Bez recepty, ale nie bez ryzyka. Coraz więcej uszkodzeń wątroby po suplementach
Opublikowano 15 października 2026 10:54
Jeszcze do niedawna ciężkie uszkodzenia wątroby kojarzono głównie z lekami, alkoholem, zatruciami czy wirusowym zapaleniem wątroby. Dziś, w dobie zwiększającej się liczby przyjmowanych suplementów, to właśnie one stają się coraz częstszą przyczyną uszkodzeń wątroby. Zjawisko to zostało nawet wyodrębnione jako osobna jednostka w literaturze medycznej pod nazwą HILI (Herbal and Supplement-Induced Liver Injury), czyli uszkodzenie wątroby wywołane przez zioła i suplementy diety.
Według danych przytaczanych przez specjalistów w niektórych krajach suplementy odpowiadają już za znaczący odsetek przypadków ostrej niewydolności wątroby. Problem jest na tyle poważny, że część pacjentów wymaga hospitalizacji, a w skrajnych sytuacjach nawet transplantacji.
Dlaczego suplementy mogą być niebezpieczne?
– Jednym z głównych problemów jest fakt, że suplementy diety nie przechodzą tak rygorystycznego procesu rejestracji jak leki. Oznacza to, że kontrola ich składu i jakości jest znacznie mniej restrykcyjna – mówi dr Hubert Grabowski, hepatolog z Kliniki Chirurgii Onkologicznej, Transplantacyjnej i Ogólnej UCK. – Badania prowadzone przez farmakologów wskazują, że w niektórych suplementach można znaleźć substancje niewymienione na etykiecie, niepożądane domieszki lub zanieczyszczenia. Zdarza się również, że deklarowana przez producenta substancja czynna występuje w niewłaściwej ilości albo nie ma jej wcale. Dodatkowym zagrożeniem są preparaty sprowadzane z niezweryfikowanych źródeł internetowych, szczególnie spoza Unii Europejskiej. W takich przypadkach użytkownik często nie ma żadnej pewności, co rzeczywiście znajduje się w kapsułce lub tabletce.
Szkodliwe substancje
Eksperci podkreślają, że problem nie ogranicza się jedynie do zanieczyszczeń. Niektóre składniki suplementów posiadają udokumentowany potencjał hepatotoksyczny, czyli zdolność do uszkadzania komórek wątroby. Substancjami najczęściej związanymi z ciężkimi przypadkami uszkodzeń wątroby są m.in.: popularna ashwagandha (została już zakazana w niektórych krajach), a także johimbina, glistnik jaskółcze ziele, różnego rodzaju mieszanki ziołowe stosowane w celu odchudzania, preparaty sportowe i kulturystyczne. W popularnej kreatynie jednej z firm znaleziono zanieczyszczenia w postaci metali ciężkich.
– Uszkodzenie wątroby może rozwijać się na różne sposoby. Czasem jest zależne od dawki i pojawia się po przekroczeniu określonego poziomu ekspozycji. Znacznie bardziej nieprzewidywalny jest jednak mechanizm tzw. idiosynkrazji. Oznacza to indywidualną, osobniczą nadwrażliwość na konkretną substancję. W praktyce jedna osoba może przyjmować dany suplement przez długi czas bez skutków ubocznych, podczas gdy u innej już niewielka dawka wywoła poważne uszkodzenie wątroby. Obecnie nie istnieją badania pozwalające wcześniej przewidzieć takie reakcje – podkreśla dr Grabowski.
Od niegroźnych zmian po konieczność przeszczepu
Spektrum uszkodzeń wątroby związanych z suplementami jest bardzo szerokie. W najłagodniejszych przypadkach dochodzi jedynie do przejściowego wzrostu parametrów wątrobowych, które wracają do normy po odstawieniu preparatu. Zdarzają się jednak przypadki znacznie bardziej niebezpieczne, wymagające leczenia szpitalnego.
– Najpoważniejszym powikłaniem jest ostra niewydolność wątroby. W takim stanie narząd przestaje prawidłowo funkcjonować i nie jest w stanie się zregenerować. Dla części pacjentów jedyną szansą na przeżycie pozostaje wtedy transplantacja. W ostatnich latach spotykamy coraz więcej takich przypadków. Tylko w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w ciągu roku odnotowano kilka ciężkich uszkodzeń wątroby związanych z suplementami, a dwoje pacjentów wymagało przeszczepienia narządu – zaznacza dr Grabowski.
Jakie objawy powinny zaniepokoić?
Uszkodzenie wątroby przez długi czas może przebiegać bezobjawowo. Niekiedy jedynym sygnałem są nieprawidłowe wyniki badań laboratoryjnych. Niemniej jednak objawy, które powinny skłonić do pilnej konsultacji lekarskiej, to: ból lub uczucie rozpierania w prawym podżebrzu, żółtaczka, czyli zażółcenie skóry i białkówek oczu, świąd skóry, przewlekłe zmęczenie niewspółmierne do wysiłku, ogólne pogorszenie samopoczucia. Pojawienie się żółtaczki wymaga natychmiastowej diagnostyki, ponieważ może świadczyć o zaawansowanym uszkodzeniu wątroby.
Lek czy suplement? To ważna różnica
Eksperci zwracają uwagę, że wiele substancji, takich jak witamina D, witamina C czy magnez, dostępnych jest zarówno w formie leków, jak i suplementów diety. Preparaty zarejestrowane jako leki przechodzą znacznie bardziej rygorystyczną kontrolę jakości, z tego względu są uznawane za bezpieczniejszy wybór niż produkty posiadające jedynie status suplementu. Warto podkreślić, że naturalne pochodzenie produktu nie daje gwarancji odnośnie jego składu. Osoby stosujące suplementy powinny wpierw skonsultować ich przyjmowanie z lekarzem, istotne są także okresowe badania funkcji wątroby. Najważniejsze jest zachowanie szczególnej ostrożności wobec preparatów kupowanych przez internet – należy unikać produktów pochodzących z niezweryfikowanych źródeł.
Decyzja o przyjmowaniu jakiejkolwiek substancji powinna mieć uzasadnienie medyczne, a nie być podjęta na zasadzie impulsu po obejrzeniu reklamy. Mimo że producenci przekonują nas, że na większość odczuwanych dolegliwości znajdzie się odpowiedni suplement, warto zastanowić się, czy rzeczywiście przyniesie on większą korzyść niż potencjalne ryzyko. Kluczowym przesłaniem specjalistów jest ostrożność, a konsekwencje jej braku mogą okazać się poważne.
inf pras












