Normy zatrudnienia to miara jakości

Pielęgniarki Cyfrowe

Opublikowano 23 stycznia 2019, 07:59

Pielęgniarki Cyfrowe

Opublikowano 23 stycznia 2019, 07:59

Nie ma pielęgniarek?

Łóżka do piwnicy…

Czyli… teoretycznie wszyscy są zadowoleni, pacjenci mogą liczyć na opiekę minimalną, pielęgniarki będą mieć pod opieką mniej pacjentów (mniej łóżek), NFZ może płacić mniej....

Normy pielęgniarskie zdominowały nagłówki ostatnich artykułów zamieszczanych na portalach branży medycznej.

„Likwidacja łóżek szpitalnych”, ,,Zabraknie miejsc dla chorych na oddziałach”, ,,Nierealne wymogi doprowadzą szpitale do bankructwa”, to hasła, które miały zastopować zmiany zapisane w porozumieniu pomiędzy ministrem Szumowskim a pielęgniarkami.

Na szczęście nie doszło do uchylenia Rozporządzenia i kierownicy jednostek musieli stanąć przed faktem, że albo mają za dużo niewykorzystanych łóżek, albo zbyt mało pielęgniarek, aby przynajmniej minimalnie zabezpieczyć pacjentowi opiekę.

Miejmy nadzieję, że te wyniesione do piwnicy „zbędne łóżka” nie wrócą na oddziały jak sprawa przycichnie.

Zastanawiające jest, że w czasie, gdy w opiece zdrowotnej oszczędza się na wszystkim, nikt z menadżerów nie pokusił się o sprawdzenie, jakie w jego placówce jest średnie obłożenie łóżek i dopiero protest pielęgniarek zmobilizował ich do oceny realnego zapotrzebowania na miejsca dla hospitalizowanych pacjentów.

Pracując wiele lat jesteśmy pełni podziwu dla kreatywności zarządzających, ale miejmy nadzieję, że tym razem dla dobra pacjenta nie będzie szukania sposobu, jak ominąć minimalne normy zapewniające minimum bezpieczeństwa, bo do optymalnych standardów przecież nam jeszcze daleko.

Zaistniała sytuacja pokazała, jak głęboki jest deficyt kadr pielęgniarskich, który wciąż się pogłębia i będzie pogłębiał się nadal.

Od kilku lat podnosi alarm Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, ale dopiero teraz, jak prawda stała się faktem, odczuli to na własnej skórze wszyscy zarządzający, którzy do tej pory łatali luki grafikowe pracownikami na umowę zlecenie i dodatkowymi dyżurami, obciążając ponad siły personel.

W ostatnich dniach czytamy o gorączkowych dyskusjach na temat tworzenia nowych zawodów medycznych (asystent lekarza), zatrudniania, czy zastępowania jednego etatu pielęgniarskiego dwoma etatami opiekunów medycznych, czy umiejscawiania w systemie absolwentów studiów kierunku Zdrowie Publiczne. Takie rozważania, to pozytywny kierunek, ale jak zawsze problemem będzie finasowanie oraz jasne i przejrzyste przepisy, które pozwolą na efektywną współpracę zespołu terapeutycznego.

Od dawna postulujemy o wprowadzenie do oddziałów opiekunów medycznych i wielu miejscach są już obecni. Dawniej podobną rolę pełniły salowe, jednak opiekun medyczny, wykształcony do wykonywania czynności pielęgnacyjnych i opiekuńczych, wyposażony w medyczną wiedzę bezsprzecznie zwiększa bezpieczeństwo pacjentów.

Obecność opiekunów medycznych to nieoceniona pomoc dla pielęgniarek na rzecz pacjenta.

Od wielu lat z oddziałów szpitalnych zniknęły salowe i zostały zastąpione przez osoby sprzątające zatrudnione przez firmy zewnętrzne.Wszystkie czynności porządkowe, takie jak mycie i dezynfekcja łóżek, czy zmiana pościeli oraz wiele innych czynności np. odnoszenie pobranego materiału do badań do laboratorium, transport pacjenta na diagnostykę, czy pomoc chorym przy posiłkach, spadła na pielęgniarki oczywiście kosztem czasu, który powinien być poświęcony chorym. A przecież plan opieki oraz odpowiedzialność za pacjenta spoczywa na pielęgniarce.

Opieka medyczna wymaga zmian, ale nie rewolucji, a wszelkie pomysły powinny być konsultowane z praktykami, czyli czynnie pracującymi w zawodzie pielęgniarkami. Także wprowadzane winny być stopniowo, ponieważ chaos sprzyja błędom i rodzi frustrację zarówno wśród pracowników jak i wśród pacjentów.

Wielokrotnie pisaliśmy na blogu, że poprawa warunków pracy pielęgniarki poprawi jakość opieki.

Inwestowanie w dokształcanie pielęgniarek i w ilość ich zatrudnienia przyspieszy powrót do zdrowia pacjenta i zminimalizuje ryzyko powikłań. Potwierdzają to badania naukowe.

Liczymy zatem, na rozsądne podejście do sprawy urlopów szkoleniowych…”o poziomie funkcjonowania szpitala i jego jakości świadczy poziom wyszkolenia pielęgniarek”

W tym miejscu, warto przytoczyć teraz słowa prof. Mariana Zembali, które pojawiły się kilka dni temu w wywiadzie opublikowanym na łamach jednego z portali medycznych:

„(…) o poziomie funkcjonowania szpitala i jego jakości świadczy poziom wyszkolenia pielęgniarek”.

Dziękujemy Profesorze !

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

Stowarzyszenie Pielęgniarki Cyfrowe / normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31