NIL: liczymy na weto prezydenta
Opublikowano 21 maja 2026 06:26
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w przepisach dotyczących języka polskiego mogą wpłynąć na przyszłość lekarzy spoza UE? Ustawa z "wrzutką" przedłuża termin na przedstawienie certyfikatu znajomości języka polskiego, co wywołuje kontrowersje w środowisku medycznym.
- Dlaczego znajomość języka polskiego jest kluczowa dla efektywnej komunikacji z pacjentami? Eksperci podkreślają, że brak odpowiednich umiejętności językowych może zagrażać bezpieczeństwu pacjentów.
- Jakie są obawy samorządu lekarskiego dotyczące nowelizacji przepisów? Samorząd domaga się wyższych wymagań językowych, argumentując, że obecne standardy są niewystarczające w porównaniu do innych krajów europejskich.
- Co może się wydarzyć, jeśli Senat nie zatwierdzi poprawki dotyczącej certyfikatów? Jeśli ustawa nie zostanie zmieniona, lekarze, którzy nie złożą wymaganych dokumentów, mogą stracić prawo do wykonywania zawodu.
Szef lekarskiego samorządu, dr n. med. Łukasz Jankowski, zwrócił się z prośbą o spotkanie do prezydenta Karola Nawrockiego po tym, jak w ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił ustawę z „wrzutką”, przedłużającą o rok termin na dostarczenie certyfikatu – przy czym ustawowy termin ten upłynął 1 maja.
Okręgowe izby lekarskie zdążyły już wygasić około dwustu PWZ z około tysiąca, których dotyczy sprawa. Lekarze podkreślają, że mają nadzieję na poprawienie ustawy przez Senat, ale jeśli izba wyższa tego nie zrobi, przekonują prezydenta do zawetowana ustawy. - Warunkiem powodzenia leczenia jest zawsze zrozumienie pacjenta przez lekarza, a tego nie da się osiągnąć bez znajomości przez lekarza języka polskiego. Jesteśmy jedynym krajem w Europie z tak niskimi wymogami dotyczącymi znajomości języka przez lekarzy-obcokrajowców. Jeśli ktoś przez dwa lata nie osiągnął znajomości języka polskiego na poziomie B1, nie powinien liczyć na pobłażliwość państwa ani na przedłużanie terminów w nieskończoność – mówił prezes NRL.
Samorząd, w momencie uchwalania przepisu dotyczącego obowiązku przedstawienia certyfikatu (warto przypomnieć, że w momencie otwierania rynku pracy dla lekarzy spoza UE, czyli w praktyce z Białorusi i Ukrainy, MZ w ogóle nie stawiało warunku udokumentowania znajomości języka, dopuszczając jedynie złożenie oświadczenia w tej sprawie) domagał się wymogu certyfikatu B2, choć standardem jest, przy ubieganiu się o możliwość wykonywania zawodu lekarza, certyfikat C1, często z dodatkowym egzaminem z języka medycznego.
Warto zaznaczyć, że sprawa nie dotyczy jedynie lekarzy, ale wszystkich pracowników medycznych wykonujących zawód na podstawie PWZ. Zgodnie z ciągle obowiązującymi przepisami, do 1 maja mieli oni czas na przedłożenie do właściwych okręgowych rad samorządu zawodowego dokumentu poświadczającego znajomość języka – pod rygorem wygaszenia PWZ. MZ na przełomie kwietnia i maja zwróciło się do samorządów zawodowych, by nie spieszyły się z decyzjami, sygnalizując, że przepisy zostaną znowelizowane. Rzeczywiście, pod koniec kwietnia podczas prac nad nowelizacją ustawy o chorobach zakaźnych Koalicja Obywatelska zaproponowała stosowną poprawkę.
Samorząd lekarski jednak od początku maja proceduje wygaszanie PWZ lekarzom, którzy nie dostarczyli certyfikatów. Samorząd pielęgniarek i położnych zdecydował się wysłać do osób, które nie dopełniły obowiązku, monity.

![WUM_0007[20260519]](https://cdn.medexpress.pl/media/images/WUM_000720260519.2e16d0ba.fill-491x272.format-webp.webp)










