Śmiertelny hantawirus na statku wycieczkowym: alarm sanitarny i ewakuacja pasażerów u wybrzeży Europy
Opublikowano 7 maja 2026 11:27
Z tego artykułu dowiesz się:
- Na statku wycieczkowym MV Hondius zidentyfikowano ognisko rzadkiego hantawirusa, który zabił trzy osoby i zmusił do ewakuacji części pasażerów do Europy.
- Wirus Andes, który zaatakował na pokładzie, jest jedynym znanym hantawirusem zdolnym do przenoszenia się między ludźmi, co budzi poważne obawy epidemiologiczne.
- Eksperci wskazują, że zakażenie mogło nastąpić przed rozpoczęciem rejsu, a ich okres inkubacji wynosi od jednego do sześciu tygodni, co komplikuje sytuację.
- Jedna z zakażonych osób podróżowała komercyjnie w trakcie rozwijających się objawów, co spowodowało uruchomienie procedur monitorowania przez linie KLM.
- Mimo zagrożenia, WHO ocenia ryzyko globalne jako niskie, podkreślając znaczenie szybkiej identyfikacji i izolacji przypadków.
Statek wycieczkowy MV Hondius, który rozpoczął rejs w Argentynie, kieruje się obecnie na Teneryfę, gdzie w najbliższych dniach ma rozpocząć się ewakuacja pasażerów. Na pokładzie potwierdzono zakażenia rzadkim szczepem hantawirusa - tzw. wirusem Andes, który jako jedyny w tej grupie może przenosić się między ludźmi.
Do tej pory odnotowano trzy zgony, a kolejne osoby są hospitalizowane. Pacjenci trafili m.in. do placówek w Amsterdamie, Düsseldorfie oraz Zurychu. Ewakuacje prowadzone są z zachowaniem rygorystycznych procedur bezpieczeństwa biologicznego.
Eksperci wskazują, że do zakażenia doszło najprawdopodobniej jeszcze przed rozpoczęciem rejsu - okres inkubacji choroby wynosi od jednego do sześciu tygodni. Hantawirusy są zwykle przenoszone przez gryzonie - poprzez kontakt z nimi lub z ich wydzielinami. Wariant Andes jednak zwiększa ryzyko transmisji bezpośredniej.
Dodatkowe obawy wzbudził fakt, że jedna z zakażonych osób podróżowała samolotem komercyjnym w trakcie rozwijających się objawów. Linie KLM potwierdziły kontakt z pasażerem, co uruchomiło procedury monitorowania potencjalnych kontaktów.
Mimo napiętej sytuacji, dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podkreśla, że przypadek nie ma charakteru pandemii porównywalnej z COVID-19. Ryzyko dla populacji globalnej oceniane jest jako niskie, jednak kluczowe pozostają szybka identyfikacja przypadków, izolacja chorych i skuteczne śledzenie kontaktów.
Tematy
transmisja międzyludzka / ryzyko epidemiologiczne / wirus Andes / zakażenie / ewakuacja / hantawirus












