Absurdy w ochronie zdrowia

Fot. Thinkstock
Porozumienie Zielonogórskie bierze pod lupę absurdalne przepisy dotyczące leczenia sanatoryjnego...
Medexpress 2016-11-07 09:20

Czas oczekiwania na leczenie sanatoryjne w niektórych województwach przekracza dwa lata, podczas gdy skierowanie od lekarza POZ jest ważne tylko 18 miesięcy - wskazuje FPZ. Po tym czasie musi więc być ponownie zweryfikowane – u tego samego lekarza.
Na ten absurd zwrócił uwagę wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego i ekspert Konfederacji Pracodawców RP Marek Twardowski, który wystąpił w tej sprawie do prezesa NFZ. W piśmie podkreślił, że nadmierny czas oczekiwania powoduje konieczność dwukrotnego wykonania pracy przez lekarza POZ i często też powtórzenia badań diagnostycznych. A wszystko z powodu wadliwych przepisów. Wiceprezes PZ zaproponował dwa rozwiązania: albo wydłużyć ważność wniosku lekarza POZ do dwóch lat, albo też stworzyć dwuletnią karencję dla pacjenta w dostarczeniu kolejnego wniosku na leczenie sanatoryjne.
Z odpowiedzi przesłanej przez zastępcę prezesa NFZ Macieja Miłkowskiego wynika, że fundusz dostrzega problem. A raczej – dostrzegał, bo w latach 2009-2010 występował do Ministerstwa Zdrowia z wnioskami o wprowadzenie do przepisów rozporządzenia w sprawie kierowania na leczenie uzdrowiskowe m.in. 12-miesięcznego okresu karencji od ostatniego leczenia sanatoryjnego, co skróciłoby kolejki. Jednak propozycje te nie znalazły uznania u kierownictwa resortu.
Jednocześnie NFZ nie widzi problemu podwójnej pracy lekarza POZ.
„Weryfikacja nie powinna sprawiać trudności, ponieważ w zdecydowanej większości przypadków lekarz POZ posiada najbardziej aktualne informacje o bieżącym stanie zdrowia pacjenta” – wyjaśnił Miłkowski.

Źródło: Porozumienie Zielonogórskie

PDF

Zobacz także