby pozwalały one na finansowanie udziału ZRM w ćwiczeniach ratowniczych.

PDF

Zobacz także