Subskrybuj
Logo małeWyszukiwanie

Katarzyna Sójka nie odmówi pokierowania resortem zdrowia. Opóźnienie w szczepieniach przeciw COVID-19 leży po stronie EMA

MedExpress Team

Piotr Wójcik

Opublikowano 20 listopada 2023 08:22

Katarzyna Sójka nie odmówi pokierowania resortem zdrowia. Opóźnienie w szczepieniach przeciw COVID-19 leży po stronie EMA - Obrazek nagłówka
fot. Piotr Wójcik
– Jeśli dostanę taką propozycję, to myślę, że ją przyjmę – powiedziała minister zdrowia Katarzyna Sójka, pytana w Radiu ZET o to, czy pokieruje resortem zdrowia w nowym rządzie, tworzonym przez Mateusza Morawieckiego. Jak przypomniała, szef Rady Ministrów takie propozycje ma oficjalnie przedstawić w ciągu kilku najbliższych dni.

– Konstruowanie propozycji składu rządu to duża odpowiedzialność – dodała Katarzyna Sójka.

Choć misja tworzenia nowego rządu pod wodzą Mateusza Morawieckiego wydaje się być z góry skazana na niepowodzenie, to minister zdrowia nie przesądza sprawy.

– Jestem w terenie i słyszę coraz więcej różnych informacji, również na temat propozycji opozycyjnego obecnie ugrupowania. Jest sporo głosów niezadowolenia z takiej formuły koalicji, która się kreuje. Być może będzie tak, że wcale ta opcja nie będzie za chwilę miała tej większości – oceniła Katarzyna Sójka.

Minister zdrowia pytana była również o szczepionki chroniące przed Covid-19. Pomimo że średnia dzienna liczba oficjalnie potwierdzonych zakażeń przekracza już tysiąc, to w Polsce wciąż niedostępne są zaktualizowane preparaty, chroniące przed wariantem Kraken.

– Zamówiliśmy odpowiednią ilość szczepionki, co do której przedłużył się proces akceptacji przez Europejską Agencję Leków. Rejestracja została już sfinalizowana i do końca miesiąca do kraju trafią preparaty. Od 6 grudnia będziemy się mogli szczepić na najnowszy wariant wirusa. Do tej pory możemy korzystać z wcześniejszych opcji szczepionek – wyjaśniała Katarzna Sójka.

Zaktualizowany preparat będzie dostępny bezpłatnie dla wszystkich chętnych. Tymczasem problemy są również z dostępnością leków przeciwwirusowych wykorzystywanych w leczeniu COVID-19, zwłaszcza Paxlovidu.

– Co do tego leku jest bardzo dużo wątpliwości. Jedno opakowanie kosztuje około 6 tys. zł., a za naszą zachodnią granicą – ok. 60 euro. Problemem tego leku, który również w mojej, jako lekarza ocenie, poddaje go w wątpliwość jest też bardzo duża informacja na temat działań niepożądanych. Są to też wymagania, które producent przed nami stawia. Nie spotkałam się dotychczas z tym, żeby przy włączeniu tego leku dla pacjenta, była wymagana współpraca lekarza z farmakologiem klinicznym – dodała minister zdrowia.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.