Telewizyta w diabetologii: Czas na zmiany i wytyczne

Gościem Iwony Schymalli jest prof. Tomasz Klupa, kierownik Ośrodka Zaawanasowanych Technologii Diabetologicznych z Katedry Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Iwona Schymalla 2021-02-26 08:51

Epidemia koronawirusa sprawiła, że telewizyty znalazły stałe miejsce w systemie ochrony zdrowia, ale w czasie rozmów z pacjentami diabetologicznymi usłyszałam, że nie zawsze się sprawdzają. Czy Pan Profesor myśli podobnie i co należałoby zmienić, mówiąc o pacjentach chorych na cukrzycę.

Odczucie większości lekarzy, w tym lekarzy diabetologów jest takie, że o ile w czasie pandemii nie mieliśmy innej opcji niż telewizyta, to nie jest ona rozwiązaniem optymalnym. Nie powinna również zastępować rutynowych wizyt lekarskich. Może być ich uzupełnieniem czy zastąpić okresowe wizyty, ale z różnych powodów nie może byś stałą podstawą leczenia pacjenta. Lekarzom potrzebny jest personalny kontakt z pacjentem. Ocena chorego rozpoczyna się już w momencie, kiedy wchodzi on do gabinetu lekarza. Ważne są również wszystkie pomiary antropometryczne, jak waga, ciśnienie tętnicze oraz osobisty kontakt z chorym, którego telewizyta nie zastąpi. Jeśli chodzi o merytoryczny przebieg telewizyty, to znacznie prościej pracuje nam się z tymi chorymi, którzy używają zaawansowanych technologii, takich jak system do ciągłego monitorowania glikemii, osobiste pompy insulinowe. W momencie, kiedy możemy odczytać i przeanalizować dane z tych urządzeń, krótka rozmowa z pacjentem będzie bardzo efektywna i będziemy w stanie przekazać pacjentowi bardzo konkretne i użyteczne rady, jak optymalizować leczenie cukrzycy. Problem pojawia się wtedy, gdy pacjent nie ma możliwości sczytania tych urządzeń, ponieważ albo nimi nie dysponuje, albo nie jest w stanie tego wykonać. Taka sytuacja dotyczy pacjentów z cukrzycą typu II, którzy są leczeni za pomocą leków doustnych, wstrzykiwaczy penowych, a korzystają z glukometrów. Dane z glukometrów, w przypadku części urządzeń, można również przesłać lekarzowi prowadzącemu, natomiast ilość informacji z glukometru jest stosunkowo niewielka. W związku z tym, pacjentom, którzy takimi technologami nie dysponują, musimy poświęcić znacznie więcej czasu, rozmowa musi być dogłębna, pacjent musi być też odpowiednio przygotowany, mieć przy sobie notatki z kluczowych momentów leczenia, jak np. dawki insuliny, jakiej pacjent stosuje.

Wydaje się że postępowaniem rutynowym powinien być wcześniejszy kontakt z pacjentem przed telewizytą, umówienie się z chorym na konkretną datę i godzinę, aby nie zastać go przy telewizycie w niekomfortowej sytuacji. Prośba do chorego o merytoryczne przygotowanie się do wizyty, tj. przygotowanie notatek, które chory będzie mógł nam przedstawić w trakcie wizyty.

Czy uważa Pan, że potrzebne jest stworzenie pewnych wytycznych, opisu jak powinna przebiegać taka telewizyta? Czy lekarze zgłaszają potrzebę istnienia ww. wytycznych?

Zdecydowanie tak. Mam przyjemność pracować w panelu ministerialnym, który zajmuje się tą tematyką, wystandaryzowaniem telewizyt, ogólnie jako formy wizyty lekarskiej. Reprezentuję Polskie Towarzystwo Diabetologiczne i będziemy musieli dokonać pewnej modyfikacji tych ogólnych zaleceń pod kątem specyfiki wizyt diabetologicznych. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy standardy telewizyty zostaną opublikowane.

Czy w Pana opinii wytyczne mogą podnieść jakość opieki nad pacjentem diabetologicznym i przełoży się to na konkretne wyniki kliniczne?

Podobnie jak wytyczne kliniczne są dla lekarzy cenną wskazówką, jak postępować w wybranych sytuacjach klinicznych i również takie wytyczne dot. formy i przebiegu telewizyty też będą cenne i użyteczne. Pozwolą przeprowadzić telewizytę w sposób systematyczny, pozwolą uniknąć błędów, sytuacji, gdy o coś pacjenta nie dopytamy. Wydaje się że taka standaryzacja jak i wytyczne spowodują, że telewizyty będą przebiegać we wszystkich ośrodkach bardzo zbliżony i powtarzalny, jednocześnie z zachowaniem najwyższych, możliwych standardów.

Rozumiem, że jest już bardzo dużo danych, informacji, pokazujących gdzie są te obszary, w których trzeba coś poprawić. Mamy zgormadzoną wiedzę, na kanwie której przygotowywane są wytyczne. Czy można się ich spodziewać w najbliższym czasie?

Jest to kwestia kilku najbliższych miesięcy, kiedy uda nam się te projekty sformalizować i upublicznić.

Ostatnio dużo dyskusji wywołał projekt rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia dot. teleporady w ramach POZ, które mówiło o tym, że nie będzie można udzielać porad dla pacjentów do 6 r.ż. oraz powyżej 65 r.ż.

Trudno jest mi się ustosunkować do kwestii pacjentów pediatrycznych, bo z takimi chorymi nie pracuję, ale jeśli chodzi o pacjentów starszych, to wydaje się, że przy zachowaniu reżimu bezpieczeństwa, to może mieć sens, dlatego, że osoby starsze gorzej radzą sobie od strony technologicznej, zdalne przesyłanie danych, korzystanie z chmury, może być w tej grupie wiekowej utrudnione. Po drugie ci pacjenci potrzebują specjalnej atencji, wsparcia, rozmowy. Czasami dla chorego sama rozmowa jest cenniejsza niż ta część stricte medyczna. Takie rozwiązanie ma uzasadnienie merytoryczne.

PDF

Zobacz także