Komórki CAR-T na maturze
Opublikowano 18 maja 2026 08:06
Z jednej strony trzeba docenić, że Autorzy pytań uznali znaczenie nowej metody leczenia nowotworów, a w bliskiej przyszłości prawdopodobnie także metody leczenia chorób z autoimmunizacji. Z drugiej strony trzeba też jednak podejść do sprawy merytorycznie. Skupmy się na pytaniu 14.1, które brzmi: „Uzasadnij, że w terapii CAR-T nie należy stosować receptorów CAR rozpoznających niespecyficzne antygeny nowotworowe.”
Otóż obecnie wykorzystywane terapie CAR-T nie stosują receptorów rozpoznających antygeny nowotworowe. Receptory te rozpoznają cząsteczki fizjologicznie występujące na prawidłowych komórkach oraz na wywodzących się z nich nowotworach. W przypadku czterech z sześciu zarejestrowanych terapii jest to cząsteczka CD19 obecna na limfocytach B, a w przypadku pozostałych dwóch jest to cząsteczka BCMA obecna także na limfocytach B oraz na wywodzących się z nich plazmocytach. Ponieważ są to cząsteczki normalnie występujące na powierzchni komórek to nie są prezentowane układowi odpornościowemu jako antygeny i rola cząsteczek MHC w prezentowaniu antygenów nie ma tu w ogóle zastosowania.
Natomiast ponieważ występują nie tylko na komórkach nowotworowych (w przypadku pierwszych czterech terapii są to chłoniaki z komórek B, a w przypadku dwóch pozostałych szpiczaki) a także na wspomnianych prawidłowych limfocytach B i plazmocytach to niszczą także te komórki prowadząc do niedoborów wytwarzanych przez nie przeciwciał. Skutkuje to koniecznością (niekiedy kilkuletnią) przetaczania im tych przeciwciał.
Dlaczego wobec tego stosuje się te terapie? Dlatego, że są to terapie stosowane w chorobach potencjalnie śmiertelnych, przeciwciała można uzupełniać a straconego życia nie można przywrócić.
Tematy
Wiesław W. Jędrzejczak





