Szpital w Mielcu. Kryzys trwa!

Pixabay
- Połowa pracowników laboratorium w szpitalu w Mielcu nadal przebywa na zwolnieniach lekarskich. Pozostali ciężko pracują, żeby wypełnić braki kadrowe. Ministerstwo Zdrowia nadal nas ignoruje - powiedziała Medexpressowi Matylda Kłudkowska z Porozumienia Zawodów Medycznych.
Martyna Chmielewska 2018-10-17 10:27

Matylda Kłudkowska z Porozumienia Zawodów Medycznych poinformowała, że Ministerstwo Zdrowia lekceważy zawody medyczne. - Brak reakcji ze strony resortu może być opłakana w skutkach. - Pracownicy nie chcą pracować za tak niskie płace. Póki co nic nie zapowiada, aby nasza sytucja uległa zmianie - zaznaczyła.

Zdaniem Porozumienia Zawodów Medycznych MZ nie wie o tym, że:
- ma duży problem kadrowy w laboratoriach. Na miejsca osób odchodzących na emerytury nie przyjmuje się nowych, a reszcie każe się ciężko pracować
- w niektórych laboratoriach pracuje tak mało osób, że dyrektorzy nie wyrażają zgody na ich udział w kursach i szkoleniach( wbrew rozporządzeniu o ciągłym szkoleniu )
- młodzi ludzie się szanują, więc nie chcą pracować w laboratoriach, gdzie podstawa wynagrodzenia jest żenująco niska
- młodzi ludzie się szanują, więc nie chcą pracować dla idei, dlatego rezygnują z tego zawodu
- nie we wszystkich pracowniach są dyżury medyczne. W związku z tym duża część diagnostów pracuje za „gołą” podstawę 2200-3000 brutto.
- technicy analityki w większości nie dyżurują, więc prawie wszyscy pracują za jeszcze niższe pieniądze niż diagności
- Laboratoria w niektórych szpitalach w ogóle nie dyżurują
- na nasze miejsce nie ma już 15 osób czekających w kolejce, bo niedobory kadrowe widoczne są w każdym miejscu
- technicy analityki nie są już kształceni, więc ich miejsca będą w przyszłości musieli wypełnić ludzie młodzi
- automaty same nie pracują i ludzi nie zastąpią
- bez norm zatrudnienia w laboratoriach doprowadzimy do katastrofy
- katastrofa już ma miejsce, ale nie jest eksponowana przez naszą lojalność wobec systemu, który nie jest lojalny wobec nas

PDF

Zobacz także