Skierowania do okulistów, to błąd

Iwona Schymalla

Opublikowano 06 listopada 2017, 14:36

Fot. MedexpressTV
Iwona Schymalla

Opublikowano 06 listopada 2017, 14:36

Czy standardy usuwania w Polsce zaćmy dają pacjentowi pełne bezpieczeństwo i gwarancję wysokiej jakości tego zabiegu?

Powinny, ale nie zawsze tak jest. Proszę pamiętać, że obniżono wyceny. W związku z tym borykamy się z mniejszą ilością pieniędzy, a standardy i jakość musimy zachować. Wiem, że niektóre szpitale prywatne czy państwowe oszczędzają jak mogą np. na rodzajach soczewek, wiskoelastyków. A wiemy, że soczewki i wiskoelastyki są różne. Oczywiście wszystkie posiadają atest ale ich jakość pozostawia wiele do życzenia.

Jak przekłada się to na zdrowie i bezpieczeństwo pacjenta?

Nie można powiedzieć, że jest to działanie na szkodę pacjenta. Absolutnie nie. Natomiast standard mogę porównać do klasy aut. Jednym wystarcza jazda maluchem. Inni chcą jeździć mercedesem. I tak też można porównać soczewki. Jeśli chodzi o wiskoelastyki, to one też mają unijne certyfikaty. Jednak różnie bywa, jeśli chodzi o ich trwałość i toksyczność. Mieliśmy przypadki zapalenia wnętrza gałki ocznej.

Czy zamiast korzystać tylko z soczewek, które refunduje NFZ pacjenci powinni mieć możliwość dopłaty do soczewki torycznej lub wieloogniskowej bez straty refndacji ?

Uważam, że jeżeli można to robić za granicą, bo nasi pacjenci wyjeżdżają w tym celu do Czech na podstawie ustawy transgranicznej, to dlaczego nie możemy tego robić w Polsce? Dlaczego nie możemy uwolnić rynku, jeżeli pacjent ma ochotę zoperować się w danym ośrodku, nawet prywatnym. Dlaczego nie może złożyć do NFZ zapytania czy oświadczenia, podobnie jak przy wyjeździe do Czech? Tego nie rozumiem. Gdybyśmy uwolnili rynek, nie mielibyśmy kolejek. Oferty byłyby zdecydowanie wyższe i pacjent mógłby wybrać rodzaj soczewki. Obecnie pacjent nie może wybrać rodzaju soczewki, a właściwie lekarz, bo to on ją dobiera. Polskie Towarzystwo Okulistyczne postuluje aby jednak można było wybrać soczewkę taką, która dla pacjenta jest najlepsza. Szczególnie w przypadkach kiedy np. wada wzroku – astygmatyzm, jest powyżej dwóch dioptrii. Wtedy, niestety, musimy nosić okulary dodatkowe. Dlaczego nasi pacjenci nie mogą mieć tych soczewek refundowanych, jak to jest w innych krajach? Tego nie rozumiem. Czekamy na rozwiązania.

Są już dobre przykłady szpitali, gdzie stosując rozwiązania systemowe udało się zmniejszyć kolejki i zachęcić lekarzy do wykonywania zabiegów zaćmy. Czy można z tych dobrych doświadczeń skorzystać w innych placówkach by kolejek do zabiegu zaćmy nie było?

Obecnie czas oczekiwania się skrócił. Jednak niewłaściwe było wprowadzenie skierowań do okulistów. Pacjent czeka w kolejce aby pobrać skierowanie i później znowu w kolejnej kolejce do ambulatorium. Gdybyśmy to zlikwidowali, o co też postulujemy, to kolejka byłaby mniejsza. Na sam zabieg, kwalifikację do zabiegu usunięcia zaćmy nie czeka się teraz długo. Kolejki są teraz poniżej roku. Nie mówię, że wszędzie. Propozycja Ministerstwa Zdrowia i NFZ była taka, że jeżeli kolejki będą krótsze niż rok, to pacjenci będą kierowani do ośrodków w Polsce, w których ta kolejka jest najmniejsza. Jak do tej pory wyjeżdżają nadal za granicę. Wykorzystanie dobrych rozwiązań ze szpitali, którym się udało zmniejszyć kolejki jest w niektórych, innych szpitalach możliwe, ale zależy od dyrektora. Ale wielu dyrektorów nie chce tego robić. Nie ma możliwości. Skracamy kolejki o tyle, o ile możemy, ile pozwolą nasze moce przerobowe. Jeśli chodzi o dodatkowe wynagrodzenie dla lekarzy, to nie zawsze jest to możliwe mimo, że my lekarze chcemy pracować dodatkowo. Nie jest to takie oczywiste. Decydują dyrektorzy szpitali.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

okulistyka / Iwona Grabska-Liberek
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31