Bartosz Fiałek: Pracodawca powinien płacić lekarzom rezydentom za „zejścia” po pełnionym dyżurze medycznym

Bartosz Fiałek
Rezydent jako pełnoprawny lekarz jest pożądany, jeśli jednak pracodawca nie szanuje jego praw, to niestety będzie musiał się pogodzić z tym, że być może zostanie mu odebrana akredytacja na szkolenie i wówczas będzie zmuszony w miejsce rezydenta zatrudnić innego lekarza, za którego zapłaci on, a nie państwo - mówi Bartosz Fiałek, lekarz rezydent, przewodniczący Regionu Kujawsko-Pomorskiego OZZL, członek Prezydium Zarządu Krajowego OZZL.
Patrycja Strupińska 2019-09-02 09:36

Patrycja Strupińska: Zgodnie z Pańskimi zapowiedziami 1 września br. upłynął termin gromadzenia informacji odnośnie szpitali, które nie wywiązały się z obowiązku wypłacania wynagrodzenia za udzielanie należnego odpoczynku po pełnionym dyżurze. Co do tej pory udało się Panu ustalić oraz kiedy zamierza Pan wysłać listy informujące o nieprawidłowościach w tej sprawie?

Bartosz Fiałek: W Polsce jest sporo szpitali, które nie wypełniają tego obowiązku. W tej sprawie zgłosiło się do mnie wielu moich kolegów. W najbliższym tygodniu będę wysyłać listy, zgodnie z sugestią ministra Szumowskiego z naszego spotkania, które odbyło się 4. kwietnia br., aby zgłaszać do pracodawców oraz bezpośrednio do ministra informacje odnośnie wszelkich nieprawidłowości w przestrzeganiu tego obowiązku. Listy powstały przy współpracy prawników i przewodniczącego ZK OZZL – Krzysztofa Bukiela. Aktualnie zgłosiło się kilkanaście placówek ( pomiędzy 10, a 20 szpitali), ale problem jest zdecydowanie szerszy. Nie dostałem jednak z innych placówek potrzebnych dokumentów, które pozwoliłyby mi skierować listy do większej liczby zakładów pracy. Prawdopodobnie w październiku będę wysyłał kolejną turę dokumentów do innych szpitali, o ile koledzy uzyskają informacje, które są mi potrzebne.

P.S.: Jakie kryteria powinny być spełnione, aby zgłosić placówkę medyczną, która z takiego obowiązku się nie wywiązuje?

B.F.: Przede wszystkim musi zostać napisane pismo przez lekarzy rezydentów do pracodawcy z wezwaniem do zapłaty należnego wynagrodzenia. Proszę sobie wyobrazić sytuacje, gdy ktoś do mnie zadzwoni i powie, że jest taki szpital, który nie wypłaca należnego wynagrodzenia, a sytuacja jest zgoła inna – na przykład w równoważnym systemie czasu pracy. Nie jestem niestety w stanie tego zweryfikować. Sytuacja musi być klarowna, dlatego potrzebuje odmownego pisma od dyrekcji albo przynajmniej tego wezwania do zapłaty, które faktycznie tę sytuację potwierdzają. Pracodawcy często odpisują negatywnie na takie wezwanie, odmawiając wypłacenia wynagrodzenia powołując się przy tym na Uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego. Faktycznie w tej uchwale napisano, że podstawowy czas pracy może być uzupełniany godzinami dyżurowymi, jeżeli lekarz opuszcza szpital bezpośrednio po zakończeniu dyżuru medycznego, natomiast to nie dotyczy rezydentów. Lekarze rezydenci mają szczególną umowę, która jest zawierana pomiędzy Ministerstwem Zdrowia, a zakładami leczniczymi, które realizując szkolenie specjalizacyjne w ramach rezydentury zobowiązały się, zgodnie z par. 1 ust 5 pkt 2 umowy do niepotrącania tego wynagrodzenia za należny odpoczynek. Zatem jest to albo niezrozumienie obecnego porządku prawnego przez pracodawców, albo celowe wprowadzanie nas rezydentów w błąd.

P.S.: Mamy wiedzę o kilkunastu placówkach, które zgłosiły nieprzestrzeganie obowiązku płatności przez pracodawców. Zatem czy śmiało możemy powiedzieć, że problem jest dość powszechny pomimo, że wiele placówek wciąż nie zgłosiło problemu?

B.F.: Spora część pisała do mnie, ale nie dysponują dokumentami, o których wspomniałem wcześniej. Kolejna tura zostanie zgłoszona na początku października. Raz w miesiącu będę zbierał placówki i wysyłał komplet listów. Chyba, że coś ulegnie zmianie, jednakże patrząc na sytuacje w Polsce tych szpitali musi być kilkadziesiąt, a zgłosiło się przecież kilkanaście. Część z nich nie spełnia prostych, ale jednak kluczowych kryteriów, które pozwalają na zgłoszenie placówki do Ministerstwa Zdrowia oraz wystosowania listu do pracodawcy.

P.S.: Jaki charakter będą miały listy adresowane do ministra zdrowia oraz pracodawców placówek medycznych, a także jakich konkretnych informacji można się w nich spodziewać?

B.F.: Listy jasno wskazują na to, że umowy zawierane pomiędzy Ministerstwem Zdrowia i danym zakładem pracy, który szkoli rezydentów mają obowiązek (zostało to podkreślone na spotkaniu przez Pana ministra), niepotrącania należytego wynagrodzenia za czas odpoczynku. Jeden z listów będzie wysyłany do pracodawcy, aby go poinformować o tym, że po pierwsze powinien płacić, bo takie są zalecenia, a po drugie z uwagi na to, że nie płaci zostaje zgłoszony do Ministerstwa Zdrowia. W ten sposób każdy pracodawca będzie wiedział, że został zgłoszony do Ministerstwa. Z kolei drugi list skierowany jest bezpośrednio do MZ i w nim powołujemy się na nasze spotkanie z ministrem Szumowskim 4. kwietnia br. oraz widnieje w nim także zapis o tym, że dany szpital nie wywiązuje się z realizacji tej umowy i zgodnie z ustaleniami zgłaszamy ten szpital oraz wnioskujemy o interwencję. Liczymy, że minister Szumowski będzie reagował.

Uściślając, w liście do pracodawcy jest informacja, że powinien płacić lekarzom rezydentom za „zejścia” po pełnionym dyżurze medycznym. Natomiast w drugim liście do Ministerstwa powołujemy się na spotkanie i zwracamy się z prośbą o podjęcie działań względem danego szpitala uchylającego się od obowiązku. W przypadku uniemożliwiania czy utrudniania prowadzenia specjalizacji Ministerstwo ma prawo odebrać akredytacje na pełnienie szklenia specjalizacyjnego w ramach rezydentury. Musimy mieć świadomość, że pracodawcy chętnie korzystają z możliwości zatrudniania rezydenta, bo jest on opłacany z pieniędzy budżetowych, resortowych. Rezydent jako pełnoprawny lekarz jest pożądany, jeśli jednak pracodawca nie szanuje jego praw, to niestety będzie musiał się pogodzić z tym, że być może zostanie mu odebrana akredytacja na szkolenie i wówczas będzie zmuszony w miejsce rezydenta zatrudnić innego lekarza, za którego zapłaci on, a nie państwo.

PDF

Zobacz także