Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Kolejny wycieczkowiec skażony wirusem. "Kapitan ogłosił miniepidemię"

MedExpress Team

Karolina Sobocińska

Opublikowano 13 maja 2026 06:19

Ponad 100 pasażerów i członków załogi luksusowego wycieczkowca Caribbean Princess zgłosiło objawy zakażenia norowirusem. Wśród pasażerów statku znajduje się projektant mody Marcin Paprocki, który relacjonuje, że na pokładzie wprowadzono zaostrzone procedury sanitarne. Eksperci przypominają, że norowirus jest jedną z najczęstszych przyczyn gwałtownych zakażeń przewodu pokarmowego na statkach wycieczkowych i rozprzestrzenia się wyjątkowo szybko w zamkniętych przestrzeniach.
Kolejny wycieczkowiec skażony wirusem. "Kapitan ogłosił miniepidemię" - Obrazek nagłówka

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Norowirus na pokładzie: Ponad 100 osób na luksusowym wycieczkowcu Caribbean Princess zgłosiło objawy zakażenia, co skłoniło załogę do wprowadzenia zaostrzonych procedur sanitarnych.
  2. Bez paniki wśród pasażerów: Mimo ogniska wirusa, projektant mody Marcin Paprocki podkreśla, że na statku panuje spokój, a ludzie cieszą się podróżą i korzystają z atrakcji.
  3. Jak wygląda życie na statku w czasie epidemii: Pasażerowie muszą przestrzegać nowych zasad higieny, takich jak dezynfekcja rąk przy każdym posiłku i unikanie dotykania powierzchni gołymi rękami.
  4. Co to jest norowirus? Eksperci przypominają, że jest to jedna z najczęstszych przyczyn zakażeń pokarmowych, a jego objawy to m.in. wymioty i biegunka.

Wycieczkowiec miał zawinąć do portu w Nassau na Bahamach, jednak z powodu wirusa pasażerowie nie mogli opuścić pokładu. Jak powiedział Marcin Paprocki w rozmowie z Onetem: -Pani [wynoszona na noszach - red.] się uśmiechała, jej towarzysze byli bez maseczek i rękawiczek. To nas uspokoiło. Na statku nie ma paniki, ludzie się bawią.

Projektant przyznał również, że pierwsze sygnały świadczące o problemie pojawiły się wraz z dodatkowymi procedurami sanitarnymi. - Pierwszy raz poczuliśmy, że coś jest nie tak, gdy zaczęto wymagać dezynfekcji rąk na każdym kroku. Najpierw jedzenie nakładał sobie każdy sam, teraz robi to załoga w rękawiczkach. Kapitan ogłosił miniepidemię, początkowo mówił o rotawirusie, kilka osób było odwodnionych, miało objawy zatrucia - kontynuował Paprocki.

Mimo wykrycia ogniska norowirusa pasażerowie nadal korzystają z atrakcji dostępnych na statku. - My wszyscy czujemy się świetnie, cały czas dobrze się bawimy. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale naprawdę sytuacja jest opanowana. Załoga bardzo skrupulatnie podchodzi do kwestii higieny i dezynfekcji, nie ma tu paniki. Ludzie po prostu bardziej przestrzegają zasad higieny. Przyciski w windach czy klamki w toaletach otwieramy przez chusteczki. To trochę jak w czasach pandemii COVID-19 - przekazał projektant. Dodał także: - Jedyne, co się zmieniło, to wzmożona obecność załogi, która nieustannie dezynfekuje wszystkie powierzchnie. Czuję się bardzo bezpiecznie.

Statek opuścił już Nassau i zmierza do portu docelowego w Orlando. Norowirus wywołuje ostre dolegliwości żołądkowo-jelitowe, w tym wymioty i biegunkę. W tekście podkreślono również, że nie należy mylić go z rzadszym i groźniejszym hantawirusem.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także