Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie
banner

Pacjent trzeciej kategorii

MedExpress Team

Tomasz Kobosz

Opublikowano 27 października 2014 07:00

Pacjent trzeciej kategorii - Obrazek nagłówka
Fot. Jacek Persa
Którzy pacjenci są obywatelami trzeciej kategorii? Jak w Polsce wygląda leczenie osób z rakiem nerki? Rozmawiamy o tym z onkologiem prof. Cezarym Szczylikiem.

Którzy pacjenci są obywatelami trzeciej kategorii? Jak w Polsce wygląda leczenie osób z rakiem nerki? Rozmawiamy o tym z onkologiem prof. Cezarym Szczylikiem.

Jak w Polsce zorganizowana jest opieka nad chorymi z rakiem nerki?

Z jednej strony bardzo dobrze, dlatego że istnieje dobra współpraca między urologami i onkologami, coraz więcej pacjentów jest coraz wcześniej operowanych, co jest niesłychanie ważne, bo to jeden z tych nowotworów, gdzie wczesny zabieg operacyjny, jest w stanie chorego wyleczyć całkowicie. Duża część pacjentów przychodzi do nas świetnie wyoperowana. Oczywiście wiemy, że część pacjentów jest pierwotnie z chorobą rozsianą, niemniej warto podkreślić, że oni też są operowani. Gro pacjentów w Polsce z chorobą przerzutową jest operowanych przez urologów, dzięki temu przedłużamy dwukrotnie ich życie.

Czy dostępne obecnie programy lekowe pozwalają na leczenie pacjentów zgodnie z europejskimi standardami?

Niestety nie. Identyfikowanie się z Europą powinno opierać się na dwóch kryteriach typowo socjologicznych, a więc na poziomie jakości opieki psychiatrycznej i jakości opieki nad chorymi z chorobą nowotworową. Niestety tutaj głęboko odstajemy. Nie jesteśmy w stanie zaoferować tych standardów, które oferują kraje UE, dlatego, że zbyt późno modyfikujemy schematy terapeutyczne, zbyt późno wprowadzamy leki. Ten proces staje się coraz bardziej zbiurokratyzowany. Liczę, że pozytywne zmiany, które zachodzą w AOTM-ie, w relacjach ze środowiskiem, będą skutkowały. Uważam jednak, że formą przestarzałą jest istnienie funkcji konsultanta krajowego, ponieważ mamy AOTM tzw. HTA. Myślę, że to właśnie eksperckie decyzje powinny wspomagać decyzyjnie proces refundacji. Natomiast przestarzała funkcja konsultanta krajowego, na którego barki złożone są decyzje czasami odległe od jego praktyki i doświadczenia, mogą powodować, że pacjenci oczekują zbyt długo na wprowadzenie nowych form leczenia.

Wracając do pacjentów: co możemy w Polsce zaoferować grupie pacjentów najgorzej rokujących, tych, u których nowotwór rozpoznany jest w najbardziej zaawansowanym stadium?

Ci pacjenci są w dramatycznej sytuacji. Nie ma dla nich refundacji. Takich trudnych obszarów jest bardzo dużo: po pierwsze nie mamy leków trzeciej linii, po drugie, nie możemy wrócić do pierwszego leku, po trzecie pacjenci bez nefrektomii, a mający przerzutową chorobę również nie mogą być leczeni (dlatego, że standard przewiduje, że muszą być po nefrektomii), podobnie pacjenci ze złymi złymi czynnikami rokowniczymi są również obywatelami trzeciej kategorii i niezgodnie z Konstytucją mają odcięte możliwości leczenia w tym nowotworze. Te problemy są niezwykłym wyzwaniem, jeżeli chodzi o leczenie rozsianego raka nerkowokomórkowego i tak naprawdę wymagają decyzji do końca tego roku, po to, żeby w istotny sposób zwiększyć dostępność do leczenia w naszym kraju.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.

Zobacz także